"Konia ze stajni się nie wyprowadza. Koniec sprawy" - abp Głódź o sporze ws. dzieł sztuki

mar, PAP
09.02.2011 , aktualizacja: 09.02.2011 17:53
A A A Drukuj
- Sprawa jest zamknięta. Roma locuta, causa finita. Zresztą rozmawiałem dzisiaj z panem ministrem Zdrojewskim. Oświadczył, że pozostaje, sprawa jest zamknięta, w ogóle nawet nie jest przedmiotem żadnej dyskusji - tak abp Sławoj Leszek Głódź skomentował spór Muzeum Narodowego w Warszawie z Bazyliką Mariacką w Gdańsku.
Arcybiskup Sławoj Leszek Głódż
Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta
Arcybiskup Sławoj Leszek Głódż
- Konia ze stajni się nie wyprowadza. Te dzieła sztuki tam są i tam pozostaną, bo one tam były od zawsze (...) Skończmy te monologi, które prawdopodobnie wywołała sama pani dyrektor muzeum. Wyszła przed szyk, ona nie jest symetryczną stroną całego sporu, partnerem jest minister - dodał Głódź.

Chodzi o dzieła unikalne w na skalę europejską, takie jak np. tablice Dziesięciorga Przykazań, rzeźbę Pięknej Madonny z 1410 r., ołtarze, skrzynie i świeczniki. Na początku lat 90. zostały one wypożyczone z Muzeum Narodowego bazylice, która teraz nie chce ich oddać.

Nie pomogła mediacja ministra kultury. W tej sytuacji muzeum zdecydowało się na proces.

Kler nie dopuszcza konserwatorów - muzeum się niepokoi

- Nie jest tak, że każdy historyczny właściciel ma prawo do dzieł, które są naszym dziedzictwem narodowym - odpowiada Agnieszka Morawińska, dyrektor Muzeum Narodowego. Według muzeum zabytki z Prus Wschodnich zostały w większości wywiezione przez Niemców, a państwo je odzyskało i sklasyfikowało. Morawińska twierdzi, że ksiądz nie podpisał nowych umów na użyczenie unikatowych dzieł.

Dyrektorka muzeum zaznacza, że państwo mogłoby zgodzić się na przechowywanie przez bazylikę zabytków, ale według informacji muzeum są one narażone na kradzież i niszczeją. Proboszcz Bogdanowicz nie chce wpuścić konserwatorów, bo "w ten sposób uznałby, że muzeum ma prawo własności" wobec średniowiecznych fragmentów ołtarza. - Zabytki są w jak najlepszym stanie - utrzymuje proboszcz bazyliki ks. infułat Stanisław Bogdanowicz.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (1024)

  • popijajac_piwo

    0

    Gratuluję abp Głódziowi - za jednym zamachem: pycha, chciwość, zazdrość, gniew... Patrząc na zdjęcie dołoże jeszcze nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu i lenistwo. A nieczystość każdy niech oceni sam.

  • grymas50

    0

    A nie wieszczylem?. Jeszcze nie bylo sądowego werdyktu a SPRAWA Rozstrzygnięta. Znowu KOŃ rozstrzygnął. Tym razem generała Sławoja Głodzia. PANIE NACZELNIKU PIŁSUDSKI. LARUM GRAJĄ!!!!!!!!!!!!.

  • jerry5204

    Oceniono 1 raz 1

    ..i to jest cala prawda o k.k wypowiedziana ustami tego świętego męża,pycha,zakłamanie,pazernośc to są cnoty które tak naprawdę są myślą przewodnią chłopakow w purpurze,ale niech sie tam bawia ,w koncu wywalczyli sobie konkordat płatne stanowiska we wszystkich prawie gałęziach gospodarki,nauczanie(płatne)religii ,to dlaczego dzieła sztuki nie moga być ich bezwzględną własnością?

  • piastpiastun

    Oceniono 2 razy 2

    Powiem tak - Bezczelny, arogancki, obmierzły pieprzony katabas!!!
    "ona nie jest symetryczną stroną całego sporu..." Kawał gnoja! Najbardziej symetryczny jest dla niego wieprz albo stosik drewna!

  • moby_pp

    Oceniono 1 raz 1

    Panie Sławojku, czas wracać do ojczyzny nad Tybrem. Pan Głódź słowami "Roma locuta, causa finita" przypieczętował właśnie swój bilet w jedną stronę. Nie może dalej reprezentować interesów RP, stał się agentem obcego kraju za pieniądze podatnika w Polsce. Normalny "chór wujów" z tych fioletowych i purpurowych cwaniaków.

  • artaxerxes

    0

    A ja bym chetnie zajal sie koniem arcybiskupa. Lesiu, napisz mi czy jestes wolny jutro wieczorkiem. Pocwiczymy nasze konie!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX