Skomentuj:
Komentarze (678)
-
Ty kacza d.po powinieneś razem z tym swoim bliźniaczym kurduplem też zdechnąć i POLSKA nie musiałaby się za was wstydzić.Jakim prawem jeszcze kundlu ujadasz?
-
Panie Kaczynski. pan był premierem, brat Prezydentem . Razem z bratem mogliście szybko i sprawnie zmienic sytuację w 36 spec.pułku. Tymczasem rekami waszych siepaczy wyrzuciliscie doświadczonych pilotów i nawsadzali młodzików. Wasza polityka kadrowa przyniosła owoce. Lot do Smoleńska to odsłonił . Ta prawda m.in. o karierze "na skróty" pana Błasika zniesławia Polskę . Wniósł Pan w to wielki i czynny wkład i niech Pan lepiej milczy i nie kompromituje sie dalej przed narodem.
-
Taaa, Jarkacz sam zlikwidował szkolenie pilotów na samolotach rosyjskiej produkcji, bo był polskim patrjełopom, co to nie lubi rusków...
-
@cez.pl
c.d.
Inwestycje, które są tu dokonywane (a zatrważająca ilość to to nie jest) są dokonywane za inicjatywą samorządów lokalnych, przy zerowej pomocy ze strony rządu.
Co do uroczej uwagi, że wychodzi ze mnie dyletant. Wyobraź sobie, że wystarczy wyjrzeć za okno a można właściwie beż żadnego naukowego przygotowania ocenić czy śnieg pada i ile go napadało. Tak się składa że sporo jeżdżę po Polsce i staram się ten rytuał wyglądania przez okno praktykować regularnie. Dodatkowo lubię od czasu do czasu obejrzeć prognozę w telewizji, podobnie jak miliony naszych rodaków. Na tej podstawie, szanowny kolego, mogę porównać zimę tego roku, z latami poprzednimi. W tym roku mieliśmy ze 2 miesiące zimy. Śniegu nie było zatrważających ilości (co się działo w reszcie Europy, jeżeli chodzi o pogodę, niespecjalnie mnie dotyczy i się tym raczej nie interesuję). Pociągi były sparaliżowane nawet po lekkich opadach, czego nie było w latach ubiegłych. Tak na marginesie - gdzie żeś ty usłyszał, że na nawet za śnieg odpowiada PO? Oprócz PISowski dzienników nie zauważyłem żeby ktokolwiek uważał, że PO odpowiada chociażby za swoich ministrów, a co dopiero za śnieg...
Może i kilka rzeczy zdarzyło mi się z pamięci wypchnąć w życiu, ale okres rządów PISu pamiętam doskonale. Zła jako takiego wyrządzonego przez tę partię nie zauważyłem, zauważyłem jednak, że pielęgniarki po największej podwyżce od dłuższego czasu z jakiegoś powodu rozbiły miasteczko w Warszawie (teraz, mimo że zarobki się nie zmieniły, jest juz wszystko w porządku). Zauważyłem, że środowisko lekarskie, po kilku aresztowaniach, stwierdziło że lekarze zarabiają za mało (w domyślę, jak podejrzewam, "jeżeli nie pozwalacie nam brać w łapę"), podobnie z resztą jak notariusze (tu korupcji nie było, były i są za to nierealne opłaty za drobne rzeczy). Zauważyłem, że jeszcze nigdy nie widziałem tak spójnego frontu środowisk dziennikarskich i naukowych, który utworzył się po tym, jak Kaczyńscy chcieli przeprowadzić faktyczną lustrację na uczelniach i w mediach. Zauważyłem również, że prowokacja ustawiona po to, żeby wykryć łapówkarzy jest niemoralna, a nagrywanie rozmów osób publicznych jest niemoralne podwójnie. Zauważyłem, że przy braku wzrostu liczby zakładanych podsłuchów Polska stała się "państwem policyjnym", gdzie każdy jest inwigilowany, a CBA jest instytucją, która wręcz szkodzi interesom Państwa. Zauważyłem wiele rzeczy, które dziwią mnie do dziś.
Temat jest na tyle szeroki, że nie da się konstruktywnie ogarnąć całości w komentarzach, mam nadzieję, że zdajesz sobie z tego sprawę. W żadnym razie nie myślę, że PIS jest partią idealną, a Kaczyński jest rycerzem w lśniącej zbroi, jedyną nadzieją narodu. Z wieloma rzeczami się nie zgadzam, wieloma rzeczami gardzę, wiele mnie śmieszy. Nie mogę jednak znieść, jak ludzie wypisują bzdury (rzadko daję temu wyraz w postaci komentarzy, ale dzisiaj coś mnie tknęło). Jeżeli chcesz coś, lub kogoś krytykować, rób to przynajmniej tak, żeby się kupy trzymało.
Żart o sikaniu dookoła otworu był całkiem niezły :-), co dowodzi, że jesteś człowiekiem rozumnym. Używaj tego rozumu częściej - podczas oglądania wiadomości, czytania gazety, słuchania radia. I zastanów się czasem, czy ktoś nie stara się zrobić z ciebie idioty. A ja, zgodnie z twoją radą postaram się na przyszłość myśleć :-).
Pozdrawiam serdecznie :-).
PS Spróbuj wykonać taki eksperyment: wyobraź sobie, że prezydentem był nie Kaczyński, ale dowolna osoba którą szanujesz i z której byłbyś w miarę dumny. Wyobraź sobie, że nikt, przy zdrowych zmysłach nie lądowałby w lesie. I weź pod uwagę fakt, że piloci myśleli, że pas do lądowania znajduje się kilometr wcześniej i ponad 100 metrów w lewo (podchodzili z wysuniętym podwoziem, czyli lądowali). Zrób to wszystko i teraz przeczytaj te pierdoły o "przyczynach wypadku". -
@cez.pl
Odpowiem tak dla zasady, bo czuję, że dyskusja będzie bezcelowa.
Na obniżeniu podatków (do pewnego poziomu) państwo nie traci, tylko zyskuje, na dłuższą metę. Wypada zdobyć te minimum wiedzy z zakresu ekonomii, jest wtedy łatwiej zrozumieć pewne rzeczy. Obniżone były na początku kadencji, jak PIS myślał, że się przy władzy utrzyma więc nie można zrzucić tego na karb "my obniżymy, a następni niech się martwią".
Jak każda normalna, duża partia PIS miał plan wprowadzania ustaw. Jeżeli kadencja skraca ci się nagle o połowę, dość ciężko taki plan wykonać, prawda? Gwoli ścisłości - nowe wybory odbyły się z woli PIS'u - nie było możliwości przeprowadzenia jakichkolwiek zmian w takiej koalicji. Śmiech mnie pusty ogarnia, jak co chwilę gdzieś słyszę, że Kaczyńscy są "chorzy na władzę" i inne pierdoły. Oni sami, z własnej, nieprzymuszonej woli tę władzę oddali.
To, że każda partia przed wyborami ma szuflady pełne ustaw to nie jest nic nowego i nie dotyczy tylko PISu.
Tak, takimi metodami (prowokacje, pokazy w TV) zwalcza się korupcję. A ty myślałeś, że w jaki sposób? Efektem zwalczania jest jej ograniczenie, zlikwidować korupcji nie da się nigdzie. A to co w kim siedzi, to jego sprawa, ja w to nie wnikam. Jeżeli chodzi o moje dawanie w łapę - ostatni raz płaciłem lekarzowi (parę ładnych lat temu), 3 tyś złotych, za to, żeby dobrze złożył nogę mojej matce, bo złamanie było niby skomplikowane. Lekarz był dobry w swoim fachu, jak również znany z tego, że bez łapówki złamania składał na odwal i kończyny trzeba było ponownie łamać, bo zrost był krzywy. Pobierał też z resztą opłaty za wejście na oddział (osoby, które mieszkają w Chełmie powinny wiedzieć o kogo chodzi, nie będę podawał nazwiska). Zamknęli go właśnie za rządów PISu.
Co do silnego wizerunku Polski - a jakiego przykładu ty się spodziewasz? Tytułu w zagranicznych gazetach "Polska ma silny wizerunek"? Z resztą, zachodnie media nie lubiły Kaczyńskich jak psów, bo ośmielali się bronić naszych interesów (przykładowo w sprawie z traktatem lizbońskim). A bronili właśnie w ten sposób który opisujesz - stawianie się. Jeżeli coś jest sprzeczne z naszym interesem i jest na tyle ważne, że nam realnie zaszkodzi, powinniśmy się stawiać. Nie chodziło o drobne rzeczy, tylko właśnie o rurociąg, o tarczę, o wizerunek naszego kraju za granicą. Jednym z największych sukcesów Tuska, o czym będą pisać w podręcznikach socjologii za 20-30 lat było wmówienie ludziom, że powinno się rozmawiać dla samej rozmowy na szczeblu międzynarodowym. Że w stosunkach międzynarodowych najważniejsze jest to, żeby nas "lubiono", jakby to był jakiś klub towarzyski czy konkurs popularności. A "lubić" nas będą tylko wtedy, gdy będziemy się na wszystko zgadzać, przytakiwać i udawać że deszcz pada, jak nam w twarz plują. To kto kogo lubi nie ma praktycznie nic wspólnego z polityką międzynarodową. Ważny jest interes kraju, który reprezentujesz. Tym kierują się Niemcy, tym kierują się Rosjanie, tym powinniśmy się kierować my. Nam jednak zależy tylko na tym, żeby nas "lubili"... a ty uważasz, że to jest dobre...
Ta, to Sarkozy załatwił wszystko z Putinem... a prezydent Gruzji zapieprzał samochodem (!) na pogrzeb Kaczyńskiego, bo nie miał nic lepszego do roboty, dlatego też w Gruzji imieniem Lecha Kaczyńskiego nazywa się ulice (wydaje mi się też, że jako pierwsi postawili mu pomnik, ale nie jestem pewien). Tak na wszelki wypadek, gdyby sarkazm nie zadziałał - Saakaszwili przyjechał z wdzięczności, żeby okazać szacunek. Dlatego, że w ciągu kilku dni Kaczyński zorganizował poparcie Łotwy, Litwy, Ukrainy i Estonii. Dlatego, że osobiście przyleciał w sytuacji, kiedy było zagrożenie rosyjskiego ataku. Sarkozy nie zrobił nic, czego zrobić nie musiał.
Co do "ściany wschodniej", jak to raczyłeś ująć w cudzysłowie, to właśnie na tej "ścianie" mieszkam (niedaleko granicy z Ukrainą) i widzę co było robione za PISu a co jest robione teraz (jeszcze raz przywołam modernizację dróg). C.D.N. -
słusznom sprawe tylko dupki krytykują
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX



