Sprawdźcie sami, dlaczego świat pokochał Donniego Darko

Maja Staniszewska
2011-02-15 , aktualizacja: 15.02.2011 18:45
A A A Drukuj
Po cichutku 10 lat po premierze na festiwalu w Sundance, ukazał się u nas w końcu na DVD "Donnie Darko". I choć określenie "kultowy" jest ostatnio nadużywane, do tego filmu naprawdę pasuje
Donnie Darko
Donnie Darko
Donnie Darko
ZOBACZ TAKŻE
Kiedy "Donnie Darko" wchodził do kin w październiku 2001 roku poniósł totalną klęskę. Zaczyna się od silnika odrzutowca spadającego na sypialnię tytułowego bohatera - w niespełna miesiąc po 11 września to nie zachęcało do wizyty w kinie. Widzowie nie dopisali (choć jedno kino w Nowym Jorku grało "Donniego Darko" o północy bez przerwy przez 28 miesięcy). W marcu 2002 roku film ukazał się na kasetach i DVD. I wtedy zaczęła się jego oszałamiająca kariera. Dzieciaki oglądały film po kilkanaście razy, dyskutowały, analizowały. Internet sprzyjał szerzeniu się kultu. Zwłaszcza kiedy w 2004 roku ukazała się wersja reżyserka z komentarzem i dodatkami specjalnymi. Zachęcony dystrybutor wypuścił wersję reżyserską do kin i... znów poniósł klęskę. "Donniego Darko" po prostu lepiej ogląda się w domowym zaciszu. W końcu i my możemy się przekonać, o co chodzi z tym filmem.

Na pierwszy rzut oka "Donnie Darko" przypomina nieco "Miasteczko Twin Peaks" przeznaczone po prostu dla młodszej widowni. Ale to tylko pierwsze skojarzenie. Tytułowy bohater, wrażliwy nastolatek, mieszka w idyllicznym z pozoru miasteczku, które jednak ma swoje tajemnice. Donnie lunatykuje i w czasie jednej ze swoich wędrówek spotyka Franka. Tajemniczy osobnik w kostiumie królika oświadcza, że za 28 dni 6 godzin 42 minuty i 12 sekund skończy się świat. Gdy Donnie wraca do domu, w miejscu jego sypialni tkwi silnik odrzutowca. Od tego momentu chłopak próbuje znaleźć sposób, by zapobiec katastrofie. Wykonuje wszystkie polecenia Franka. Pojawiają się w tej historii tunele czasoprzestrzenne i podróże w czasie, ale jest też krytyka amerykańskich przedmieść i wątek zagubionego nastolatka, który szuka swojego miejsca w świecie. "Donnie Darko" jest porządnie zrobiony, dobrze zagrany i ma świetną ścieżkę dźwiękową. Takich filmów jest jednak sporo. Dlaczego ten podbił serca nastolatków? Bo jest tak skomplikowany i wielowątkowy, że każdy znajdzie w nim coś dla siebie. Co jest realne, a co jest snem lub wizją bohatera? "Donniego Darko" trzeba obejrzeć więcej niż raz. Dzięki polskiemu wydaniu DVD jest to wreszcie możliwe (film pojawił się także w internetowym serwisie filmowym Iplex.pl). Niestety, na płycie nie znajdziemy żadnych dodatków. Dla tych, którzy będą chcieli dowiedzieć się więcej jest strona www.donniedarkofilm.com. Trzeba jednak bardzo uważać - można wsiąknąć w nią na znacznie dłużej, niż trwa film.

Podziel się