Strategia PO? Stabilność i oczekiwanie na kompromitację PiS-u

psm
18.02.2011 , aktualizacja: 18.02.2011 08:03
A A A Drukuj
Donald Tusk Fot. Krzysztof Miller / AG Donald Tusk
PRZEGLĄD PRASY. Kampania do parlamentu będzie toczyła się wokół dwóch spraw: rocznicy katastrofy smoleńskiej i objęcia przez Polskę prezydencji w UE - na to liczą, zdaniem "Rzeczpospolitej", posłowie Platformy Obywatelskiej. Przydałaby się pomoc prezydenta - dodaje "Polska The Times". Komorowski jednak nie pali się do wsparcia partii rządzącej.
Rozmówcy "Rzeczpospolitej" podkreślają, że w Kancelarii Premiera wciąż brakuje spójnego planu kampanii do Parlamentu. Nieoficjalnie przyznają, że w gabinecie Tuska liczą na dwa tematy-samograje: objęcie przez Polskę prezydencji w Unii Europejskiej oraz obchody rocznicy katastrofy smoleńskiej.

PO liczy, że podczas obchodów rocznicowych Prawo i Sprawiedliwość zaprezentuje się jako partia destabilizacji i manifestacji, co przestraszy potencjalnych niezdecydowanych wyborców i zarazem zmobilizuje elektorat Platformy. PO zaś ma być postrzegane jako partia europejska, po której wiadomo, czego można się spodziewać - spokoju. - Premier i liderzy PO będą w mediach u boku najważniejszych polityków Unii - mówi gazecie osoba z otoczenia premiera.

Swoje ostatnie problemy - spadające notowania w sondażach - rząd Donalda Tuska widzi jednak nie w opozycji parlamentarnej, lecz w działaniach ekonomistów - prof. Leszka Balcerowicza i prof. Jerzego Hausnera - oni od tygodni krytykują gabinet Tuska. Antidotum ma być jednak kontrofensywa gospodarcza - seria konferencji pokazujących, że propozycje ekonomistów nie związanych z rządem przyniosłyby więcej złego obywatelom, niż proponowane reformy PO.

Prezydent? Przydałby się...

"Polska The Times" wskazuje z kolei na inny aspekt strategii Platformy - oczekiwanie na prezydenta. Jednak - jak podkreśla gazeta - w Kancelarii Premiera istnieje obawa, że Bronisław Komorowski nie pomoże partii w kampanii wyborczej. - Gdy liczy się każdy punkt procentowy, pomoc Komorowskiego byłaby bezcenna - przyznaje jeden z rozmówców "Polski", polityk PO. - Powinien chyba pamiętać, że jest nam to winien - dodaje.

Obawa o intencje prezydenta są zasadne - ostatnio Komorowski nie stał murem za decyzjami Platformy - nie zajął stanowiska jednoznacznie popierającego zmiany w OFE, ustawę o cięciach w administracji skierował do Trybunału Konstytucyjnego, na dodatek nie zapowiada się, aby mówił zgodnie z linią Platformy w sprawie reformy szkolnictwa wojskowego.

Prezydent może budować własną pozycję, zamiast grać na konto partii rządzącej - spekuluje "Polska The Times".

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (17)

  • emigrant_1984

    Oceniono 1 raz 1

    Wyglada na to ze to dziala. PIS sie kompromituje co i raz.

  • donek.na.madagaskar

    Oceniono 3 razy -1

    Partia Obciachu z ryżym piłkarzykiem niechybnie idzie na dno.

  • jerjar

    Oceniono 2 razy 0

    hipo.0 napisał:

    "Dlaczego mamy iść do wyborów pod strachem PiS."

    Może Ty tak, ale ja nie chciałbym mieć za premiera polskiego rządu gościa, który po roku dochodzi do wniosku, że mu chyba podmienili zwłoki brata. Proszę o kolejną kandydaturę, a wtedy się zastanowię.

  • hipo.0

    Oceniono 4 razy -2

    Dlaczego mamy iść do wyborów pod strachem PiS, NIECH POKAŻĄ ZE SWOJĄ PRACĄ DLA OBYWATELI należy na nich głosować .Ale niestety trzymanie sie koryta to dla PO to najważniejsze.Podwyzszanie sobie kasy na prowadzenie biur,utrzymywanie NFZ ,OKRADANIE NAS Z EMERYTUR,brak reformy KRUZ tutaj niech sie wykażą,kolesiostwo ,ceny paliw i energi takie jakich nie mają nawet kraje zachodnie a pensje Bangladeszu.Maja nas wszystkich w DUPIE przypominaja sobie o społeczenstwie przy zbliżajacych sie wyborach.POGONIĆ TO CAŁE TAŁATAJSTWO W PIZDU

  • janusz55-stary

    Oceniono 4 razy 2

    wolę wpadki PO niż awantury PIS-u !!! Tusk jest przewidywalny , wiadomo że nie podpali polski

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX