Skomentuj:
Komentarze (128)
-
I nikt z wypowiadających się (zapewne wliczając urzędników którzy decydują o przemieleniu nakładu) nawet nie widział komiksu na oczy.... Bo nie trzeba posiadać jakiejkolwiek wiedzy o temacie (ani minimalnego zrozumienia sztuki komiksowej), żeby wyrazić oburzenie moralne. Bo my się oburzać bardzo lubimy.
-
Dlaczego w tym kraju popiera się propagatorów wulgaryzmu i fascynuje światem przestępczym.
Komiks o którym mowa jest płaski i ordynarny w dodatku dotyczy wielkiego Polaka którego
muzyka jest wizytówką Polski na całym świecie.A może dla odmiany zrobić komiks
z udziałem Chlebowskiego,Drzewieckiego,Sawickiej,Ludwiczuka (ten pan używa kuchennej
łaciny w co drugim słowie),Sekuły ,Niesiołowskiego,Palikota itp ludzie zasługują na takie
wyróżnienie i co najważniejsze są współcześni i nie powiązani z kulturą-bliżej im do tego
komiksowego świata.Szkoda naprawdę takich talentów.I jeszcze jedno .Zastanawiam się
za co tak naprawdę odpowiedzialni są min.kultury Zdrojewski,min. spraw zagranicznych
Sikorski ,ambasador w Berlinie i wielu innych odpowiedzialnych za promocję Polski
w świecie.A może specjalistka od "afery dorszowej" wreszcie wykaże się kto jest odpowiedzialny za pieniądze podatnika wyrzucone w błoto ,bo jak dotąd ma wykrytego
dorsza za 8 zł co w porównaniu 30 tys euro jest małym pikusiem. -
Po co to niszczyć? Sprzedać chętnym (dorosłym), a pieniądze przeznaczyć na cel charytatywny. Ten wiceminister, nazwiska nie pomnę, wychodzi na podwójnego id..tę.
-
To styl OSTREGO, sami spojrzcie (koszulka jego autorstwa)
www.zombietshirts.pl/index.php?module=product&prid=39&crit=newproducts -
Sikorski zapomniał, że Marek Prawda, jako ambasador RP w Berlinie od 2006 jest odpowiedzialny razem z kierownikiem adminsitracyjnym za zakup plugawego komisku za 120 tys. zł, w 2010 roku. To nie tak, ze dyplomata ds. kultury sam decyduje o wydaniu 120 tys zł. To wymaga podpisu ambasadora i administracyjnego, lecz obaj są kolegami Sikorskiego i włos im z głowy nie spadnie nawet za wyrzucenie w błoto takich pieniędzy. Tylko NIK mógłby się za to zabrac.
-
Dlaczego komiks o Chopinie rozgrywa się w więzieniu? Co miał Chopin wspólnego z więzieniem i wulgarnym językiem? Gdyby to był projekt prywatny, to proszę bardzo, jest swoboda twórcza, ale finansowany z państwowych pieniędzy w celu promocji Chopina?
Bartek Chaciński, publicysta tygodnika „Polityka”, krytyk komiksu, występuje w obronie wulgaryzmów:
"Zresztą czy Chopin, gdy mu spadły nuty na ziemię, mówił "motyla noga"? Nie wiem, ale osobiście wątpię i nie wiem, czy takiego Chopina mógłbym sobie w ogóle wyobrazić. "
komiksomania.pl/newsy/komentarze-w-sprawie-afery-wokol-chopin-new-romantic.html
To smutne, że nie jest w stanie sobie wyobrazić człowieka, który nie klnie przy lada błahej okazji (A może przemawia przez niego skromność, gdy mówi, że Chopina nie byłby sobie w stanie wyobrazić?)
A komiks niech zostanie sprzedany w Polsce na aukcji charytatywnej. Palenie go jest absurdalne. Być może rzeczywiście jest satyrą na polską rzeczywistość.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX






