Papieros już po kilku minutach uszkadza DNA

asz, PAP
17.01.2011 , aktualizacja: 17.01.2011 08:59
A A A Drukuj
Dym papierosowy już po kilku minutach, a nie latach, może powodować uszkodzenia DNA, grożące rozwojem raka - ostrzegają naukowcy z USA na łamach czasopisma "Chemical Research in Toxicology".
Palenie papierosów jest głównym czynnikiem zwiększającym ryzyko raka płuc.
Fot. Wojciech Druszcz / AG
Palenie papierosów jest głównym czynnikiem zwiększającym ryzyko raka płuc.
Zdaniem autorów pracy, odkrycie to może służyć jako przestroga i powinno odstraszyć osoby dotąd niepalące od sięgnięcia po papierosa.

W doświadczeniu na 12 palaczach badacze Uniwersytetu Minnesoty w Minneapolis zaobserwowali, że związki powodujące w DNA mutacje prowadzące do raka - tzw. diol-epoksydy - powstają w organizmie osoby palącej bardzo szybko, a maksymalne stężenie osiągają już po 15-30 minutach od wypalenia papierosa.

Według naukowców, podobny efekt można by uzyskać po wstrzyknięciu substancji bezpośrednio do krwiobiegu uczestników doświadczenia.

Jak przypominają badacze w artykule, codziennie na świecie umiera ok. 3 tys. osób z powodu raka płuca. Szacuje się, że 90 proc. tych zgonów ma związek z paleniem tytoniu, które poza tym przyczynia się do co najmniej 18 innych nowotworów złośliwych.

Spośród wielu toksyn obecnych w dymie papierosowym za jedne z najważniejszych związków rakotwórczych uważa się wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (PAH). Powstają one w procesie niepełnego spalania materii organicznej, w tym tytoniu i jak wykazały doświadczenia łatwo wywołują nowotwory złośliwe (jak rak płuca czy skóry) u zwierząt laboratoryjnych.

Aby PAH mogły powodować mutacje grożące rozwojem raka muszą zostać metabolicznie przekształcone w organizmie ludzkim lub zwierzęcym do diol-epoksydów, które łatwo łączą się z DNA. W ten sposób powstają tzw. addukty DNA mogące powodować mutacje genetyczne i inicjować proces nowotworowy w tkance płuc lub innych narządach.

"Wyjątkowe badania"

W swoich doświadczeniach naukowcy pod kierunkiem dr. Stephena Hechta wykazali, że diol-epoksydy uszkadzające DNA są u palaczy bez trudu wykrywane we krwi tuż po wypaleniu papierosa.

- Te badania są wyjątkowe, gdyż jako pierwsze śledzą w ludzkim organizmie metaboliczne przemiany PAH pochodzącego wyłącznie z dymu papierosowego, bez zakłóceń z innych źródeł, jak powietrze czy dieta. Uzyskane przez nas wyniki powinny stanowić ostrzeżenie dla osób, które zastanawiają się nad rozpoczęciem palenia - podsumowuje dr Hecht.

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (40)

  • a666z

    0

    gdyby było tak naprawdę to po ziemi chodziły by same mutanty albo niezdolne do rozmnażania osobniki

  • prawdziwy-edek-z-krainy-kredek

    0

    A alkohol ?

  • skoczowianka77

    0

    Jeżeli to jest prawda to nikt z palaczy nie mógłby być zidentyfikowany na podstawie badań DNA!Oznacza to zarazem że identyfikacja zwłok, przestępców nie byłaby możliwa a zatem wszystkie dotychczasowe orzeczenia zapadłe w sprawie palaczy na podstawie tych badań byłyby bezprawne.
    GłUPOTA

  • bruno_ja

    Oceniono 1 raz 1

    @pucha-tek a czy ja mówię, że nie warto ;)

  • kretu23

    Oceniono 2 razy 0

    trzeba będzie pety z chemikaliami blokujące tę reakcję wyprodukować.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX