Tajne więzienia CIA w Polsce: odnaleziono "książkę ruchową" z lotniska w Szymanach

Polacy ściśle współpracowali z Amerykanami w kwestii tajnych więzień CIA w naszym kraju - wynika z książki lotów z lotniska w Szymanach, do której dotarł reporter ?Panoramy? TVP2. Cztery lata temu książka lotów i komputery z wieży kontroli zaginęły w dziwnych okolicznościach.
W książce lotów są zapisane wszystkie operacje przeprowadzone w Szymanach, w tym lądowania amerykańskich gulfstreamów i boeinga, którymi przewożono więźniów CIA. Jest też opisany pierwszy samolot, który rozpoczął całą operację - gulfstream o numerze N 63NU, który do Polski na lotnisko w Szymanach przyleciał 5 grudnia o 14.56, i na którego pokładzie mieli znajdować się dwaj wtedy pojmani terroryści - Abd al-Nashiri i Abu Zubajda. Wtedy najgroźniejsi terroryści Al-Kaidy. Dziś to wielki problem dla Amerykanów, bo okazało się, że nie mieli żadnych związków z bin Ladenem.

Analiza tej książki dokonana przez reportera wskazuje, że wbrew przepisom przy lotach nie wpisywano ważnych informacji, jak miejsca przylotu i odlotu oraz liczby osób wysiadających. Trudno teraz stwierdzić czy to zwykłe przeoczenie czy celowe łamanie procedur. Jak przypuszcza "Panorama", może dlatego Polska nie chciała przekazać dokumentu komisji Parlamentu Europejskiego badającej sprawę tajnych więzień CIA.

- Odpowiadano nam, że coś zaginęło, czegoś nie ma. Tak było z księgą lotów na lotnisku w Szymanach, informowano nas, że ta księga zaginęła - powiedział Józef Pinior, członek komisji ds. tajnych lotów CIA w Parlamencie Europejskim.

Zdaniem doktora Adama Bodnara z Fundacji Helsińskiej z odnalezionej księgi wynika, że Polska ignorowała zobowiązania międzynarodowe i nie chciała współpracować w wyjaśnieniu sprawy. - Ta księga pokazuje, ze polskie władze miały dokumenty, których nie przekazały instytucjom międzynarodowym, komisjom specjalnie powołanym przez Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy oraz przez Parlament Europejski - powiedział Bodnar.

Odnaleziono dysk z nagraniem rozmów wieży z załogami. Jest wyczyszczony

Jeszcze ważniejszym dowodem może być twardy dysk. Oficjalnie informowano, że dwa komputery z lotniska w Szymanach spaliły się po uderzeniu pioruna. Jednak reporter "Panoramy" zdobył jeden z dysków.

Nie jest spalony, ale dokładnie wyczyszczony. Specjaliści potrafią jednak odzyskiwać wykasowane informacje. Mogą się tam znaleźć bardzo cenne informacje - między innymi może tam być zapis z monitoringu oraz nagrania rozmów wieży z załogami. Jeśli okazałoby się, że były prowadzone w języku polskim, to oznaczałoby, że Polska nie tylko przymykała oko na amerykańską operację, ale brała w niej czynny udział.

Zemke: To żaden dowód na przetrzymywanie terrorystów

Zdaniem Janusza Zemke książki lotów z lotniska w Szymanach, nie wnoszą nic nowego w sprawie domniemanego istnienia tajnych więzień CIA w Polsce. - Nikt nie robił tajemnicy z faktu, że polskie służby specjalne współdziałały ze służbami amerykańskimi i na pewno w Szymanach takie samoloty amerykańskie lądowały - powiedział europarlamentarzysta. Były wiceminister obrony narodowej podkreślił, że to, iż w Szymanach lądowały amerykańskie samoloty nie jest dowodem na przetrzymywanie tam terrorystów i stosowanie wobec nich tortur. Dodał, że właśnie za stosowanie tortur międzynarodowe prawo domaga się poniesienia odpowiedzialności karnej wobec tych, którzy je stosowali.

- Nie jest to według mnie jakieś nadzwyczajne odkrycie, że samoloty lądowały, bo przecież zarzuty tego nie dotyczą, zarzuty dotyczą łamania prawa, jeżeli chodzi o stosowanie różnych technik przesłuchań, dla mnie są to jednak różne rzeczy - powiedział Zemke. Dodał, że tego typu zarzuty formowano wobec służb i oficerów Stanów Zjednoczonych. - Amerykanie stosowali takie techniki i Amerykanie za to odpowiadają - dodał.

Śledztwo ws. więzień CIA w Polsce trwa już ponad 2 lata

Prokuratura ma coraz więcej dowodów na ten temat, między innymi dzięki dziennikarzom i organizacjom praw człowieka. Śledztwo w sprawie tajnych więzień CIA w Polsce trwa od ponad dwóch lat i jest ściśle tajne.

TOP 9 pięknych rzeczniczek prasowych>> Kliknij, by obejrzeć zdjęcie

Więcej o:
Komentarze (174)
Tajne więzienia CIA w Polsce: odnaleziono "książkę ruchową" z lotniska w Szymanach
Zaloguj się
  • czarny.jerzyk

    Oceniono 9 razy 9

    @wyjepka

    @czarny.jerzyk

    Jesteś pierwszym medycznym przypadkiem kretyna, który jest w stanie korzystać z komputera.
    --------------

    Wielkie dzięki za ocenę, różnych idiotów miałem już możliwość oglądać na tym forum, ale taki matoł zdarzył mi się pierwszy raz.

    Aby to udowodnić zacytuję co napisałeś :

    @wyjepka

    Założę się, że osoba lub osoby które podejmowały decyzje dotyczące "tajnych więzień" w Szymanach zginęły w Smoleńsku.

    Natomiast ja napisałem repost, tak:

    Chyba pomyliłeś miejscowości, zanim coś napiszesz to sprawdź co piszesz, albo nie pisz wcale.
    -----------

    A prawda jest taka, że w Szymanach na lotnisku bywałem wiele razy i nigdy poza wieżą kontroli lotów nigdy nic więcej tam nie było.

    Natomiast miejscowość Szymany to wioska o 120 numerach domów, obok jest następna wioska, która nazywa się Nowiny i ma około 75 domów.

    Twoje " tajne więzienia " w Szymanach mogły powstać tylko w takiej pustej pale jak twoja głowa.

    Gdybym ja miał taką głowę jak twoja, to bym na niej siedział, bo tylko do tego się nadaje.

    A teraz przesyłam pozdrowienia przez kamieni kupę, i możesz mnie jedynie pocałować w doopę.

    .

  • chrystiana.pl

    Oceniono 15 razy 9

    Moi drodzy malkontenci, podziwiam was jak umiecie podzielić włos na czworo.

    Weszliśmy do NATO, w związku z tym mamy jakieś zobowiązania, czy nam się to podoba czy nie.

    Wysłaliśmy naszych żołnierzy do Iraku, w imię zagrożenia świata przez broń atomową dyktatora.

    Teraz nasi żołnierze od 10 lat walczą z następnymi terrorystami (talibami) w Afganistanie.

    Udostępniliśmy nasz ośrodek wywiadu.

    O tym, że w Kiejkutach jest szkoła wywiadu, opinia publiczna wie od wielu lat. Nie jest to żadna tajemnica.

    Nie jest nią również to, że Polska bardzo blisko współpracuje z CIA.

    Że w Szymanach lądowały obce samoloty, to też żadne rewelacje.

    Zastanawia mnie tylko pisanie postów domagających się rozliczeń za to prezydentów, premierów i innych ludzi, którzy wcale nie musieli wiedzieć o praktykach stosowanych przez sojuszników.

    Sama byłam wielokrotnie na tym lotnisku i w okolicach Szyman na grzybach.

    Aktualnie jest to cywilny port lotniczy, a najbliższym większym miastem jest Szczytno około
    26 000 mieszkańców .

    Kiedyś Szymany były zapasowym lotniskiem dla Mińska Mazowieckiego, i lotniskiem tymczasowym dla 13 PLT z Krakowa wykorzystywanym do zrzutów desantowych 6PDPD

    Pozdrawiam

  • cortez.the.killer

    Oceniono 9 razy 9

    Facet,który był w tym czasie komendantem lotniska trafił później-jako przedstawiciel polskiej firmy-do Iraku.Tam został porwany przez partyzantów/rebeliantów/bojowników /niepotrzebne skreślić/.Kilka dni póżniej został uwolniony przez siły specjalne.Początkowo podawano,że dokonał tego nasz"Grom",później okazało się ,że to amerykańska"Delta".Był to jedyny w historii
    tej formacji przypadek,kiedy podjęła akcję uwolnienia kogoś kto nie był amerykańskim obywatelem.Nie wiedzieć czemu tak jakoś się podziało:))).

  • r1111111

    Oceniono 7 razy 7

    "Śledztwo w sprawie tajnych więzień CIA w Polsce trwa od ponad dwóch lat i jest ściśle tajne."
    Ale "zaprzyjaźnione media" dostęp nieograniczony mają. Nawet: "...reporter "Panoramy" zdobył jeden z dysków" .

  • istvan73

    Oceniono 6 razy 6

    @muzzyczny - ciekawe że żadne polskie media nie łączą osoby Kosa z amerykańskimi służbami specjalnymi.

  • baruchmartin

    Oceniono 5 razy 5

    wasale z dzikiej polski liżą zwieracze przygłupom z usa ?

  • piotrws23

    Oceniono 5 razy 5

    a rocznica solidarnosci zabawy ciag dalszy w tym panstwie wasale kiedys rosji teraz usa.

  • istvan73

    Oceniono 5 razy 5

    Szef lotniska w Szymanach został ongiś uprowadzony w Iraku, a potem odbity przez amerykańskich komandosów. No comments.

  • m33h0w

    Oceniono 5 razy 5

    "Wtedy najgroźniejsi terroryści Al-Kaidy. Dziś wielki problem dla Amerykanów, bo okazało się, że nie mieli żadnych związków z bin Ladenem". Za jakiś czas sobie Amerykanie przypomną, że bin Laden to przecież ich dawny agent Tim Osman ;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX