Organizacje humanitarne apelują: musimy zapobiec "świątecznym masakrom"

kp
14.12.2010 , aktualizacja: 14.12.2010 19:45
A A A Drukuj
W radiowym konkursie dla dzieci zorganizowanym przez somalijskich fundamentalistów islamskich główną nagrodą były prawdziwe karabiny Fot. FINBARR O'REILLY REUTERS W radiowym konkursie dla dzieci zorganizowanym przez somalijskich fundamentalistów islamskich główną nagrodą były prawdziwe karabiny
Stowarzyszenia i organizacje humanitarne, działające na terenie państw afrykańskich, boją się nawrotu fali przemocy, zwanej "świątecznymi masakrami". Są one dokonywane przez fanatyczną partyzantkę Lord's Resistance Army (LRA).
Materiały organizacji Human Rights Watch. Masua, 22 lata. Był zmuszany do pracy dla LRA. Kiedy nie miał już siły,dowódca kazał dzieciom zbić go pałkami. Przeżył
Fot. Marcus Bleasdale/ www.hrw.org
Materiały organizacji Human Rights Watch. Masua, 22 lata. Był zmuszany do pracy dla LRA. Kiedy nie miał już siły,dowódca kazał dzieciom zbić go pałkami. Przeżył
Joseph Kony, przywódca Bożej Armii
Fot. STR ASSOCIATED PRESS
Joseph Kony, przywódca Bożej Armii
Członkowie organizacji udzielających pomocy państwom afrykańskim zaapelowali, aby zwiększyć wysiłki i nie dopuścić do fali przemocy i morderstw dokonywanych przez wywodzącą się z Ugandy partyzantkę Lord's Resistance Army (Armia Bożego Oporu) - poinformowała telewizja BBC.

Bilans pierwszej "świątecznej masakry": 800 zabitych

Pierwsza "świąteczna masakra" miała miejsce w grudniu 2008 roku. Trwała trzy tygodnie. W tym czasie rebelianci z Armii Bożego Oporu wymordowali 800 osób w północno-wschodniej części Demokratycznej Republiki Konga oraz w południowym Sudanie. Uprowadzili setki zakładników. W grudniu 2009 roku zabili 300 osób. Twierdzą, że nie mieli żadnego związku z morderstwami.

"Przemoc LRA trwa już od 20 lat"

- To przerażające, że światowi liderzy do dziś tolerują przemoc w afrykańskich wioskach. Trwa to już od 20 lat - powiedział Marcel Stoessel z Oxfam, jednej z 19 organizacji, które uczestniczyły w stworzeniu raportu o dramatycznej sytuacji ludzi zagrożonych przemocą Armii Bożego Oporu. Zgodnie z opracowanymi przez nich danymi, w zeszłym roku rebelianci zabili 1000 osób w kongijskich wioskach.

Przywódca uważa się za "głos Boga"

Armia Bożego oporu powstała w 1987 roku w Ugandzie. W krwawy sposób dążyła do ustanowienia w Ugandzie teokratycznego państwa opartego na Dziesięciu Przykazaniach i tradycji ludu Acholi oraz do obalenia rządu Yoweri Museveniego. Jej założycielem jest Joseph Kony, nazywający siebie prorokiem oraz "głosem Boga i Ducha Świętego". Jej członkowie oskarżani są o łamanie praw człowieka, zabójstwa, torturowanie, porwania, niewolnictwo seksualne kobiet, wcielanie dzieci do armii. Działają głównie na terenie Ugandy, Sudanu i Demokratycznej Republiki Konga.

"Prosimy pana Obamę, aby zakończył nasze cierpienie"

W listopadzie prezydent Barack Obama przedstawił program walki z organizacją, uznawaną przez USA za terrorystyczną.

- Istnieje konieczność ekonomicznego i militarnego wsparcia, aby skończyć z przestępczymi działaniami LRA. Rozwiniemy strategię opierającą się na zaangażowaniu Departamentu Stanu, Departamentu Obrony, Agencji Stanów Zjednoczonych ds. Rozwoju Międzynarodowego - napisał w liście do Kongresu Barack Obama. Wcześniej do Obamy apelowali w wysłanym filmie mieszkańcy ugandyjskich wiosek.

"Ze łzami w oczach prosimy pana prezydenta Obamę, aby zakończył nasze potworne cierpienie i przywrócił bezpieczeństwo w tym regionie"- mówili na filmie nakręconym z pomocą Human Rights Watch. Do apelu przyłączył się również fotograf, Marcus Bleasdle, który od 10 lat dokumentuje działalność LRA.

Matki widziały, jak zabija się ich dzieci

- Fotografowałem kobiety z odciętymi uszami i wargami, matki, które widziały, jak zabijane są ich dzieci, ludzi, którzy stracili wszystko. Są porzuceni, nie mają już nic i potrzebują jak największego wsparcia. Zwracam się do pana, panie prezydencie, aby wprowadził pan w życie prawo, które pan ustanowił - mówił.

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (27)

  • zepsuty-ojciec

    0

    ponoć człowiek współczesny wyszedł z afryki i my jesteśmy jego potomkami,ale nie wszyscy wyszli i zostało kilku którzy nie wyewuolowali i teraz te małpy człekokształtne,ubrane nawet w cywilizowane ciuchy są niebezpieczne jak każde dzikie zwierze,ewolucja potrzebuje czasu,ale to my cywilizując ich daliśmy małpie brzytwe

  • thegreatmongo

    Oceniono 2 razy 2

    Wiecie co jest dziwne, totalny brak samoorganizacji tych ludzi. Wydaje mi sie, ze ludzie w Europie zawiazaliby lokalne milicje, ktore spuscilyby wpie...takiej armii boga, a tam ci ludzie sa wiecznymi ofiarami.

  • gambiting

    0

    Świat ma w nosie 60 lat cierpienia ludzi w korei północnej.....więc Ci z afryki jeszcze muszą trochę poczekać.

  • jahim85

    Oceniono 2 razy 2

    www.youtube.com/watch?v=JQxSefoJjNQ
    NARODY PODBITE PRZEZ ARABOW POWOLI BUDZA SIE Z LETARGU, BERBEROWIE Z KABILII MASOWO PORZUCAJA RELIGIE NARZUCONA SILA, EGIPCJANIE NIENAWIDZA ARABOW I CORAZ OTWARCIE MOWIA O SWOIM WIELKIM DOBYTKU KULTUROWYM ZNISZCZONYM PRZEZ MUZULMANSKICH BARBARZYNCOW, NARODY CZARNEJ AFRYKI MASOWO ODWRACAJA SIE OD ISLAMU, SPOJRZMY NA TO CO DZIEJE SIE W NIGERII ALBO GHANIE! ARABOWIE NICZEGO NIE WYNALEZLI, NIE STWORZYLI ZADNEJ KULTURY, NAWET TZW LICZBY ARABSKIE ZOSTALY WNALEZIONE W INDIACH I DOPIERO POTEM PRZYWLASZCZYLI JE SOBIE WYZNAWCY PROROKA PEDOFILA I MORDERCY, ARABOWIE I TURCY ZNISZCZYLI WIELKIE KULTURY MEZOPTAMII, EGIPTU I BIZANCJUM A W ICH MIEJSCE PRZYNIESLI NAJBARDZIEJ ZBRODNICZA, RASISTOWSKA I ZACOFANA "CYWILIZACJE"JAKA ISTNIEJE NA ZIEMI.

    TU TROCHE NA TEMAT HISTORII ISLAMU:

    www.freewebs.com/unoffibnwarraq/index.htm

  • jeruzalem51

    Oceniono 2 razy -2

    wyslac tam Godsona to pomoze,a jak nie to zaprosic jakiegos kacyka do Polski,zeby zostal poslem z ramienia PO

    • vdziwny

      0

      @jeruzalem51
      aleś faszysta, zapisz się do hitlerjugend!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX