Fot. Łukasz Cynalewski / AGOd dziesięciu lat archeolodzy przekopują każdy metr ziemi na poznańskim Ostrowie Tumskim
Z najnowszych badań archeologów wynika, że w grobowcu w katedrze poznańskiej spoczywało ciało biskupa, a nie władcy z dynastii Piastów. Gdzie zatem naprawdę znajdował się grób Mieszka I? Najpewniej w małym kościółku na Ostrowie Tumskim - czytamy w "Gazecie Wyborczej".
Wszystko zaczęło się w 1952 r., gdy do katedry poznańskiej wkroczyli archeolodzy. Odkryli oni pozostałości dwóch grobowców w centralnej części świątyni. Nie było w nich kości ani żadnych charakterystycznych przedmiotów, ale naukowcy - na podstawie relacji kronikarza Jana Długosza i podobieństw do pochówków cesarzy niemieckich z X w. - uznali, że starszy grobowiec to miejsce spoczynku Mieszka I.
- To przekonanie przetrwało niezagrożone przez ponad półwiecze - pisze w "GW" prof. Przemysław Urbańczyk z PAN. Aż do teraz. Ponowna analiza dostępnych danych rzuciła nowe światło na identyfikację "właściciela" grobu.
To grób pierwszego biskupa
Wg prof. Urbańczyka, kluczowy jest znaleziony w grobie mały fragment kamiennej płytki. Jej staranna analiza wykazała, że nie był to, jak wcześniej uważano, kawałek okładziny grobu, a fragment przenośnego ołtarzyka. - Jeżeli "ołtarzykowa" identyfikacja płytki jest słuszna, to w grobowcu nr 186 nie mogła spoczywać osoba świecka, lecz tylko jakiś dostojnik kościelny - pisze badacz.
Jego zdaniem, w tym wypadku może chodzić tylko o naszego pierwszego biskupa - Jordana. - Taką "biskupią" interpretację stanowczo wspierają też argumenty historyczne - podkreśla profesor.
A co z Mieszkiem?
Według Urbańczyka odpowiedź na to pytanie dają tegoroczne badania prowadzone na poznańskim Ostrowie Tumskim. W ich trakcie, we wnętrzu maleńkiej, przypałacowej kaplicy pw. Najświętszej Marii Panny odkryto duży wkop, najprawdopodobniej pozostałość po grobie.
- A właśnie takie same wezwanie mają przypałacowe świątynie w Akwizgranie, gdzie w 814 r. pochowano cesarza Karola Wielkiego, i w Pradze, gdzie spoczął książę Spitygniew (zm. 915 r.) To są (...) realne wzory, z których mógł skorzystać Bolesław Chrobry, grzebiąc swojego ojca! - zaznacza prof. Urbańczyk.
- Zatem ciało Mieszka I najprawdopodobniej pochowano pierwotnie w jego własnej kaplicy przypałacowej, zapewne obok Dąbrówki. W centrum katedry poznańskiej spoczął zaś biskup misyjny Jordan. Oba ciała mógł sprofanować szukający pomsty na Piastach Brzetysław (...). To jego możemy "oskarżyć" o zatarcie śladów ważnych dla początków naszej historii - kończy swój artykuł.
I pomyśleć że Kadłubek w swojej kronice pisał że Chrystus mówił po polsku. Nie wszystko co napisane jest prawdą ...
hurdy-gurdy-x
0
totus.tytus to chyba jakiś wyborca palikota z klapkami na oczach, zacytował nam kawałek programu wyborczego tej partyjki.
Szkoda tylko że mało uważał w szkole. Gdyby Mieszko nie przyjął chrztu, po polakach zostało by tyle samo co po Prusach, Wieletach, Łużyczanach czyli parę nazw miejscowości
acc4
0
W Poznaniu nie Mieszko
Na Wawelu nie Lech
Co za pech.
milka1951
0
Totus.tytus Chyba nienawiść do Kościła piłeś z mlekiem matki. W normalnych rodzinach nikt sie nie wyraża w ten sposób. Albo byłeś indoktrynowany przez specjalne organy.
O co wam chodzi? Myślicie, że dla zabawy Mieszko przyjął chrzest? Że tak mu się spodobało chrześcijaństwo? Poczytajcie trochę o historii, zamiast bełkotać w tonie antykatolickim. Gdyby Mieszko nie przyjął chrztu to prawdopodobnie mówilibyśmy dziś po niemiecku, ponieważ wielkie cesarstwo niemieckie nawróciłoby pogan (nas) siłą.