Nauczyciele sympatyzujący z PiS chcą "szkoły po polsku"

mip, PAP
12.02.2011 , aktualizacja: 12.02.2011 13:35
A A A Drukuj
Ryszard Legutko Fot. Krzysztof Karolczyk / Agencja Gazeta Ryszard Legutko
Edukacja obywatelska i patriotyczna, odbudowa szkolnictwa zawodowego, powstrzymanie zmian w szkolnictwie wyższym - takie postulaty zgłaszali członkowie Towarzystwa Nauczycieli Szkół Polskich na spotkaniu w Sejmie, zorganizowanym we współpracy z klubem PiS.
- Przekonanie, iż edukacja i nauka należą do najważniejszych zadań państwa, okazuje się przekonaniem, które nie jest powszechne, szczególnie w ostatnich latach, wśród rządzących w Polsce. Tym bardziej (...) część naszego parlamentu, do której ja należę, przychyla się do państwa postulatów - zapewniał uczestników spotkania wicemarszałek Sejmu Marek Kuchciński (PiS).

Minister edukacji w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, obecnie europoseł, prof. Ryszard Legutko mówił o potrzebie poprawienia w polskiej edukacji jej dwóch zasadniczych funkcji - wychowania i kształcenia. Jego zdaniem, kształcenie polskiej młodzieży jest szablonowe i nie przekazuje uczniom i absolwentom szkół umiejętności niezbędnych do dalszego samodzielnego rozwoju.

"Nasza młodzież ani nie czyta, ani nie pisze"

- Rodzice też nie, wobec czego nie czują wagi tego. Czytanie i pisanie to są te umiejętności, dzięki którym człowiek staje się coraz bardziej indywidualny, niepowtarzalny i oryginalny - mówił Legutko. Jeszcze gorzej jest, jego zdaniem, z wychowaniem w polskich szkołach. Nauczyciele i dyrektorzy boją się, jak mówił, utrzymywać dyscyplinę wśród uczniów, bo nie chcą narażać się rodzicom.

- Z kategorii wychowawczych, o których się mówi obecnie, pozostaje tylko walka z przemocą w szkole oraz wychowanie do tolerancji. Ale ponieważ walka z przemocą w szkole często stoi w sprzeczności z ideą tolerancji, idea tolerancji wygrywa i nawet z przemocą w szkole się nie walczy - powiedział.

Szkoła nie promuje więc, jak mówił, fundamentalnych wartości, takich jak odwaga, prawdomówność czy dobre obyczaje.

Zanika szkolnictwo zawodowe

Z kolei posłanka PiS Marzena Machałek, wiceprezes Towarzystwa Nauczycieli Szkół Polskich powiedziała, że jednym z podstawowych problemów dzisiejszej szkoły jest z jednej strony zanik szkolnictwa zawodowego. Jako przykład podała wyjazdy polskich uczniów do szkół zawodowych do Niemiec.

Z drugiej strony, jak podkreśliła, coraz bardziej profilowane są szkoły ogólnokształcące - co też nie jest dobre, bo ogranicza naukę podstawowych dla tożsamości polskiej młodzieży przedmiotów - języka polskiego i historii.

- Od lat 90. ciągle mówimy, że mamy wykształcić człowieka, który ma umiejętności, np. liczenia procentów, prowadzenia samochodu i obsługi komputera. To prawda, że jest to potrzebne człowiekowi. Tylko że człowiek, który to wszystko umie, ale nie zna swojej historii, jest niepełny, nie wie kim jest - powiedziała.

Kto tworzy Towarzystwo Nauczycieli Szkół Polskich

W pierwszej ogólnopolskiej konferencji Towarzystwo Nauczycieli Szkół Polskich uczestniczyło ok. 200 osób. Byli to głównie nauczyciele szkolni i akademiccy, będący członkami towarzystwa lub jego sympatykami, a także przedstawiciele innych organizacji, w tym Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Lecha Kaczyńskiego, sekcji oświaty oraz sekcji nauki NSZZ "Solidarność" oraz Towarzystwa im. Stanisława ze Skarbimierza.

Towarzystwo Nauczycieli Szkół Polskich powstało w październiku 2009 r. Jest organizacją skupiającą nauczycieli, w tym nauczycieli akademickich. Za cel stawia sobie przywrócenie prestiżu i godności zawodu nauczycielskiego.

Na czele zarządu głównego organizacji stoi dyrektorka jednej z krakowskich szkół podstawowych Barbara Nowak. Wśród członków zarządu są m.in. posłanka PiS Marzena Machałek, wiceminister edukacji w rządzie Jarosława Kaczyńskiego Andrzej Waśko i zdobywca tytułu "Nauczyciel Roku 2005 r." Jacek Świerkocki.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (375)

  • cinek08

    0

    Może Panowie z tej organizacji wytłumaczą dlaczego ogranicza się ilość godzin nauk ścisłych. Dlaczego w szkołach więcej jest lekcji religij niż fizyki czy chemii. Kiedy nauczyciele z tej światłej organizacji zażądają wprowadzenia do szkół nauczania kreacjonizmu?
    Problemem w Polskiej oświacie jest to że ogranicza się nauczanie naprawdę ważnych przedmiotów jak matematyka chemia czy fizyka a wychowuje się miernoty niezdolne do samodzielnego myślenia.

  • emigrant_1984

    Oceniono 3 razy 3

    Taaak. "Tylko że człowiek, który to wszystko umie, ale nie zna swojej historii, jest niepełny, nie wie kim jest - powiedziała." Co wiedziala. A wiedzy o swiecie to nie trzeba, tylko o swoim zascianku i ranach tu i tam? Podtrzymywac dlaczego my Ruskich, Niemcow i Innowiercow nie lubimy. Ani Europy. Bo to Sodoma i Gomorra. Nauczac marszowania z pochodniami i krzyzami, oraz z patriotyczna piesnia na ustach (patriotyzm tutaj sprowadza sie do dlaczego my tych czy tamtych nie lubimy albo i gorzej). Podac jedyna sluszna interepretacje dla tych mlodych glow kto jest odpowiedzialny za to i tamto.

  • elzbieta09

    Oceniono 3 razy 3

    "Ale ponieważ walka z przemocą w szkole często stoi w sprzeczności z ideą tolerancji, idea tolerancji wygrywa i nawet z przemocą w szkole się nie walczy - powiedział."

    Powyższy cytat mial wygłosic posel Legutko. Czy to jest jego zdanie czy redaktora artykułu GW? W jednym i drugim wypadku - tragedia.

    Bez wnikania w dyskusję nad problemami współczesnej szkoły polskiej, "konia z rzędem" temu, kto mi powie o co w zacytowanym zdaniu chodzi. Czy chodzi o to, że szkoła jest nietolerancyjna wobec przemocy? Czy też, że wybiera tolerancję (przemocy?) zamiast z nia walczyc? Czy może chodzi o to, że szkoła nie powinna zajmować się toleracją, a zająć sie przemocą? Chciałabym mieć odpowiedź na powyższe pytania, zanim przyjdzie mi zagłosować na autora "genialnej" myśli, którą wyżej zacytowałam.

  • prof-antoni

    Oceniono 2 razy 2

    Czy Minister, podejmując decyzję o odznaczeniu, chciał pokazać, iż będzie premiował w przyszłości przypadki niesubordynacji, tchórzostwa i odmawiania wykonywania rozkazów?
    Autor: Przemysław Gosiewski
    Opis: fragment zapytania poselskiego nr 2496 z 23 września 2008 r
    Czy rząd zamierza tolerować tego typu elementy rozprężenia [tak w oryginale] oraz nieprzystojące żołnierzom zawodowym tchórzostwo w obecności Głowy Państwa?
    Autor: Karol Karski

  • politol59

    Oceniono 4 razy 2

    Znowu będą walić w nacjonalistyczny bębenek

  • marjolaine

    Oceniono 6 razy 2

    jak ktos zył w poprednim ustroju, to pamięta. Pis głosi komunę. wszechobecne państwo. To juz przerabialismy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX