Gdańscy urzędnicy zamiast pracować bronią prezydenta na forach?

29.12.2010 19:31
Strona prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza

Strona prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza (www.adamowicz.pl)

Urzędnicy gdańskiego magistratu w godzinach pracy, anonimowo, wyszukiwali na forach internetowych przeciwników polityki urzędującego prezydenta. Szczególnie dostało się anarchistom z grupy Nic o Nas bez Nas. - To naganne - mówi rzecznik prezydenta. Sam Adamowicz dodaje: To niewiarygodna grupa.
- Posty ukazywały się przede wszystkim na naszym portalu, ale także na innych lokalnych forach - tłumaczy Bartosz Kantorczyk z grupy Nic o Nas bez Nas. - Były to obelgi, zaczepki, ale także długie posty świadczące o znajomości tematu i pewnym przygotowaniu - dodaje.

"To naganne"

Najwięcej wpisów ukazywało się w godzinach pracy urzędu. To skłoniło anarchistów do sprawdzenia adresów IP, które jak się okazało należą do gdańskiego magistratu. - Jesteśmy pewni, że pisali urzędnicy, mało tego wiemy dokładnie, którzy - tłumaczy Łukasz, członek grupy anarchistów. - Nie martwi nas polemika, chętnie podejmiemy temat. Problem w tym, że wpisów było tak dużo, że urzędnicy musieli na to tracić niemal cały dzień.

Rzecznik prezydenta Gdańska Antoni Pawlak nie zaprzecza: - Jeżeli urzędnicy pisali w godzinach pracy to jest to naganne. Z drugiej strony nie dziwie się ludziom, że chcą się bronić. Anarchiści wypisują na temat prezydenta i pracowników magistratu same bzdury.

Prezydent nie komentuje

Prezydent Paweł Adamowicz nie chciał sprawy komentować. Zasłaniał się nieznajomością sprawy, przyciśnięty do muru odsyłał do rzecznika. Ostatecznie powiedział, że nie chce komentować zarzutów ludzi, którzy nie umieją się zachować (chodzi o to, że anarchiści kilka razy zakłócali obrady rady miasta). - Ta grupa ma u mnie wiarygodność minus dziesięć - skwitował krótko.

Prezydent najwyraźniej zapomniał, że kilka lat temu cytowany wcześniej Łukasz był na tyle wiarygodny, że dwukrotnie dostał specjalne miejskie stypendium. Przyznawano je za dobre wyniki w nauce na zachodnich uczelniach. Łukasz studiował informatykę w Wielkiej Brytanii i Australii. - Cóż mogę powiedzieć teraz z pewnością by go nie otrzymał - dodaje Adamowicz. - Oprócz dobrych wyników w nauce trzeba także wykazać się pewną postawą obywatelską.

- Prezydent pokazuje jasno, że dla niego obywatelem jest ten, kto popiera jego politykę. Przypominam tylko, że stypendium nie jest z prywatnej kieszeni pana Adamowicza, tylko z miejskich podatków. Afiliacja polityczna stypendysty nie powinna mieć znaczenia.

Zobacz także
  • "Rząd widzi Polskę z perspektywy Warszawy, a Polska to przede wszystkim samorządy"
  • ''Bezpartyjność nie gwarantuje, że ktoś będzie dobrym prezydentem''
Komentarze (88)
Gdańscy urzędnicy zamiast pracować bronią prezydenta na forach?
Zaloguj się
  • janczar42

    Oceniono 7 razy 7

    Panie prezydencie.Jednak obrósł pan w piórka - mieszkańcy grodu są dla pana zerem jeśli mają uwagi krytyczne.A to już hańba do kwadratu.I nie jestem żadnym anarchistą a mam podobne zdanie odmienne jak mnóstwo gdańszczan.Szkoda tylko że miasto przez najbliższe 4lata popadnie w dalszą stagnację - wierni urzędnicy tu nic nie pomogą.Zajmij się pan naprawdę nabrzmiałymi problemami miasta /jak drogi,komunikacja,żłobki,przedszkola,inna infrastruktura miasta i nowych osiedli itp/ a odpuść pan sobie metody walki z odmiennymi opiniami w modnym na wschodzie stylu "łukaszenki" bo tak to się odbywa właśnie. A tacy Łukasze są właśnie bardzo potrzebni żeby zadufanych rządców "od siedmiu boleści" utemperować. Więcej POKORY panie prezydencie.oj więcej.!!!!!!!!!!

  • advertum

    Oceniono 9 razy 7

    Nie pozostaje nic, jak sprawdzić komputery urzędników. Jeżeli były nieprawidłowo używane podczas pracy urzędu, zwolnić delikwentów. Czekających na wolne stanowiska w urzędzie na pewno się kilku znajdzie ;))

    -----------------
    Problem z komputerem?

  • szczamnapis

    Oceniono 6 razy 6

    W bydgoskim magistracie było identycznie. Jeden z klakierów "ivica" awansował nawet na zastępcę dyrektora ds informatyki, drugi "zonc" stał się specjalistą również w redagowaniu papierowej gadzinówki wydawanej za publiczne pieniądze. Ale na już skończyło się dojenie pieniędzy podatników :) pryncypał uleciał w niebyt, trolle zniknęły z forum bo dopadła ich tajemnicza niemoc :) - przeszli na garnuszek ZUSu - do pierwszej kontroli.

  • zonzonel

    Oceniono 5 razy 5

    @plastelina (gratuluję nicka)
    "Ciekawe jak sprawdzili adresy IP? Moim zdaniem blefują ofermy. "
    Pomogę Ci, dziecko kochane.
    Przeczytam dla Ciebię stosowny fragment artykułu:
    "Posty ukazywały się przede wszystkim NA NASZYM PORTALU, ale także na innych lokalnych forach - tłumaczy Bartosz Kantorczyk z grupy Nic o Nas bez Nas. "
    [PODKREŚLENIE moje, dla wygody dziecka]
    Przetłumaczone na plastelinopolski:
    Posty pojawiały się między innymi na portalu tejże organizacji (krytykującej).
    Jako administratorzy własnego portalu mają wgląd w IP komentatorów.
    Ja na przykład nie jestem adminem gazety.pl
    Dlatego fakt iż piszesz z komputera babci jest tylko moim nieuzasadnionym domysłem.

  • frankyyyyy100

    Oceniono 7 razy 5

    Kontrola serwerów państwowych! NIK powinien się tym zająć.
    A pózniej po nitce do kłębka i wylać na zbity pysk.

  • hatake

    Oceniono 9 razy 5

    Chciałbym zarabiać tyle co adamowicz robiąc tak mało.

  • noken

    Oceniono 9 razy 5

    nic nowego, przecież na tym polega ów "cichy" PR ;)

  • bogpan

    Oceniono 8 razy 4

    Tragedia. Ale niestety to jest w Polsce normalne, że obywatele ze swoich podatków utrzymują pracowników różnych instytucji, których jedyną pracą jest komentowanie przeróżnych wpisów w internecie. Głupi kraj, durni ludzie - Polska!

  • frankyyyyy100

    Oceniono 8 razy 4

    Trzeba złożyć wniosek do NIK o kontrole służbowych komputerów używanych przez urzędników państwowych.
    Ta internetowa propaganda musi się skończyć.
    Albo jeszcze lepiej niech NIK zbada SERWERY rządowe, oraz treści które z nich wychodzą!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje