Bandera pozbawiony tytułu Bohatera Ukrainy

jagor, PAP
12.01.2011 , aktualizacja: 12.01.2011 12:32
A A A Drukuj
Administracja prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza podała, że sądowa decyzja o uchyleniu dekretu jego poprzednika Wiktora Juszczenki o nadaniu Stepanowi Banderze tytułu Bohatera Ukrainy nabrała mocy prawnej, w związku z czym dekret został dziś skasowany.
Ukrainiec w mundurze UPA niesie portret Stepana Bandery
Fot. Sergei Chuzavkov AP
Ukrainiec w mundurze UPA niesie portret Stepana Bandery
Wcześniej administracja Janukowycza w krótkim komunikacie poinformowała, że "decyzją sądu dekret Juszczenki o uhonorowaniu Bandery został uchylony", co media zinterpretowały jako decyzję Najwyższego Sądu Administracyjnego Ukrainy.

W kwietniu ub. roku były prezydent Juszczenko zaskarżył w sądzie okręgowym wyrok sądu administracyjnego w Doniecku, który jako pierwszy uchylił wówczas dekret o pośmiertnym wyróżnieniu Bandery. W czerwcu ubiegłego roku decyzję sądu administracyjnego podtrzymał sąd okręgowy.

W obu instancjach argumentowano, że Bandera nie był obywatelem ukraińskim, a według ukraińskiego prawa tytuł bohatera może otrzymać tylko osoba będąca obywatelem Ukrainy.

Bandera był obywatelem polskim.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (65)

  • kibic_rudego

    0

    może Geniusze Narodu Polskiego wyjaśnią, jak to jest ze ich Pomarańczowi przyjaciele zrobili z Bandery bohatera a Niebiescy Wrogowie Narodu Polskiego zdymisjonowali Banderę?

    Walesa, Kaczyński, Kwaśniewski, Macierewicz, Sikorski może panowie macie coś do dodania ?

  • eti.gda

    Oceniono 2 razy 2

    @thlalock
    Wstyd, że był Polakiem.
    Ale bardzo dobrze, że nie ten morderca nie został bohaterem Ukrainy.

    a tak a propos czytając to forum staje się dla mnie oczywiste, że Polacy są zdolni do wszystkiego.... także względem siebie i swoich współobywateli :-(
    --------------------------------------------------------------------------------------------

    Był obywatelem Polski, przedwojennej Rzeczypospolitej, ale nie byl Polakiem, nie uważał się za Polaka, cały czas głosił, że jest Ukraińcem i konspirował przeciwko Polsce, jak tylko mógł. Za udział w zamachu na ministra Pierackiego został skazany na karę śmierci, zamienioną w drodze amnestii na dożywotnie więzienie i siedział w zamienionym na więzienie klasztorze na Łysej Górze w Górach Świętokrzyskich.

  • zigzaur

    Oceniono 2 razy 0

    Do andrzejto1:

    Skoro niemiecka wygrana była prawdopodobna, to dlaczego nie nastąpiła?

    Gdyby nie japoński atak na Pearl Harbor, amerykańsko-brytyjska inwazja na Europę nastąpiłaby szybciej. Załóżmy, że latem 1942.

    Pierwsze dni "Barbarossy" wyglądały tak, że sowieckie stanowiska artylerii, zgrupowania czołgów i lotniska znajdowały się w zasięgu niemieckiej artylerii i stukasów. Rosyjscy dowódcy mieli w sejfach zalakowane koperty, które mogli otworzyć tylko na sygnał. Co ciekawe, takiego sygnału nie było, widocznie sytuacja była zupełnie nieadekwatna. To mógł być tylko sygnał do operacji zaczepnej. Dokładnych rozkazów działań obronnych nie było, bo w ogóle nie było planu obrony.

    Niemieckie tempo natarcia było wolniejsze niż pochód Napoleona. Wojska napoleońskie przekroczyły Niemen akurat 22 czerwca, bitwa pod Borodino miała miejsce 5 września, Moskwa została zajęta 14 września. A teraz porównaj to z przebiegiem działań w 1941.
    Napoleon nie miał samochodów, czołgów ani pociągów.

    Istotnie, Hitlerowi chodziło o zapewnienie aprowizacji dla Niemiec, aby nie powtórzył się głodowy rok 1917. Dlatego właśnie zajął Danię (potężna hodowla krów i świń), Holandię (to samo plus ogrodnictwo) i Francję (też niezły producent żywności) i podporządkował sobie Włochy i Węgry. W czasie II wojny światowej zaopatrzenie Wehrmachtu w żywność wyglądało bardzo dobrze (wyjątkami były ugrupowania, które znalazły się w okrążeniu).

    Latem 1941 rosyjska armia nie "wycofała się na z góry upatrzone pozycje". Część wojsk została zniszczona, część poddała się do niewoli, część rozproszyła się po lasach i przeszła do działań partyzanckich. Ale najważniejsze jest to, że na front stale napływały nowe dywizje. Mobilizacja działała tak dobrze, że rosyjscy dowódcy (zwłaszcza Żukow) nie liczyli się ze stratami. Wiedzieli, że dostaną tylu żołnierzy, amunicji i broni, ile zażądają.

    Działania wojenne na froncie wschodnim w pierwszym etapie kampanii wyglądały mniej więcej tak, że niemieckie jednostki zmechanizowane otaczały rosyjskie zgrupowanie, potem piechota niszczyła okrążonych Rosjan a potem Niemcy zajmowali pozycje obronne. Potem z kolei Rosjanie szturmowali te pozycje i wykrwawiali się. Po wykrwawieniu Rosjan Niemcy szli dalej i cały cykl się powtarzał. Atakujące wojska rosyjskie wpadały w kolejne kotły.

  • eti.gda

    Oceniono 3 razy 3

    @kwiecien45

    S. Bandera po wejściu Niemców do Lwowa w 1941 roku ogłosił bez konsultacji z nimi niepodległość Ukrainy i próbował z pomocą swoich oddziałów przejąć władzę w mieście.
    Za co został przez Niemców internowany i przebywał do końca wojny w areszcie (ale raczej w areszcie domowym, a nie obozie).
    --------------------------------------------------------
    Przebywał w obozie w Sachsenhausen, ale w warunkach raczej luksusowych, jak na tego rodzaju instytucję. Np.
    "...Rzeczywiście, za taką mogła uchodzić (cela Bandery) w warunkach obozowych, biorąc pos uwagę, że znajddował się w niej (podobno) telefon, odbiornik radiowy, podręczna biblioteka oraz liczne gazety i czasopisma niemieckie - łącznie z ukraińskimi gadzinówkami".
    Albo:
    "Nacjonaliści ukraińscy mieli największą swobodę poruszania się po terenie obozu. Łącznicy Bandery, za zezwoleniem władz niemieckich, niejednokrotnie opuszczali obóz w celu kontaktu z konspiracyjnym OUN i UPA, a także z pałacem Friedenthal, w którym mieścił się ośrodek szkolenia kadr dywersyjno-szpiegowskich banderowców. To też był jeden z paradoksów w stosunkach ounowsko-hitlerowskich..."
    (Edward Prus , "Herosi spod znaku Tryzuba")

  • bogajczyk

    Oceniono 1 raz -1

    wydarzenia na ukrainie w czasie ii-giej wojny oraz obecne nastawienie ukraincow do narodowosci poilskiej sa poklosiem rzadow rzplitej na tych terenach.proponuje zapoznac sie z kronikami historycznymi co polska szlachta wyczyniala z tamtejsza ludnoscia.prawda jest niesatety b.gorzka.pozdrowienia -globtroter

  • eti.gda

    Oceniono 1 raz 1

    @svestka:

    no tak polskie obozy bandera obywatelem polskim , fałszerze historii
    -----------------------------------------------------------------------------------------------
    Niestety, Bandera był obywatelem polskim. Nie wiemy, czy tego obywatelstwa sie zrzekł, albo czy zostało mu odebrane. W każdym razie, kiedy przebywał w obozie w Sachsenhausen, wyraził chęć spotkania się z przebywającym tam również gen. Grotem-Roweckim. Chciał wysondować, czy po ewentualnej klęsce Niemiec Polska uzna prawo Ukraińców do utworzenia niepodległego państwa. Gen Grot miał oświadczyć, że Bandera i inni ukraińscy byli mieszkańcy wschodnich przedwojennych województw polskich (tzw. "Rusini") są nadal obywatelami polskimi i ich dotychczasowa działalność jest nielegalna w świetle prawa RP. Wobec tego dalsze próby rozmów zostały poniechane. Stąd też w świetle prawa polskiego Bandera dodatkowo był zdrajcą. Ukraińcy (nie wszyscy)przebywający w obozie wydali na gen. Grota wyrok śmierci. Kierownictwo obozu, uprzedzone przez swoich agentów, przeniosła gen. Grota do innego baraku i zupełnie odizolowało go od otoczenia. Wkrótce po tym gen. Grot został przez Niemców zamordowany.
    (Edward Prus, "Herosi spod znaku Tryzuba")

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX