Zmarł jeden z biznesmenów zamieszanych w "aferę hazardową"
21.12.2010
, aktualizacja: 21.12.2010 13:28
W Krakowie zmarł po ciężkiej chorobie biznesmen Jan Kosek - informują nekrologi zamieszczone w dzisiejszej prasie przez rodzinę i przyjaciół. Był jedną z głównych postaci "afery hazardowej". Miał 60 lat.
ZOBACZ TAKŻE
- Tusk i Chlebowski nie informowali. Śledztwo ws. przecieku umorzone (05-01-11, 17:13)
- Gronkiewicz-Waltz: Chlebowski i Drzewiecki nie powinni kandydować do Sejmu (27-12-10, 21:27)
- "Chlebowski myśli, że załatwił sprawę afery. A zachował się niedopuszczalnie" (22-12-10, 06:45)
- Kosek: Sobiesiak chciał przyszpanować (13-03-10, 01:00)
- Kosek przed komisją hazardową: Stałem się bohaterem mimo woli (12-03-10, 11:14)
- Wassermann: "Przed nami najważniejsi świadkowie Sobiesiak i Kosek" (09-02-10, 08:39)
- Jan Kosek i "Rysiu" to sponsorzy kampanii wyborczej PO (01-10-09, 19:26)
Według ustaleń CBA Kosek i inny biznesmen branży hazardowej Ryszard Sobiesiak zabiegali - w trakcie prac nad zmianami w tzw. ustawie hazardowej w latach 2008-2009 - o rezygnację z wprowadzenia dopłat do gier na automatach o niskich wygranych. Według materiałów CBA to właśnie na rzecz tych dwóch biznesmenów mieli lobbować politycy PO Zbigniew Chlebowski i Mirosław Drzewiecki. Obaj zaprzeczyli temu.
Sprawę badała sejmowa komisja śledcza. W marcu przesłuchała Jana Koska w Krakowie. Posłowie zdecydowali się na wyjazdowe posiedzenie na prośbę świadka, który zwrócił się o to ze względu na chorobę. Jak napisano w październiku w raporcie z prac komisji śledczej przygotowanym przez posłów PO, politycy Platformy nie brali udziału w nielegalnym lobbingu ws. ustawy hazardowej. W zdaniach odrębnych opozycji sformułowano jednak odmienne wnioski.
Wciąż trwa śledztwo ws. afery hazardowej
W październiku ubiegłego roku Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła z doniesienia CBA śledztwo w sprawie tzw. afery hazardowej. Jak wówczas informowano, postępowanie obejmuje trzy wątki: niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych w czasie prac nad ustawą o grach i zakładach wzajemnych; podejmowania się pośrednictwa w załatwieniu sprawy w ramach prac nad tą ustawą oraz udzielenia lub obietnicy udzielenia korzyści majątkowej lub osobistej w zamian za takie pośrednictwo.
Rzeczniczka warszawskiej prokuratury, prok. Monika Lewandowska powiedziała dziś, że śledztwo jest wciąż prowadzone w sprawie i nikomu na razie nie przedstawiono zarzutów. - Na razie nie mamy oficjalnej informacji o śmierci Jana Koska - powiedziała Lewandowska. Dodała, że w prowadzonym postępowaniu Kosek nie został przesłuchany przez prokuratorów w charakterze świadka. Prokurator poinformowała także, że śledztwo aktualnie jest przedłużone do 7 kwietnia przyszłego roku.
Sprawę badała sejmowa komisja śledcza. W marcu przesłuchała Jana Koska w Krakowie. Posłowie zdecydowali się na wyjazdowe posiedzenie na prośbę świadka, który zwrócił się o to ze względu na chorobę. Jak napisano w październiku w raporcie z prac komisji śledczej przygotowanym przez posłów PO, politycy Platformy nie brali udziału w nielegalnym lobbingu ws. ustawy hazardowej. W zdaniach odrębnych opozycji sformułowano jednak odmienne wnioski.
Wciąż trwa śledztwo ws. afery hazardowej
W październiku ubiegłego roku Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła z doniesienia CBA śledztwo w sprawie tzw. afery hazardowej. Jak wówczas informowano, postępowanie obejmuje trzy wątki: niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych w czasie prac nad ustawą o grach i zakładach wzajemnych; podejmowania się pośrednictwa w załatwieniu sprawy w ramach prac nad tą ustawą oraz udzielenia lub obietnicy udzielenia korzyści majątkowej lub osobistej w zamian za takie pośrednictwo.
Rzeczniczka warszawskiej prokuratury, prok. Monika Lewandowska powiedziała dziś, że śledztwo jest wciąż prowadzone w sprawie i nikomu na razie nie przedstawiono zarzutów. - Na razie nie mamy oficjalnej informacji o śmierci Jana Koska - powiedziała Lewandowska. Dodała, że w prowadzonym postępowaniu Kosek nie został przesłuchany przez prokuratorów w charakterze świadka. Prokurator poinformowała także, że śledztwo aktualnie jest przedłużone do 7 kwietnia przyszłego roku.
Najczęściej czytane
- 1.Polskie dworce jak lotniska. Co zobaczą kibice na Euro 2012 [ZDJĘCIA]
- 2.Jacek Bochenek nie żyje. Dziennikarz TVP miał 48 lat
- 3.Będzie trudniej wziąć ślub kościelny. Specjalne ankiety, dłuższy kurs
- 4.Komorowski u Lisa: Choćby mnie pan pokroił, nie wyrzeknę się przyjaźni z Niesiołowskim
- 5.Dzielny student uratował kobietę tonącą w Wiśle
- 6.Euro 2012: 13 tys. za... 3 dni w Gdańsku. Władze: Hotelarze, opamiętajcie się
- 7."Euro to przekleństwo. Czuję się jak w Korei Północnej"

Najważniejsze Informacje dnia codziennie w Twojej skrzynce
Przykładowy newsletter


