Talibowie wiedzą za dużo o rosomakach. Coraz większe miny

Darek Zalewski, TOK FM
23.01.2011 , aktualizacja: 23.01.2011 21:00
A A A Drukuj
Polskie Rosomaki na patrolu w Afganistanie Fot. Darek Zalewski/TOK FM Polskie Rosomaki na patrolu w Afganistanie
Z bazy Ghazni w Afganistanie do Polski przylecą kolejne dwie trumny. W ataku na polski patrol zginęli st. szeregowy Marcin Pastusiak i ratownik medyczny Marcin Knap. To pierwszy polski cywil zabity przez rebeliantów w Afganistanie. Ładunki wybuchowe, które instalują talibowie są już tak silne, że załogi rosomaków nie mają szans wyjść bez szwanku.
- To jest jedna wielka loteria, jak się wyjeżdża na patrol. - Wiadomo, że może coś w każdej chwili wypieprzyć - mówi w rozmowie z reporterem TOK FM st. szeregowy VIII zmiany polskiego kontyngentu. - Nie ma żadnego złotego środka jak się przed tym ochronić, nie ma też żadnej zasady. Ładunek może być odpalony radiowo, "naciskowo" albo przez kabel. Trzeba mieć po prostu dużo żołnierskiego szczęścia - kwitują polscy żołnierze w Afganistanie.

Tego szczęścia zabrakło st. szer. Marcinowi Pastusiakowi i Marcinowi Knapowi. Pierwszy był kawalerem, miał 26 lat, służył w Oddziale Specjalnym Żandarmerii Wojskowej w Mińsku Mazowieckim. W 2008 roku służył na misji w Libanie. Drugi, to ratownik medyczny, był w Afganistanie zaledwie od miesiąca. Wcześniej pomagał także na misji w Czadzie. To pierwszy cywil wśród polskich ofiar wojny w Afganistanie. Miał 34 lata. Pozostawił żonę.

Trumny z ich ciałami wkrótce trafią do kraju.

To był zwykły patrol

Patrol, w którym jeździli zabici należał do zespołu doradczo-łącznikowego (POMaLT - z ang. Police Operational Mentor and Liaison Team). Jego zadaniem jest szkolenie afgańskiej policji.

To był rutynowy wyjazd podczas, którego sprawdzane są posterunki między bazą Quarabagh, a oddaloną o kilkadziesiąt kilometrów bazą ogniową Giro. Trasa przebiegała poza głównym szlakiem prowadzącym przez prowincję Ghazni. Zaledwie 3 km od macierzystej bazy, pod transporterem opancerzonym Rosomak eksplodowała mina-pułapka.

- Wiemy, że ładunek był bardzo duży - przyznaje major Mirosław Ochyra z Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych. - Pojazd jest całkowicie zniszczony - dodaje.

Polacy zginęli na miejscu, kilku innych członków załogi wozu bojowego jest rannych. Dwóch z ciężkimi obrażeniami przewieziono do szpitala w bazie Bagram, niedaleko Kabulu. Stamtąd trafią najprawdopodobniej do Ramstein w Niemczech na dalszą rehabilitację. Reszta lżej rannych żołnierzy, z popękanym bębenkami czy potłuczeniami będzie leczona w szpitalu w Ghazni.

Coraz bardziej niebezpieczna autostrada

Quarabagh, z którego Polacy wyjeżdżali na patrole, to właściwie nieduży posterunek tuż przy drodze Highway 1, łączącej Kabul z Kandaharem. Jednym z zadań Polskiego Kontyngentu Wojskowego jest właśnie ochranianie tej trasy i zapewnienie tam płynności ruchu. W wielu miejscach autostrada jest zaminowana.

Improwizowane ładunki wybuchowe zalegają w przełomach drogi nawet po kilka tygodni.- Wiemy, co dzieje się w najbliższej okolicy, około 10 km wokół bazy - zapewnia w rozmowie z reporterem TOK FM dowódca COP Quarabagh. - Jesteśmy w stanie stwierdzić, że coś zostało podłożone, możemy to znaleźć i zniszczyć - dodaje porucznik.

Bez Amerykanów ani rusz

Żołnierze nie mogą działać sami. Zgodnie z procedurami do podłożonych ładunków wybuchowych wzywani są amerykańscy saperzy. Chodzi o dokładne zbieranie informacji o metodach produkcji, ilości czy rodzaju ładunku. Geo-skanerami sprawdzają drogi. Sprzęt może prześwietlić grunt do około 60 cm.

Talibowie kopią jednak już znacznie głębsze dziury. - Na nagraniach z urządzeń rozpoznawczych widać czasem tylko głowę człowieka machającego łopatą - zdradzają żołnierze w Afganistanie. - Ale zanim zdąży tam dojechać nasz patrol już nikogo nie ma - przyznają.

Za zgodą dowódcy PKW Afganistan żołnierze mogą zdetonować ładunki. Takie warunkowe przyzwolenie na pozbycie się improwizowanych min z okolic bazy w Quarabaghu dowódca wydał. Żołnierze muszą jednak czekać, aż do bazy dotrze sprzęt do remontu i naprawy dróg, bo Highway 1 musi być przejezdna. Wysadzenie ładunku oznacza jednak zniszczenie drogi.

Talibowie wiedzą za dużo o rosomakach

Afgańscy rebelianci znają dokładnie wagę, opancerzenie i możliwości bojowe rosomaków. Dlatego, to przede wszystkim one są celami ataków. Żeby zniszczyć ten pojazd rebelianci podkładają coraz silniejsze ładunki. Niektóre przekraczają 100 kg. Przy eksplozjach takich min, załoga nie ma szans. Są ranni.

Wojsko nie ujawnia jednak prawdziwej ich liczby. Niektórzy w statystykach widnieją tylko jako "poszkodowani". Potłuczenia, lekkie obrażenia czy pęknięte po wybuchu bębenki to dla armii nie są rany wojenne. - Byłem w tym rosomaku, który wyleciał w powietrze w wigilię - przyznaje w rozmowie z reporterem TOK FM szeregowy z ręką na temblaku. - W statystykach mnie nie ma, nie wiem nawet czy martwić tym rodzinę - dodaje. Ten trend potwierdza inny szeregowiec z VIII zmiany. Był dwukrotnie ranny jesienią ubiegłego roku. Najpierw pod rosomakiem, którym jechał eksplodowała mina, później rebelianci ostrzelali jego patrol z ręcznej wyrzutni granatów.

Od 2008 r. na wojnie w Afganistanie zginęło 24 Polaków.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (182)

  • twilk68

    0

    NATO ma za malo sil, aby ustabilizowac Afganistan. Nie da sie wygrac tego konfliktu polowicznymi srodkami. Talibowie prowadza totalna wojne, a my nie. Nalezy zmienic taktyke, a przede wszystkim doposazyc wojsko. Rosomaki z dodatkowym pancerzem produkowanym w kraju stracily na odpornosci na wybuchy IED w stosunku do pierwszych egzemplarzy dozbrojonych pancerzem Rafael'a. Lekkie transporterrry opancerzone nie zdaja egzaminu. Moze potrzebne sa ciezej opancerzone czolgi lub uzbrojone UAVs, ktore powinny patrolowac glowne drogi i w razie potrzeby niszczyc natychmiast wykryte . "rules of engagements" a przede wszystkim lepiej doposazyc nasze wojsko. .

  • twilk68

    0

    Za niektore z ponizszych wpisow jest mi wstyd, bo takze jestem Polakiem. Natomiast NATO ma za malo sil w Afganistanie zeby zaprowadzic tam spokoj i porzadek. Poza tym, trzeba zmienic taktyke i uzbrojenie. Rosomaki sa bez wiekszych szans z polskim pancerzem dodatkowym. Pierwsze egzemplarze wyposazone w pancerz Rafael'a byly bardziej skuteczne przeciwko IED. Mozna sprobowac ciezszych pojazdow, np Leopardow, ale one tez nie dadza rady na dluzsza mete. Potrzebne sa uzbrojone UAV z termowvizja patrolujace trasy tak aby natychmiast po wykryciu podkladajacych ladunki reagowac w czasie rzeczywistym. Poza tym trzeba stosowac wielomodalna biometrie do indentyfikacji osob poszukiwanych ale koniecznie procesujace slady (finger/palm latents). Wsparcie patroli z powietrza bedzie skuteczne po doposazeniu w BIFF, lekkie zestawy Link-16, iluiminatory celow i MGRS z enkrypcja.
    Zamiast marnowac publiczne pieniadze na takie pomysly jak 'nowe' transportery lub czolgi, trzeba dokonac transformacji sieciocentrycznej wojsk, postawic na nowoczesne platformy rozpoznawczo-bojowe o duzej sile ognia i precyzji uderzenia. Wtedy mniej bedzie potzreba trumien.

  • itonia

    Oceniono 1 raz 1

    Mysle ze Panstwo Polskie i jego Obywatele (czyli szanowni forumowicze) powinni sie zdecydowac po ktorej chca byc stronie w konflikcie ktory zaczyna ogarniac swiat. Obserwacje wydarzen sklaniaja mnie do wniosku, ze tak jak wczesniej zapowiadano 'zderzenie cywilizacji' jest nieuchronne. Cywilizacja Zachodu (filozofia i kultura - humanizm) kontra Islam (filozofia i kultura - islam).
    Niestety slaboscia humanizmu jest jego nazbyt liberalne, relatywistyczne i wolnosciowe podejscie do wszystkiego, czyli rowniez do swojego wroga islamu - totalitarnego systemu poddanczego.
    Talibowie to bojownicy o wolnosc kraju? Polacy to okupanci? Terroryzm narodzil sie w Polsce? Mordowanie niewinnych Afganskich kobiet i dzieci napedzane mamona?
    Czytalam cale forum. Troche za duzo bredni .
    Tym czasem Jezeli strategia NATO uwaza ze dobrze jest miec klin w Chiny to raczej maja racje. Jezeli nie dopuszczaja do zbrojenia sie tych fanatykow celem uderzenia bezposrednio w Europie to maja racje. Jezeli inwestuja w zbrojenia to z cala pewnoscia maja racje.
    Zauwazcie, ze oni nie maja rozkazow jezdzic do wiosek i mordowac tylko patrolowac, rozbrajac i w ten sposob w miare mozliwosci chronic ludnosc cywilna tego kraju przed atakami bombowymi.
    Talibowie nie mogac sie dobrac bezposrednio do Nas zabijaja swoich wspolwyznawcow na ulicach Kandaharu czy Kabulu. Statystyki pokazuja ile ginie przypadkowych Afganczykow od Talibanskich bomb. Ich trzeba powstrzymac.

  • kalidarius

    0

    a no widzisz pde
    ja już nim jestem i nie żałuję podjętej decyzii
    a ty pde jak nie wiesz to nie pisz JAKIE LIMITY JAKIE NORMY JAKIE PRZYMUSOWE PŁACENIE
    TO NIE KOŚCIÓŁ KATOLICKI!!!
    ŻE ZA WSZYSTKO MUSISZ PŁACIĆ
    A w więkrzości za KŁAMSTWA które kościół Katolicki wygłasza (a jest ich wiele uwież mi)
    A dlaczego mogę tak powiedzieć bo byłem katolikem a i nawet ministrantem
    i wiem co jest z kościołem Katolickim nie tak
    MOJA RADA pbe zacznij czytać Biblię ale nie wystarczy ją znać ale musisz się do niej zastosować
    i wtedy będziesz wartościowym człowiekiem w oczach samego Boga a nie tylko ludzi

  • pbe

    0

    Kalidarius, piękna reklama ŚJ, tylko zapomniałeś wspomnieć o obłudzie porównywalnej z KK, przemocy psychicznej, zakupie normy gazetek do rozdania za własne pieniądze, obowiązku wyrabiania normy "wizyt domowych" w miesiącu, zmienianej co jakiś czas doktrynie i wszechpotężnych braciach z Brooklynu (to taki papież ŚJ) itp. itd. Z zewnątrz wszystko zawsze wygląda pięknie, obrzędy katolickie też są ładne, a jak zdrapiesz pozłotkę wszystko jedno g....no

  • kalidarius

    Oceniono 3 razy -1

    I bardzo dobrze następnego idioty mniej ,tylko zastanawiam się po co ten cywil tam pojechał ?
    Ach też dla kasy ? a to mi go nie żal
    Dlaczego? padają takie pytania ze strony rodziny czy znajomych
    A dlatego że tylko wyznawcy religii fałszywej jak Katolicy, Muzułmanie Żydzi i...
    wszystkie one mówią że służą jedynemu prawdziwemu Bogu
    Ale mogę stwierdzić że wszyscy którzy do niech (religii) należą to po prostu idioci mamienie przez przywódców religijnych -idź walcz w imię Boga i za ojczyznę to jest NONSENS
    obserwuję jedną religię jak wiem to opluwaną wyśmiewaną
    a Oni mówią że wszyscy są braćmi i nie biorą żadnych udziałów w działaniach wojennych
    i jak poszedłem zobaczyć raz na stadion podczas ich zgromadzenia to zobaczyłem
    co? brak policji ludzi różnych narodowości nawet cyganów byli z krajów byłego Związku Radzieckiego, Ameryki i Niemiec i nie widziałem żadnej agresji a i mnie przywitali serdecznie
    Dlatego zaczynam wierzyć w słowa byłego przywódcy Indii
    ŻE JAKBY KAŻDY Z LUDZI STOSOWAŁ W SWOIN ŻYCIU NAUKI POCHODZĄCE Z BIBLII TO NIEBYŁO BY ŻADNYCH WOJEN GŁODU I KAŻDY BYŁBY BRATEM DLA KAŻDEGO
    I ja to właśnie zobaczyłem na własne oczy!
    to tyle.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX