Córka pokazała mi język... przed narodzeniem. Droga moda na USG 4D

Wiadomości >  Archiwum
Wojciech Grejciun
07.01.2011 18:44
A A A Drukuj
Badanie USG 4D

Badanie USG 4D (Fot. Rafał Mielnik / AG)

Uśmiecha się, pokazuje język jeszcze nim opuści brzuch mamy - ekscytują się młodzi rodzice. Oszaleli na punkcie USG 4D. - Nie ma on wartości diagnostycznej - mówi jeden z lekarzy. - Ale przyszli rodzice są w stanie zapłacić każdą cenę. Ich emocje wykorzystują ginekolodzy, którzy za pół minutowy filmik żądają 200-300, a czasem ponad 500 zł.
Po sukcesie "Avatara", nie tylko kino widzi przyszłość w trójwymiarze. 3D już wkroczyło do gabinetów ginekologicznych. Krótkie filmiki nagrywane na płycie DVD wypierają klasyczne czaro-białe zdjęcia USG.

Podstawą wszystkich badań USG był dotąd dwuwymiarowy obraz pokazujący przekrój przez poszczególne badane płaszczyzny np. nóżki, tułów. Badanie 3D daje dodatkowo obraz przestrzenny - można go potem wydrukować na papierze fotograficznym. Urządzenie USG 4D umożliwia ponadto nagranie na nośniku trójwymiarowego filmu. Nowy format pozwala na obejrzenie dziecka znacznie dokładniej niż dotychczas i z każdej możliwej strony.

Lekarz, czyli lektor

Jednak trójwymiar działa przede wszystkim na wyobraźnię rodziców. Zwykłe badanie zamienia się bowiem w show, którego prowadzącym jest lekarz. Rodzicom zafascynowanym tym, co się dzieje na ekranie monitora, pokazuje, jak ich pociecha robi miny, ziewa, ssie paluszek, rusza stópkami. Lekarz często staje się lektorem filmów, które rodzice kupują słono płacąc.

- Wrażenia ekstra, moja Lila na jednym z badań pokazała mi język! Lekarz powiedział, że w wieloletniej karierze czegoś takiego jeszcze nie widział - pisze mamalili.

- Takie emocje! Zobaczyłam małego jak chwyta się za głowę, a później jak ogląda sobie rączkę - rozczula się "Mausi" na www.babyboom.pl. W sieci są dziesiątki podobnych wpisów.

Emocje oczekujących dziecka rodziców doskonale wyczuły prywatne kliniki ginekologiczne.

"To świetny początek rodzinnego albumu" - zachęcają na stronie internetowej lekarze z krakowskiej kliniki Volumed.

Na kupno nowoczesnych drogich aparatów, koszt - bagatela - 500 tys. zł, decyduje się coraz więcej gabinetów ginekologicznych. Konkurencją jest widoczna już nie tylko w dużych miastach.

"Mamy możliwość nie tylko "pokazania" rodzicom ruchów i zachowań nienarodzonego dziecka, jego uśmiechów, grymasów, zaciskających się piąstek, ale również dokładniejszej diagnostyki wad niemowlaka. Dodatkowo zdjęcia i filmy dziecka z USG nagrywamy na kasety video oraz płyty DVD i wręczamy mamom na pamiątkę - reklamuje się prywatna klinika Arciszewscy z Ełku.

USG 4D to tylko stres dla ciężarnej

- To badanie ma zerową wartość diagnostyczną. Faktem jest, że może uwidocznić niektóre nieprawidłowości płodu. Ale nic to nie zmienia, jeśli chodzi o dalsze postępowanie podczas ciąży. Za to wzbudza dodatkowy stres u ciężarnej. Równie dobrze zdjęcie może nic nie wykazać, a nieprawidłowości będą - przekonuje doktor Jacek Boj ze Szpitala Położniczego przy Inflanckiej w Warszawie.

Taką wersję potwierdza internautka "Mama". - Oprócz wrażeń wizualnych, USG 4D przyniosło mi więcej szkody niż pożytku. Lekarz wypatrzył jakieś cuda niewidy, które nie potwierdziły się w późniejszych badaniach u mojego lekarza prowadzącego. Płeć znałam wcześniej, wszelkie parametry - zmierzone "zwykłym" USG - też - pisze "Mama" na Forum.gazeta.pl.

- Rodzice wyobrażają sobie, że dziecko na monitorze USG 4D wygląda tak, jak po urodzeniu. Mogą się jednak rozczarować. Maluch wygląda jak potworek albo kosmita. Część pacjentów jest mocno rozczarowana, niektórzy nawet przestraszeni. Obiektywnie mówiąc wszystkie dzieci wyglądają na tych filmach niemal identycznie. Są identycznie brzydkie - uważa doktor Boj. - A nieprawidłowości, które widać w 4D, dobry lekarz zauważy podczas klasycznego 2D - dodaje.

Rodzice: Za co ta cena?!

Za badanie, nawet jeśli przychodnia ma kontrakt z NFZ, trzeba dodatkowo zapłacić. Koszt filmu na płycie DVD i zdjęcia na papierze fotograficznym waha się od 150 do 550 zł w zależności od miasta i kliniki. W wymienionej ełckiej klinice to 160 zł, a w popularnej warszawskiej przychodni ZdrOva zapłacimy 200 zł, przy następnych wizytach jest zniżka.

Rodzice skuszeni posiadaniem niecodziennej pamiątki, bywają zawiedzeni efektem końcowym.

- Badanie trwało ok. 10 min., nagrane na płytę DVD (koszt nośnika 1,25 zł, firma Verbatim) oraz jedno zdjęcie (koszt ok. 2 zł za arkusz papieru). Czas nagranego filmu podzielonego na dwa odcinki, łącznie to ok. 40 sek. Wizyta w gabinecie ginekologicznym refundowana z NFZ. Natomiast koszt nagrania powyższych danych i wydrukowania jednej kartki A4 to 150 zł! - napisał na Alert24.pl przyszły ojciec. - Z niebanalnej pamiątki się cieszymy, to fakt. Ale po kilku dniach, jak nasz zapał już ostygł, zacząłem się zastanawiać, skąd tak wysoka kwota? Lekarz włączył tylko opcję nagrywania. Mamy raptem kilkadziesiąt sekund filmu - skarży się przyszły ojciec.

Urządzenie musi się zwrócić

- Wiele przyszłych mam i ojców, szczególnie jeśli jest to ich pierwsze dziecko, jest w stanie zapłacić każde pieniądze. Chcą zobaczyć na ekranie monitora i mieć w domu film, na którym główną rolę gra ich nienarodzony maluch. A niektórzy ginekolodzy na tym żerują - mówi lekarka z Olsztyna, która chce zachować anonimowość

Inni przekonują, że przyczyną takiej ceny są wysokie koszty sprzętu. - Jest nowoczesny i drogi. Jeśli ktoś inwestuje 400-600 tysięcy, liczy na zwrot i wykorzystuje pacjentów do jego spłaty - uważa ginekolog Jacek Boj.

  • 1
  • 1

Komentarze (11)

Zaloguj się
  • dragontatoo

    Oceniono 4 razy 4

    Położnik zachęcał mnie bardzo do wykupienia takiego filmu, ale wtedy 3D było nieco tańsze. Pokazał na moment - córka wyglądała dziwacznie (22 tc), nie chciałam takiej "pamiątki". Choć ekran mieli gigantyczny, na zwykłym USG mogłam liczyć małej kręgi w kręgosłupie... Wolałam czekać na spotkanie z moim maleństwem przez następne kilkanaście tygodni bez fanaberii:). A z normalnych parametrów wyszło, że ciąża jest zagrożona i nie trzeba było 3D do stwierdzenia tego. I tak sobie teraz myślę, że gdyby moje dziecko wówczas nie przeżyło... chyba i mnie nie byłoby na świecie, nie umiałabym NIGDY pogodzić się z taką stratą widząc swoje dziecko już przed narodzeniem i rozpamiętując to.
    Przyjaciółka miała podwójną radość i podwójne 4D, ciąża bliźniacza, pokazy filmiku dla rodziny itp. Teraz jest podwójna trauma, dzieciaczki urodziły się w 28 tc i zmarły...:((((. Ten film jest dodatkowym źródłem bólu.
    A o wiele większą wartość diagnostyczną ma np. usg dopplerowskie, które pokazuje np. przepływy krwi przez łożysko itp.

  • spetzmistrz

    Oceniono 8 razy 4

    W dupach się przewraca. Jak się wam poszczęści to do końca życia będziecie oglądać swoje dzieci. Będziecie już nimi rzygać :). Widać że ludzie nie mają co z pieniędzmi robić. A cenom się nie dziwię, bo jak sam lekarz powiedział - sprzęt kosztuje, więc szpital musi na tym skorzystać.

  • matkapolka987

    Oceniono 1 raz 1

    Jak kogoś stać na to badanie, to dlaczego z niego nie korzystać? U mnie w gabinecie niestety nie ma takiej usługi a chętnie bym się na tym się zastanowiła nad ta ofertą. Myślicie, że to kwestia starego sprzętu? Orientujecie się jak to wygląda w Poznaniu? Na jakim sprzęcie pracują lekarze. I tak siedzę teraz z maluszkiem w domu więc chętnie bym poczytała z czym się to je

  • matkapolka987

    Oceniono 1 raz 1

    Dziewczyny ostatnio czytałam artykuł o starych aparatach usg w gabinetach. Czy któraś z was się kiedyś nad tym zastanawiała? Ja idę za miesiąc z moim maleństwem na kontrole i podpatrzę jaki sprzęt ma mój lekarz w gabinecie. Bo chyba nie za nowy skoro USG 4D nie ma w ofercie? Co myślicie?

  • badania-usg-4d-3d-ultramedica

    Oceniono 1 raz 1

    UWAGA: Nie wszędzie jest tak jak to tutaj opisano!!!

    Są placówki, które specjalizują się i wykorzystują funkcje aparatów USG 3D/4D do zdecydowanie wyższych celów choć nie wszystkie funkcje 3D/4D są tak spektakularne dla przyszłych rodziców jak oglądanie buzi dziecka (np Tomografia Ultradzwiękowa TUI, obrazowanie wolumetryczne zwiększające kontrast VCI-A, VCI-C, VOCAL czyli monitorowanie objętości zmian, blizn, zwapnień - szczególnie istotne podczas diagnostyki sportowców w trakcie rehabilitacji, funkcja przestrzennych biopsji zwiększająca precyzje nakłucia zmian w celu pobrania materiału do badań, funkcje przestrzennego obrazowania przepływów STIC itd... jest tego sporo) wszystko co wymieniam w nawiasie opiera się na USG 3D, 4D.

    Przykładem takiej placówki jest pracownia badań USG 3D, 4D Ultramedica w Krakowie - www.ultramedica.pl - polecamy zapoznanie się z tą stroną tam często wykorzystuje się funkcje trójwymiarowej ultrasonografii w bardzo zaawansowany sposób między innymi w takich badaniach jak: USG 4D, 3D Ciąży, USG genetyczne, USG piersi, USG ginekologiczne, USG stawów: kolana, łokcia, barku, USG brzucha, USG węzłów chłonnych, ślinianek, moszny, NERWÓW OBWODOWYCH - widoczne tylko na sprzęcie najwyższej klasy, przez najbardziej doświadczonych diagnostów) i wielu innych badaniach.

    Pamiętać jednak należy, że wykorzystanie w.w. opcji jest często uzasadnione w przypadku stwierdzenia patologii podczas badania USG w trybie "2D". Bezwzględnym warunkiem tego typu diagnostyki jest właściwie przeszkolony personel medyczny i aparaty USG, które posiadają wszystkie wymienione powyżej dodatkowe opcje i inne. Nie każdy aparat USG 4D jest wyposażony w te opcje standardowo, należy je dodatkowo wykupić od producenta sprzętu. Czy wszystkie placówki je mają? - odpowiedź na to pytanie pozostawiam Państwu. Kolejną ważną rzeczą są głowice. Dla przykładu każda z trzech pracowni Ultramedica jest wyposażona w zupełnie odmienny komplet głowic, są one specjalnie dobrane do uzyskania najwyższej jakości obrazowania w ramach rodzajów badań jakie wykonuje się w danej pracowni...

    Z poważaniem,
    ULTRAMEDICA

  • Oceniono 2 razy 0

    Po co płacić kasę za oglądanie dzieciaka, skoro za parę miesięcy się urodzi i będzie można na niego patrzeć za darmo, do upojenia? :/ Że też zawsze znajdą się tacy, co od frajerów kasę wyciągną, ech.. ;)

    "koszt - bagatela - 500 tys. zł"
    Dziennikarze i to ich ukochane słowo bagatela. Przed każdą wyższa sumą muszą dać myślnik, spację i słowo "bagatela", i potem spację i myślnik. Bożek jakiś, ta bagatela.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX