Poznań: piąta ofiara świńskiej grypy

Karol Kański
22.02.2011 , aktualizacja: 22.02.2011 09:50
A A A Drukuj
Świńska grypa nie odpuszcza. W Wielkopolsce zmarła piąta w ostatnim czasie osoba, zarażona wirusem AH1N1. Lekarzy przyznają, że w ostatnich tygodniach panuje szczyt zachorowań również na zwykłą, sezonową grypę. Dlatego powinniśmy się szczepić.
Szczepionka przeciwko A/H1N1
Fot. BOB EDME AP
Szczepionka przeciwko A/H1N1
60-letnia kobieta, która zmarła na świńską grypę była leczona w jednym z poznańskich szpitali. O szczegółach lekarze nie chcą mówić. Prawdopodobnie doszło jednak do powikłań, tak jak u pozostałych osób, które chorowały na świńską grypę. - Pojawiły się choroby współistniejące - potwierdza w rozmowie z TOK FM wielkopolski inspektor sanitarny w Poznaniu doktor Andrzej Trybusz.

Wcześniej zmarło w Wielkopolsce czworo pacjentów z potwierdzonym wirusem AH1N1. Dwoje było leczonych w Pile, po jednym w Nowym Tomyślu i Poznaniu. Wszyscy, jak podkreśla Sanepid mieli również inne, dość poważne choroby. Między innymi przewlekłe zapalenie płuc.

Z danych wielkopolskiego Sanepidu wynika, że na grypę sezonową w Wielkopolsce zachorowało w ostatnim tygodniu ponad 8 tyś osób. - Nie wykluczone jednak, że ta liczba będzie maleć - przewiduje Trybusz i podkreśla, że u większości chorych grypa przebiega raczej łagodnie. - Tylko nieliczni zgłaszają się do szpitali - mówi. Lekarze przyznają, że zarażonych wirusem AH1N1, który wywołuje świńską grypę jest więcej, niż rok temu. Dlatego osoby o osłabionej odporności, również starsze powinny się szczepić przeciwko grypie. - Tym bardziej, że mamy szczepionkę z tym właśnie wariantem AH1N1 - dodaje wielkopolski inspektor sanitarny. Bezwzględnie szczepienie zaleca się osobom, które zmagają się z cukrzycą, chorobami układu oddechowego, mają problemy z sercem i nerkami.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (24)

  • ciotka_ltd

    0

    @jhbsk

    Przeszlam przez te 'swinie' i powiem ci bez zadnego klamania, ze byla to najciezsza grypa jaka w zyciu mialam, choc lekarze zaklasyfikowali moja 'swinie' jako lagodna i o zadnym szpitalu nawet mowy nie bylo. Naleze do osob co i grype przechodza prawie bez temperatury, ale wykanczalo mnie - i dalej meczy - niewiarygodne zaflegmienie pluc, prawie sie dusilam, a przy kazdej zmianie pozycji byl to koszmar. Mialam tez klopoty gastryczne, tj. na poczatku choroby non stop bieganie do klopa, choc przeszlo po jakis 4-5 dniach.
    Na moim przykladzie wyglada, ze powazne odwodnienie organizmu jest tu najwieksza grozba, a wiec nie ma mocnych - trzeba duzo pic.

  • ciotka_ltd

    0

    @yula
    Leczono mnie na 'swinie' w domu nie zadnymi pastylkami (dla spokoju sumienia doktor dal mi Tamiflu, ale i powiedzial, ze tyle pomoze co nic, choc zaszkodzic nie powinien), ale dwutygodniowym lezeniem w lozku. I wlasciwie ciagle powinnam lezec, bo infekcja plucna przy jakimkolwiek lazeniu na zewnatrz zaraz powraca.
    Pomaga 'pro-immunologiczne' jedzonko (jesc z cebula i czosnkiem co sie da) i bardzo duzo slabej herbaty z baaardzo duzo cytryny, slodzonej najlepiej wiejskim miodem. PIlam to hektolitrami (bo i pocilam sie pokazowo, a i sama ta herbatka smaczna) i...jakos wirus zdechl, a ja nie umarlam.

  • jhbsk

    Oceniono 1 raz 1

    A ile zmarło na zwykłą?
    Może przestańcie siać panikę.

  • ciotka_ltd

    Oceniono 1 raz 1

    Wlasnie przeszlam swinska grype, choc nie w Poznaniu, lecz w Oxfordzie. Byla to tzw. lagodna 'swinia', bo jestem zdrowa, a i wiek ponoc do jej zwalczenia swietny (troche po 40-tce), niemniej ciagle mnie meczy infekcja plucna: jedno wyjscie ze smieciami do smietnika, wypuszczenie psow do ogrodu czy pojscie do sklepiku na rogu i znow 'mokry' kaszel, z koniecznoscia odksztuszania pluc (az sie dziwie, ze tyle tego swinstwa w nich siedzi). Strasznie to dusi i od kaszlu az mnie zebra bola, a wiec sie przestaje dziwic, ze u starszych ludzi lub malych dzieci ta grypa moze skonczyc sie tragicznie.
    Leczenia na to nie ma: tzw. Tamiflu tyle mi tu pomoglo, co herbata z cytryna i miodem. I nawet ta postac lagodna wymecza czlowieka, i choc niby wysokiej temperatury nie mialam - nogi mam jak z waty etc.
    Jakby nie bylo, sama na siebie jestem wsciekla, ze pare miesiecy temu odrzucilam propozycje GP zaszczepienia sie przeciwko tej 'swini', niemniej w przyszlym roku glupich nie ma - moze i co pomoze;)

  • kiniutek76

    Oceniono 2 razy 2

    A ile osób w tym czasie zmarło na zwykłą grypę, co? Poza tym świńska grypa za wyjątkiem źródła chyba zbytnio się nie różni od normalnej...

  • sick_chicken

    Oceniono 1 raz 1

    A na "zwykłą" grypę ile już zmarło?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX