15 tys zł. za brak dostępu do toalety w banku - precedensowy proces

psm, PAP
03.02.2011 , aktualizacja: 03.02.2011 18:37
A A A Drukuj
Przeprosin i 15 tys. zł zadośćuczynienia za straty moralne domaga się 84-letni mężczyzna od dwóch stołecznych banków, w których nie pozwolono mu skorzystać z toalety. Banki chcą oddalenia pozwu.
15 tys zł. za brak dostępu do toalety w banku - precedensowy proces
Fot. Albert Zawada / AG Fot.
15 tys zł. za brak dostępu do toalety w banku - precedensowy proces






Dzisiaj przed Sądem Okręgowym w Warszawie ma ruszyć precedensowy proces cywilny w tej sprawie. Jego istotą jest kwestia czy bank - jako instytucja użyteczności publicznej - ma obowiązek udostępniania publicznej toalety. W pismach do powoda przedstawiciele pozwanych banków pisali, że "świadczą usługi finansowe", a nie są toaletą publiczną.

Powód - 84-letni dziś mężczyzna, mieszkaniec stolicy, emerytowany inżynier budownictwa - dwa lata temu udał się do dwóch banków mających siedzibę w tzw. Błękitnym Wieżowcu w Warszawie. Przy okienkach spędził około godziny. W pewnym momencie poprosił o możliwość skorzystania z toalety, ale odmówiono mu tego stwierdzając, że publicznej toalety w banku nie ma, a do pracowniczej pójść nie może.

"Nie prowadzimy toalety, tylko usługi finansowe"

- Skutek był taki, że zdesperowany, starszy mężczyzna po trzech zawałach, został zmuszony do załatwienia potrzeby fizjologicznej w pobliskiej bramie. Pobrudził sobie ubranie, czuł się okropnie. Nawet nie mógł wrócić tramwajem do swego mieszkania, bo odsuwali się od niego ludzie - opowiada mec. Jolanta Strzelecka, pełnomocnik mężczyzny, który postanowił walczyć o dostępność toalet w instytucjach publicznych, jakimi są banki.

Według mec. Strzeleckiej mężczyzna pisał do banków, w których nie wpuszczono go do toalety, że Prawo budowlane mówi, że bank to instytucja publiczna. - Odpowiedzi były obcesowe. Kwestionowano, czy mój klient w ogóle był w banku, a potem napisano, że bank nie prowadzi toalety, lecz +świadczy usługi finansowe+ i odesłano go na stację metra. Stąd wniosek o 15 tys. zł zadośćuczynienia za straty moralne oraz zniszczone ubranie - tłumaczy adwokat.

Mężczyzna zawiadomił prokuraturę, inspekcję sanitarną i nadzór budowlany, który kontrolował siedziby obu banków. Jak wynika z dokumentów, banki oświadczyły, że nie mają publicznych toalet ze względów bezpieczeństwa oraz dlatego, że korzystali z nich bezdomni i narkomani. - Sanepid na tym poprzestał, ale nadzór budowlany stwierdził, że publiczna toaleta powinna być dostępna - dodał pełnomocnik powoda.

HFPC będzie obserwować

Śródmiejska prokuratura rejonowa najpierw odmówiła wszczęcia śledztwa w tej sprawie, ale mężczyzna odwołał się do sądu, który nakazał wznowić postępowanie. Po wznowieniu prokuratura uznała, że sprawa dotyczy naruszenia Prawa budowlanego, a to zadanie dla policji - i na tym działania zakończyła.

Proces będzie precedensowy. Pozwane banki chcą oddalenia powództwa. W odpowiedziach na pozew stwierdzono, że dobra osobiste powoda nie zostały naruszone, ponieważ nikt go nie obraził. Publicznych toalet w bankach w Błękitnym Wieżowcu nie ma do dziś.

Rozprawy sądowe zamierza obserwować Helsińska Fundacja Praw Człowieka. - Wyślemy do sądu naszego przedstawiciela - powiedziała Dominika Bychawska z HFPC.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (165)

  • kretkris

    0

    Banki bez toalet ? Polskie brudaski, chamy , cioly, Ten kretynek - przedstawiciel banku, ktory wyste,powal w audycji...mam do ciebie pare, slow....- byles polskim debilem i zostaniesz polskim debilem jak z 30 milionow tobie podobnych z tego cholernego ciemnogrodu.

    Warszawskie bubki, zygolaki,

    z szajka wytwornych pind na kupe,

    cwaniaki, franty, zabijaki.

    Calujcie wy mnie wszyscy w dupe.

    Wy hazardowi rwacze kasy

    Rychy i Zbychy z Mirem w odwodzie

    Wy POlszewickie przekretasy

    Bez przerwy na zlodziejskim glodzie

  • msf13

    0

    Na pewno mieści się tam PKO SA i PKO BP, czyżby o te banki chodziło? Skandal! Skąd oni biorą pracowników? Jak chamskie i niewychowane jełopy urządzają castingi na nowych pracowników, to wybierają podobnych sobie. Gorąco życzę osobom, które odmówiły prawa do skorzystania z toalety oraz tym, które w arogancki dla poszkodowanego sposób ich teraz bronią, żeby przeżyły kiedyś wstyd publicznego zanieczyszczenia się, najlepiej na jakiejś dętej firmowej imprezie z udziałem najważniejszych klientów.

  • 2.1a2b3c4d

    0

    Bank swiadczy uslugi finansowe?.A jakie swiadcza sklepy,restauracje,kina,teatry itd.-tam nie ma problemow z wejsciem do ubikacji?

  • michaelus_maximus

    0

    tak trzymaj Dziadek! :))) popieram w 100%:)

  • ppo

    0

    Kibel ma być, a ochrona jest od tego, żeby bezdomni i narkomani z niego nie korzystali. Za trudne dla menażerów po es-gie-ha?

  • pedersdorfer

    Oceniono 1 raz 1

    Dziadek ma rację bank jest obiektem użyteczności publicznej ,skoro przychodzą klienci to muszą swe potrzeby załatwiać .Dobry bank zrobił by toalety dla zadowolenia klientów .Powinien zrobić im kupę na środku banku ,nawet z grzeczności zaprowadzić powinni dziadka do tego KIBLA,to się w głowie nie mieści żeby stary człowiek musiał zerżnąć się w spodnie.Sąd powinien skazać banki na duże odszkodowanie moralne dla tego pana .Kodeks cywilny broni właśnie Godności ,czci ,nazwiska ,pseudonimu itp i określa co to jest dobro publiczne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX