Brzeziński: Samodzielna polityka wobec Rosji? "A mamy broń jądrową?"

mig
26.12.2010 , aktualizacja: 26.12.2010 14:46
A A A Drukuj
Zbigniew Brzeziński Fot. Wojciech Surdziel / AG Zbigniew Brzeziński
- Jaką mamy możliwość prowadzenia samodzielnej polityki (wobec Rosji)? O czym w ogóle mowa? - pyta w wywiadzie dla "Newsweeka" prof. Zbigniew Brzeziński. Amerykański politolog podkreśla równocześnie wzrost pozycji Polski w świecie.
- Bojkot gospodarczy? Nie będziemy dostarczać towarów do Rosji? Czy istnieje polska broń jądrowa, która zagraża Rosji? O czym w ogóle mowa? - tak amerykański politolog i były doradca prezydenta Jimiego Cartera odpowiada w "Newsweeku" na pytanie, czy Warszawa może prowadzić samodzielną, równorzędną politykę wobec Rosji, czy musi ona być jedynie funkcją członkostwa Polski w Unii Europejskiej i NATO. Równocześnie Brzeziński podkreśla, że nasz kraj "ma coraz lepszy wizerunek na świecie". - Zachód się przekonał, że to nowoczesne państwo z silną gospodarką oraz sensowną polityką wobec Niemiec i Rosji - stwierdza.

Brzeziński: zmiana postrzegania Polski i poprawa jej wizerunku

Według Zbigniewa Brzezińskiego "wyraźna zmiana postrzegania Polski i poprawa wizerunku naszego kraju" wypływają nie tylko z tegorocznego "resetu" między Moskwą a Waszyngtonem, ale przede wszystkim z przekonania, że "demokracja w Polsce jest stabilna, autentyczna i coraz bardziej zakorzeniona. Że Polska jest nowoczesnym państwem, w którym zachodzi daleko idąca modernizacja. Ma gospodarkę, która w odróżnieniu od wszystkich innych państw europejskich stoi mocno na nogach" - mówi w wywiadzie Brzeziński. Podkreśla też, że do przyczyn polepszenia wizerunku Polski "dodać należy politykę zagraniczną wobec Niemców i Rosjan, która jest zbliżona do stanowiska większości Europejczyków z Zachodu". - To wszystko wpływa na lepszy wizerunek Polski - mówi Brzeziński. Według niego ocieplenie stosunków między Rosją a Stanami Zjednoczonymi w żaden sposób nie zagraża Polsce. Na uwagę dziennikarza, że w Polsce taki pogląd istnieje, odpowiada: "Czyli Polska czuje się bezpieczna, gdy Ameryka ma na pieńku z Rosją, a zagrożona, gdy relacje się poprawiają?".

W polityce nie ma miejsca na "dziecinną zazdrość"

Politolog nie też złudzeń co do znaczenia naszego kraju i Europy Wschodniej w obecnej polityce USA. - Dziecinna zazdrość nie może stanowić punktu wyjścia do prowadzenia mądrej polityki zagranicznej. Domaganie się, aby Ameryka ciągle dawała dowody swojej sympatii i miłości oraz zainteresowania Europą Środkowo-Wschodnią, jest dziecinadą - mówi w "Newsweeku" Brzeziński. Według niego jest "oczywiste, że Polska jest partnerem Stanów Zjednoczonych", ale "nierównorzędnym, bo dysproporcja między tymi dwoma państwami jest chyba dla wszystkich widoczna i zrozumiała".

Rosja: "Powtórki imperium nie będzie"

Według Brzezińskiego Rosja może "na dłuższą metę" stać się państwem "udanym ze względu na zasoby surowcowe i potencjał gospodarczy". Kolejnymi atutami Moskwy są według byłego doradcy Cartera jej wielkość terytorialna i "inteligentny i pracowity naród". - Tylko że te wszystkie elementy muszą być mądrze wykorzystane, co niestety w historii Rosji nie zawsze było regułą - mówi w "Newsweeku" Brzeziński. Na pytanie, czy czas już na "zmianę oceny Rosji przez samych Polaków", odpowiada krótko: ta zmiana już się dokonuje.

Brzeziński: Zmiana oceny Rosji w Polsce już się dokonuje. To normalne

Według Brzezińskiego zmianę taką widać chociażby w "rozmowach Bronisława Komorowskiego z Dmitrijem Miedwiediewem", a także w "bardzo co prawda opóźnionym uznaniu (przez Kreml - red.) odpowiedzialności rosyjskiej i osobistej Stalina za zbrodnię w Katyniu". Jak twierdzi Brzeziński, potwierdza to, że "w polityce swoją rolę odgrywa upływ czasu" Zaznacza od razu, że zmiana myślenia o Rosji "nie oznacza, że się o wszystkim zapomniało", ale "traumy historyczne coraz bardziej oddalają się od doświadczeń współczesnych Polaków". - I to jest normalny proces historyczny - podkreśla Brzeziński.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (312)

  • kurdupelkaczor

    0

    tak, będę ich straszył sobą ! hahaaha

  • gamon0

    Oceniono 1 raz 1

    nooo nie mamy broni jądrowej

    no ale mamy PO

    i mamy zabójcze spojrzenie pana premiera Tuska

    może się pan Putin przestraszy...

  • dobryczlowiek123

    0

    Rojanie nas strasza atomowka a my ich Kaczorem.

  • mietek2346

    0

    pozycja Polski szczegolnie wzrosla jak Prezydeny Bush uszczypnol w policzek tzw.premiera kaczynskiego a apogeum nastapilo jek poszczycie ONZ nasz tzw. prezydent siedzial blisko Obamy niecale35 metrow

  • neutralino

    0

    Czy Polska jest silniejsza gdy swiat sie z niej smieje? Moze warto by sie nad tym zastanowic zanim sie szuka konfrontacji z Rosja.

    A tak apropo, to jest to pewna ironia losu ze niewielu politykow na swiecie bez niecheci by podalo reke Kaczynskiemu, ktorego uwazaja za dosc nieprzyjemna postac. Jedynym wyjatkiem moglby byc wlasnie Putin, co ma z nim duzo wspolnego.

  • t.j.sienkiewicz

    0

    Jak to nie mamy broni? Została nam przecież jeszcze jedna kaczka bombowa. Ale czy z jądrami?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX