Dlaczego ateiści świętują w Boże Narodzenie?

Darek Zalewski
24.12.2010 , aktualizacja: 24.12.2010 14:29
A A A Drukuj
Twierdzą, że nie wierzą w Boga, a mimo to świętują jego narodziny. Dlaczego osoby deklarujące się jako niewierzące, obchodzą Boże Narodzenie?
Świąteczny kot
Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
Świąteczny kot
- Dwa tysiące lat tradycji chrześcijańskiej nie da się zmienić nawet najbardziej odważną i radykalną deklaracją "nie wierzę w Boga" - twierdzi ks. Kazimierz Sowa, szef Religia TV. - Trudno nam wyobrazić sobie ornamentykę końca grudnia każdego roku bez choinki, bez szopki, gwiazdy betlejemskiej czy kolęd puszczanych nawet w sklepach - wskazuje duchowny. - To sprawia, że ludzie, którzy uważają się za niewierzących czy deklarują się jako ateiści, traktują święta jako znakomitą okazję, także do osobistego przeżycia - uważa ks. Kazimierz Sowa. Przeżycia jednak w zupełnie innym wymiarze niż duchowe.

Spotkanie rodzinne. "Robię to dla mamy"

Wiele osób, tak jak Dorota i Anna, przyznaje po prostu, że wykorzystuje święta jako okazję do spotkań z rodziną. - Dla mnie nie ma to wymiaru religijnego. To jest bardziej tradycja - przyznaje Anna z Krakowa. - Nie robi to ze mnie jakiejś szczególnej hipokrytki - broni się Dorota z Warszawy. - Robię to z czystych intencji. Robię to dla mamy - dodaje warszawianka. - To związane jest z tradycją w mojej rodzinie, zawsze tak było, że wigilię przygotowywaliśmy razem i dlatego je obchodzę - tłumaczy Anna.

"Nie śpiewam kolęd i nie modlę się"

- To jest po prostu fajna impreza, bo spotykam się z rodziną i mogę przeżyć z nimi parę przyjemnych godzin - mówi Dorota. To przywiązanie do rodzinnego spędzania świąt Bożego Narodzenia, jak twierdzą duchowni, wiąże się z pewnym kodem kulturowym i tradycją, ale już nie przesłaniem religijnym.

- Nie dzielę się opłatkiem, nie śpiewam kolęd i nie modlę się - opowiada o swoim wigilijnym wieczorze Dorota. Dla Anny święta są po prostu mniej religijne niż dla jej rodziców. - Dla części osób, które deklarują się jako wierzące, święta i tak są fikcją - uważa Dorota. - Nie są przeżyciem duchowym tylko tańcem wokół choinki, prezentów, a wcześniej zamieszania sklepowego - twierdzi kobieta. - Święta skomercjalizowały się przez swój wymiar handlowy czy merkantylny - podkreśla ks. Sowa. - Na pewno nie przez wymiar religijny, a całkowicie świecki - dodaje.

Nie zabraniać Bożego Narodzenia

Duchowni w obchodzeniu świąt przez ateistów nie dostrzegają nic złego. - Ja bym tego nie przekreślał i nie zabraniał nikomu ani korzystania z opłatka, ani kolacji wigilijnej, nawet jeżeli nie wierzy w to, że jest ona otwarciem drzwi do przestrzeni Bożego Narodzenia - uważa ks. Sowa.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (310)

  • henryabor

    0

    Religie i ich bóstwa z 3 części tryptyku 'Mity Greków, Rzymian i Współczesnych Mitomanów' tudzież podobne bajczarstwo pospolite na zasadzie kołowacizny kwadratu – „bóstwo z biblii, biblia od bóstwa”, zostawiam religiantom. Czyli 'rozgarniętym inaczej'. Natomiast Kościołem sprzedającym bilety do nieba przez skrzętnie skrywanych od lat na całym świecie pedofili i pederastów, zdecydowanie brzydzę się! I wszystkim religiantom gratuluję opasłego pasożyta na własnym ciele! Katolickie świątka, jako że nie stać mnie na coroczne wypady do ciepłych krajów, to w moim życiu najgorszy okres roku. Wszystkiego wszystkim trzeba odmawiać. Bowiem od dawna irracjonalno-katolickie celebry a suto zastawione stoły omijam szerokim łukiem. Gdy inni oddają się kulinarnym orgiom, pochłaniając tysiące pustych kalorii w kultowym badziewie, ja wspomagam siebie odtruwaniem organów. Dlatego każde świątka u mnie mineralne. Czyli na mineralce. I w żaden sposób nie mogę pojąć, jak człek intelektem choćby nawet tylko nie co powyżej Kalego, może w dwa dni wrzucić w siebie tygodniowy wsad kulinarnego syfu i badziewia?! Którego w większości w ogóle nie powinno się brać do ust?! I choć jam nie arche, ni żaden spele-olog, jednak prymitywne instynkty wszystkich 'świątkowców' wyraźnie wskazują na jaskiniowe atawizmy. Ale być może to u mnie zbyt mała głowa? A intelekt poniżej Kalego? Musiałbym jednak być skończonym idiotą, żeby dopuszczać się świąteczno-kulinarnych orgii jedynie z okazji narodzin jakiegoś bóstwa?! Które dla mnie człowieka rozumu, nie istnieje! Bo istnieć nie może! A jeśli w ogóle kiedykolwiek urodził się tegoż bóstwa ziemski protoplasta, to na pewno nie w miesiącu grudniu. I oczywiście ładnych kilka lat przed narodzeniem niejakiego ...Chrystusa. O tym wie każdy, kto choć raz miał w ręku wiadomą księgę z krzyżem na okładce! W dodatku 3 główne chrześcijańskie sekty, narodziny swojego bóstwa świętują z osobna. A każda w innym terminie. Skutki katolicko-kulinarnych orgii widoczne gołym okiem w każdym kolejnym, nowym roku w postaci 3 do 5 kg całkiem świeżego tłuszczywa na grzbiecie i okolicach u większości 'świątkowców'. W tej dyscyplinie Polacy przebili Jankesów. Tylko gratulować wzorca, a rekordów! W tym miejscu należy jedynie 'świątkowcom' przypomnieć największy dramat i tragedię naszych czasów - W każdych kolejnych 5 sekundach świątkowo-kulinarnych orgii gdzieś w Świecie umiera z głodu jedno dziecko?!!! Ale to drobiazg?! Przecież to nie nasze dziecko?! Ludzkość rozum traci stadnie! Odzyskuje zmysły powoli i nielicznie! Osobiście z tradycyjnych tradycji uprawiam czasami tradycję wchodzenia na drzewa. Aliści, tylko na owocowe w okresie ich owocowania. Kończę rok stary sylwestrowym biegiem. Nowy witam morsem. I terminowymi celami spisanymi na pececie i w kajecie. Co polecam wszystkim, którzy ze wszelkich tradycji najwyżej cenią tradycję ...rozumu!

  • japo5-ltd

    0

    wiekrzosc nie wierzy tylko nieche sie wychylac,obludny i zaklamany narod !
    Nienawidzacy wszystkich i wszystkiego co inne nawet samych siebie ,zmienmy to mowiac to co naprawde myslimy....glosno !

  • uowl

    0

    mmgar
    .a reszta robi co chce. Ja też nie wierzę. Święta obchodzę a za PO muszę obchodzić nawet 3 króli. Ohyda

    MUSISZ obchodzic 3- kroli??????..a KTO cie zmusza tumanie PiS-owski??
    ********************************************************************************************************

    Katolicy jak widać rzadko grzeszą kulturą osobistą.

    A co do tego święta 3 króli to przecież zmuszają nas ustawowo, zabierając przy tym wolne dni za święta przypadające w dni wolne. Nie znam jeszcze nikogo kto byłby z tego zadowolony i nie uważał za zwykłe nabijanie ludzi w butelkę.

  • o_laf

    0

    obchodza bo tak wypada, CO BY SASIEDZI POWIEDZIELI hahahahahah

  • o_laf

    Oceniono 1 raz 1

    mmgar
    .a reszta robi co chce. Ja też nie wierzę. Święta obchodzę a za PO muszę obchodzić nawet 3 króli. Ohyda

    MUSISZ obchodzic 3- kroli??????..a KTO cie zmusza tumanie PiS-owski??

  • zartiepl

    Oceniono 1 raz 1

    Szczyt bezczelności: iść do kogoś w gości, nasikać do wanny, a potem powiedzieć gospodarzom, że im też przecież wolno. Tak właśnie zachowuje się Pan Sowa. Ludzie od tysiącleci świętowali moment przesilenia zimowego, nieważne jak to święto się nazywało. Oni w tym samym czasie ustanowili swoje święto, wytępili przemocą pradawne zwyczaje, a teraz łaskawie pozwalają innym świętować w tym samym czasie.
    PS. Ateistą nie jestem, tylko agnostykiem, ale oburza mnie panoszenie się sekty watykańskiej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX