Ks. Isakowicz-Zaleski publikuje fragmenty nowej książki Grossa
03.02.2011
, aktualizacja: 08.02.2011 13:46
Duchowny na swojej stronie internetowej, publikuje fragmenty "Złotych żniw" Jana Tomasza Grossa. To wersja, która "krąży w krakowskich kręgach akademickich i dziennikarskich", napisał ksiądz. Książka Grossa ukaże się 10 marca. - Ksiądz nie miał prawa publikować tych fragmentów - odpowiada wydawnictwo.
ZOBACZ TAKŻE
- Przed premierą "Złotych żniw". "Żyd, który pojawiał się we wsi, był tragarzem strachu" (08-02-11, 11:40)
- Ks. Isakowicz-Zaleski na intensywnej terapii (18-06-11, 22:23)
- PiS chce uchwały o Polakach ratujących Żydów podczas II wojny światowej (07-03-11, 14:40)
- "Ta książka rzuca wyzwanie naszej chęci zapomnienia" - prezes Znaku o "Złotych żniwach" (08-02-11, 13:16)
- Czy Gross jest historykiem? (02-02-11, 10:10)
- "Złote żniwa" Grossa. Przeorany patriotyzm czy manipulacja? (04-01-11, 00:18)
- Gorączka złota w Treblince (08-01-08, 01:00)
- Szewach Weiss: to co pisze Gross, to nie są bzdury (22-01-11, 11:13)
"Złote żniwa", najnowszy esej Jana Tomasza Grossa i Ireny Grudzińskiej-Gross, ukaże się w marcu nakładem krakowskiego "Znaku". Autorzy opisują w publikacji, jak Polacy przekopywali tereny wokół obozu zagłady w Treblince, poszukując kosztowności wśród szczątków Żydów. Choć książka Grossów jeszcze się nie ukazała, już budzi niemałe emocje i wywołuje debaty.
"Gross jest nieuczciwy, bo zachowania ekstremalne przedstawia jak całej społeczności",oceniał Tomasz Nałęcz, historyk i prezydencki doradca .
"Choć to bolesne rzeczy, ale przedstawiane w świetle jupiterów", zaznaczał ks. Adam Boniecki.
Ks. Isakowicz: Grafomaństwo i obrzydliwość
"Maszynopis Grossa krąży po Krakowie. Jest to wersja przesłana z USA do wydawnictwa "Znak". Przeczytałem ją od deski do deski i to dwukrotnie", napisał ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Duchowny ostro krytykuje autorów "Złotych żniw".
"Moja recenzja jest krótka - grafomaństwo i skrajne naginanie faktów. Jednym słowem, obrzydliwość", twierdzi duchowny, znany m.in. z radykalnej postawy wobec lustracji i stosunków polsko-ukraińskich.
Na swojej stronie internetowej ks. Isakowicz-Zaleski najpierw opublikował tylko wstęp do "Złotych żniw". Autorzy w tym fragmencie piszą o inspiracjach i przyczynach powstania książki. Potem jednak zamieścił rozdział. "Najbardziej jątrzący jest rozdział o Kościele Katolickim. Jest tak nieuczciwie napisany, że chyba go wrzucę cały do Internetu, aby pokazać to, co rodzina Woźniakowskich [prezesem wydawnictwa Znak jest Henryk Woźniakowski - red.] szykuje polskim katolikom na tegoroczną Środę Popielcową", pisze Zalewski. Zgodnie z zapowiedzią, zamieszcza rozdział na swojej stronie.
"Czynię to w imię zasady pro publico bono, gdyż polscy katolicy mają prawo poznać tekst, który ich szkaluje, a który już wkrótce będzie wydany przez środowisko określające się jako katolickie".
"Jako autor "Znaku" wstydzę się"
Duchowny zamieścił także list otwarty do "Znaku", w którym napisał, że jego siostra cioteczna "z narażeniem życia uratowała w czasie II wojny światowej Żyda. Za swój bohaterski czyn nigdy nie otrzymała medalu "Sprawiedliwy wśród narodów świata", choć jej rodzina w tym kierunku czyniła wiele starań."
Ks. Isakowicz twierdzi, że publikacja Grossa "nie ma nic wspólnego z poszukiwaniem prawdy historycznej (...) zawiera ona tak ogromną ilość przekłamań i demagogicznych sformułowań, że ma ona wyłącznie charakter paszkwilu, nasączonego osobistymi fobiami autora".
Na koniec duchowny zaznacza: "Jako autor dwóch książek wydanych w "Znaku" wstydzę się za Wasze Wydawnictwo, zwłaszcza, że ów intelektualny gniot macie Państwo zamiar wydawać wraz książkami Ojca Świętego Benedykta XVI".
Zima stulecia zaatakowała. Zobacz megakorek w Chicago >>

"Gross jest nieuczciwy, bo zachowania ekstremalne przedstawia jak całej społeczności",oceniał Tomasz Nałęcz, historyk i prezydencki doradca .
"Choć to bolesne rzeczy, ale przedstawiane w świetle jupiterów", zaznaczał ks. Adam Boniecki.
Ks. Isakowicz: Grafomaństwo i obrzydliwość
"Maszynopis Grossa krąży po Krakowie. Jest to wersja przesłana z USA do wydawnictwa "Znak". Przeczytałem ją od deski do deski i to dwukrotnie", napisał ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Duchowny ostro krytykuje autorów "Złotych żniw".
"Moja recenzja jest krótka - grafomaństwo i skrajne naginanie faktów. Jednym słowem, obrzydliwość", twierdzi duchowny, znany m.in. z radykalnej postawy wobec lustracji i stosunków polsko-ukraińskich.
Na swojej stronie internetowej ks. Isakowicz-Zaleski najpierw opublikował tylko wstęp do "Złotych żniw". Autorzy w tym fragmencie piszą o inspiracjach i przyczynach powstania książki. Potem jednak zamieścił rozdział. "Najbardziej jątrzący jest rozdział o Kościele Katolickim. Jest tak nieuczciwie napisany, że chyba go wrzucę cały do Internetu, aby pokazać to, co rodzina Woźniakowskich [prezesem wydawnictwa Znak jest Henryk Woźniakowski - red.] szykuje polskim katolikom na tegoroczną Środę Popielcową", pisze Zalewski. Zgodnie z zapowiedzią, zamieszcza rozdział na swojej stronie.
"Czynię to w imię zasady pro publico bono, gdyż polscy katolicy mają prawo poznać tekst, który ich szkaluje, a który już wkrótce będzie wydany przez środowisko określające się jako katolickie".
"Jako autor "Znaku" wstydzę się"
Duchowny zamieścił także list otwarty do "Znaku", w którym napisał, że jego siostra cioteczna "z narażeniem życia uratowała w czasie II wojny światowej Żyda. Za swój bohaterski czyn nigdy nie otrzymała medalu "Sprawiedliwy wśród narodów świata", choć jej rodzina w tym kierunku czyniła wiele starań."
Ks. Isakowicz twierdzi, że publikacja Grossa "nie ma nic wspólnego z poszukiwaniem prawdy historycznej (...) zawiera ona tak ogromną ilość przekłamań i demagogicznych sformułowań, że ma ona wyłącznie charakter paszkwilu, nasączonego osobistymi fobiami autora".
Na koniec duchowny zaznacza: "Jako autor dwóch książek wydanych w "Znaku" wstydzę się za Wasze Wydawnictwo, zwłaszcza, że ów intelektualny gniot macie Państwo zamiar wydawać wraz książkami Ojca Świętego Benedykta XVI".
Zima stulecia zaatakowała. Zobacz megakorek w Chicago >>

Najczęściej czytane
- 1.Polskie dworce jak lotniska. Co zobaczą kibice na Euro 2012 [ZDJĘCIA]
- 2.Jacek Bochenek nie żyje. Dziennikarz TVP miał 48 lat
- 3.Będzie trudniej wziąć ślub kościelny. Specjalne ankiety, dłuższy kurs
- 4.Komorowski u Lisa: Choćby mnie pan pokroił, nie wyrzeknę się przyjaźni z Niesiołowskim
- 5.Dzielny student uratował kobietę tonącą w Wiśle
- 6.Euro 2012: 13 tys. za... 3 dni w Gdańsku. Władze: Hotelarze, opamiętajcie się
- 7."Euro to przekleństwo. Czuję się jak w Korei Północnej"



