Z sumy 315 mln. dolarów 300 mln. zostanie wypłacone gotówką Ariannie Huffington i Kennethowi Lererowi - współzałożycielom serwisu - oraz kilku mniejszym akcjonariuszom. Szefową przedsięwzięcia zostanie sama Arianna Huffington - pisze BBC. To oznacza, że nie tylko obejmie ona nadzór nad takimi stronami z portfela AOL jak wpływowe opiniotwórcze serwisy Engadget czy Techcrunch, ale także zachowa kontrolę nad internetową gazetą, którą stworzyła od zera w 2005 roku i przynoszącą - co nie jest regułą w nowych mediach - zyski.
- Poprzez fuzję z AOL, Huffington Post będzie szedł dalej tą samą ścieżką, którą podążaliśmy przez ostatnie sześć lat. Tylko teraz będziemy iść z prędkością światła - napisała Arianna Huffington.
AOL się ratuje, Huffington Post rozwija AOL, który po kłopotach w ostatnich latach i głośnym "rozwodzie" z Time Warner w 2009 roku zapowiada na 2011 r. zwrot, liczy na polepszenie przychodów z reklam - pisze o fuzji dwóch gigantów BBC. Huffington Post wniesie do nowej spółki 25 milionów użytkowników.
- Połączenie infrastruktury i wielkości AOL z pionierskim podejściem do informacji i innowacyjną metodą budowania społeczności w szerokiej i wyrafinowanej grupie odbiorców, którą wnosi Huffington Post, to brzemienna w skutki chwila w rozwoju internetowego dziennikarstwa i zaangażowania w sieci - głosi oświadczenie obu firm.
Transakcja zakończy się w marcu lub kwietniu, i będzie wymagała aprobaty urzędu regulacyjnego w Stanach Zjednoczonych.