"Ludzie powinni się ciebie bać". Autor "Łaskawych" pisze o Czeczenii

Wiadomości >  Archiwum
ga PAP
15.02.2011 08:36
A A A Drukuj
Rok 19999. Linia frontu nad rzeka Terek

Rok 19999. Linia frontu nad rzeka Terek (Fot. Krzysztof Miller / AG)

"Feudalny reżim" - tak Jonathan Littell, autor słynnych "Łaskawych", opisuje sytuację w Czeczenii pod dyktaturą wspieranego przez Rosjan prezydenta Ramzana Kadyrowa. "Czeczenia. Rok III" - tom reportaży Littella, właśnie trafia do polskich księgarń.
Jonathan Littell, autor jednej z najszerzej dyskutowanych książek o II wojnie światowej ostatnich lat - "Łaskawych" - realia wojen poznawał jako uczestnik misji humanitarnych m.in. w Rwandzie i byłej Jugosławii. Dwukrotnie był w Czeczenii, podczas obu wojen, w 1996 i 1999 roku. Ponownie odwiedził ten kraj w kwietniu 2009 roku, w trzecim roku prezydentury Ramzana Kadyrowa wspieranego na tym stanowisku przez Rosjan. Littell opisuje swoje wrażenia - na pierwszy rzut oka w kraju wreszcie zapanował spokój, w Groznym odbudowano kamienice, buduje się nowe bloki, dzieci chodzą do szkół.

Niezadowoleni giną

Jednak z rozmów z napotkanymi ludźmi wyłania się obraz kraju po wspierana przez Kreml dyktaturą. Udręczeni wojnami Czeczeńcy doceniają, że pod rządami Kadyrowa udało im się wrócić do normalnego życia, mimo to atmosferę w kraju porównują do okresu radzieckiej wielkiej czystki w latach 30. Ci, którzy są przeciwnikami Kadyrowa, dziennikarze niewygodni dla firmowanego przez niego systemu, ale też ci, którzy prowadzą dobrze prosperujące firmy, na które prezydent ma ochotę, tajemniczo znikają, przytrafiają im się dziwne wypadki. Gdy Littell kończył pisać swój reportaż, w lecie 2009 roku, odnaleziono zwłoki Natalii Estemirowej, dziennikarki, przyjaciółki Anny Politkowskiej. Estemirowa pisała o mordach politycznych w Czeczenii pod rządami Kadyrowa, należała do grupy Memoriał zajmującej się badaniami historycznymi i propagowaniem wiedzy o ofiarach represji radzieckich, w tym w okresie stalinowskim, a także ochroną praw człowieka w krajach byłego ZSRR.

Memoriał: Wcale nie jest lepiej

Według opinii Centrum Praw Człowieka Memoriał z 2007 roku, sytuacja w Czeczenii pod rządami Ramzana Kadyrowa wcale się nie poprawiła, dochodzi nadal do porwań, którymi według działaczy Memoriału zajmują się potajemnie bojówki służb bezpieczeństwa. W kraju nadal dochodzi do stosowania tortur, zabójstw politycznych i pogwałceń praw człowieka a ogólną sytuację można określić jako "potworną" - pracownicy centrum twierdzą że rosyjskie władze federalne Czeczenii nieoficjalnie tolerują te praktyki.

Wiele miejsca Littell poświęca postaci Ramzana Kadyrowa. Obecny prezydent jest synem Achmada Kadyrowa, w maju 2004 roku zamordowanego w zamachu. Razem z ojcem podczas I wojny w Czeczenii walczył z Rosjanami, w II wojnie natomiast Kadyrowowie stanęli po ich stronie. Ma opinię brutalnego antydemokraty. Dziennikarka rosyjskiej opozycyjnej "Nowej Gaziety" Anna Politkowska zarzucała mu inspirowanie morderstw, udział w strzelaninach i burdach. Za główne źródło dochodów Kadyrowa Politkowska uważała porwania ludzi dla okupu.

Ramzan Kadyrow: Jeśli jesteś liderem, ludzie powinni się ciebie bać

Ramzan Kadyrow uznawany jest za człowieka Putina w Czeczenii. W jednym z wywiadów powiedział "Putin jest moim idolem. On dał nam wszystko, co mamy na tej ziemi. Chwała Najwyższemu, który dał nam takiego człowieka". Materiały o życiu i działalności Kadyrowa zajmują lwią część miejsca i czasu w czeczeńskich mediach. "Czy istnieje mój kult jednostki w Czeczenii? Może tak, ale w dobrym tego słowa znaczenia. Jeśli popiera mnie 95 proc. społeczeństwa i wieszają moje portrety, to nie jest to kult jednostki, lecz dobre rządy" - uważa Kadyrow, który niespecjalnie też przejmuje się przeciwnikami: "Czy istnieje w Czeczenii opozycja? Nie. A co to takiego opozycja?" - pytał w innym wywiadzie. Doskonale, zdaniem Littella, charakteryzuje prezydenta Czeczenii wypowiedź: "Jeśli jesteś liderem, ludzie powinni się ciebie bać".

Czemu Rosjanie tolerują szariat

Władza Kadyrowa w dużym stopniu opiera się na systemie czeczeńskich klanów, a on sam wywodzi się z najliczniejszego z nich - Beno. Prezydent nie zapomniał o swych współplemieńcach - to Beno zajmują najbardziej intratne stanowiska w państwie, oni to znajdują się na samej górze piramidy korupcji, czerpią z niej największe zyski. Kadyrow - pisze Littell - zawarł niepisany sojusz z częścią muzułmańskich duchownych. Władze promują tradycyjny w Czeczenii suficki islam, by powstrzymać umacnianie się salafizmu, wyznawango przez islamskich bojowników zwanych wahabitami. Ramzan jest ostentacyjnie pobożny, a trzonem jego polityki jest w gruncie rzeczy szariat, czyli muzułmańskie prawo - zauważają cytowani przez Littella obserwatorzy. We wszystkich budynkach publicznych i na uczelniach w Czeczenii obowiązkowe jest noszenie przez kobiety chust, Ramzan i jego otoczenie propagują też i praktykują poligamię. W wielu wypowiedziach Ramzan Kadyrow usprawiedliwiał też tzw. zabójstwa honorowe, czyli prawo mężczyzny do zabicia swojej żony lub siostry, która, prowadziłaby się - jego zdaniem - niemoralnie.

Rosjanie, zdaniem Littella, tolerują Kadyrowa w nadziei, że będzie on wobec nich lojalny, zapewniając jednocześnie względny spokój w Czeczenii. Jednak - jak ocenia Littell - nie zanosi się na to, aby Kadyrow stworzył w Czeczenii jakiś system rządów gwarantujący pokój, przeciwnie, feudalne rządy prędzej czy później doprowadzą do kolejnej destabilizacji sytuacji w tym kraju.

Książka "Czeczenia. Rok III" Jonathana Littella, ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego.

Tagi:

Komentarze (13)

Zaloguj się
  • jakubdiduch

    Oceniono 5 razy 5

    Tatusiu, a jak się mówi na przeciwieństwo poligamii? Monotonia, synku, monotonia...

  • wuzuwela

    Oceniono 4 razy 2

    przydałoby się jakby ten Jonathan Littell napisał co nie co o "demokracji" jaką zaprowadził jego kraj w Iraku.
    Nie wspomnę o setkach tysiącach ofiar tej demokracji,przy których ofiary reżimu Husejna to jak nasze polskie dane o rocznej ilości ofiar wypadków drogowych!
    To samo z C

  • jarek_bez_proszkow

    Oceniono 4 razy 2

    Innego rodzaju rządu Czeczeńcy mieć nie mogą i nie chcą. Rozumieją tylko bandycką siłę bo to naród bandycki jak na nasze standardy i poprawność polityczna niczego tu nie zmieni. Mentalnie są jeszcze w czasach kompletnego barbarzyństwa i internet czy TV oddziaływuje na to bardzo powoli.

  • rezun-one

    Oceniono 2 razy 2

    To jest Czeczenia. Pamiętam jak po wielkiej reformie i "wyzwoleniu" watażkowie dorabiali sobie porywaniem ludzi dla okupu. Nawet Polacy na tym ucierpieli. To jest kraj gdzie wróciły stare obyczaje i stara wiara. Połowa tych obyczajów jest u nas opisana w kodeksie karnym i trudno byśmy ich rozumieli. Oni z równą łatwością porywają kobiety by się ożenić jak i rozmawiają przez komórkę czy posługują się internetem. Zamordowanie wroga jest rzeczą na wskroś chwalebną, podobnie jak dopełnienie krwawej zemsty. Nie wymagajcie by odpowiadał za to Putin, on też nie rozumie ich kultury, to człowiek zachodu.

  • bayadera

    Oceniono 1 raz 1

    wz43
    Uczymy i uczymy ten Irak demokracji i ciagle ne mamy sukcesow.
    Dopiero wprowadzenie panstwa muzulmaskiego przyniesie nam pocieche i wieczna demokracje. Zaczelismy skromni; od Kosowa, Bosni i ALbanii. Jak dobrze pojdzie to demokracja z Kosowa zapanuje w calej Polsce.
    Tylko ciekawe, kiedy bedzie czas na zrobienie porzadku w Polsce, jesli nastepne stulecia soedzimy na ratowaniu biednych muzulmanow przed dziewicami w niebie.
    I nic do nich nie dociera.
    Oni wola dziewice a my chory anielskie w Niebie. Ciekawe kto tu glupszy?

    wz43 Powiedz Turcji, ze sie nie umieja rzadzic. I Malazji. I Indonezji.

  • marmurmen

    Oceniono 3 razy 1

    Fajnie się gada o książce której nawet autor artykułu nie przeczytał, co? Bo tytuł to "ŁASKAWE" a nie "Łaskawi". Także panie wuwuzela schowaj pan swoje bzdury jak najgłębiej. A co do Czeczenów - wystarczy wybrać się do Białegostoku gdzie po swojemu się rządzą, katują swoje kobiety i terroryzują okolicę.

  • szlag_mnie_trafi

    Oceniono 2 razy 0

    "feudalne rządy prędzej czy później doprowadzą do kolejnej destabilizacji sytuacji w tym kraju."

    Oczywiście, w przypadku Jaśnie Oświeconej Demokracji - coś takiego jest nie do pomyślenia:)

  • Oceniono 2 razy 0

    Tam nigdy nie było i nie będzie spokoju podobnie jak w większości krajów islamskich, gdzie nigdy nie było, nie ma i nie będzie prawdziwej demokracji, do której wstręt mają oni w genach. Za dużo jest tam różnych mułłów i kacyków, którzy nie maja ochoty nikomu sie dobrowolnie się podporządkować, a przecież demokracja własnie m.in. na tym polega.
    Łączy ich tak naprawdę tylko Islam, w oparciu o który mamy takie pseudodemokratyczne twory-potwory jak dzisiejszy np. Iran. Rządzić można jedynie narzucając siłę przy pomocy Rosjan albo Amerykan ( Arabia Saudyjska , Egipt, itd., itp.).

  • Oceniono 4 razy 0

    mnie oni nie interesuja!ten pseudo-internacjonalistyczny belkot typu "dokad idziesz czeczenio" jest tylko na pokaz by takie cos jak ta ochojska czy inni nawiedzeni mogli blyszczec w takiej szmacie jak tvn24!!z lomzy -najbardziej koltunskiego miasta na tym ciemnym podlasiu ich wyrzucili!!mam pytanie do tzw "decydentow" jak rowniez wszwelkiej masci pisowskich lachmyt-po co bylo ich przyjmowac??komu oni tu potrzebni?jezeli koltunska polsko ich przyjelas to daj im prace i mieszkanie i nie belkocz dokad oni ida!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX