- Nie zależy nam na podtrzymywaniu rządu Tuska - mówił w wywiadzie dla "Polska The Times" Bielan. Były spin-doktor
PiS, stwierdził, że PO jest typową partią władzy, która "nie realizuje swojego programu nawet w 10 proc.". Według Adama Bielana Donald Tusk jest "bardzo sprawny propagandowo, z całą pewnością znalazł klucz do serca wielu Polaków". - Natomiast zawiódł na całej linii na polu reform - stwierdził europoseł. Bielan dodał, że nie głosował na Tuska, ale liczył, że szef PO "będzie miał większe aspiracje do reformowania kraju".
- Ale nie chcę powiedzieć, że absolutnie wszystko, co robi ten rząd, jest złe. Politycy, którzy tak mówią, sa niewiarygodni - stwierdził. Zarzekał się jednak, że nie myśli o koalicji z PO. - Powtarzam po raz n-ty, jesteśmy partią opozycyjną, a o tym, jaki rząd powstanie po wyborach, zadecydują przede wszystkim Polacy - dodał.
"Mózgów" - twórców PJN "jest znacznie więcej" - Kaczyński mówił, że tworzę nową partię, zanim wpadłem na ten pomysł - obecnie w PJN, opowiedział na łamach dziennika "Polska The Times", że po raz pierwszy pomyślał o rozstaniu z PiS po usunięciu z delegacji w Parlamencie Europejskim Marka Migalskiego (politolog skrytykował Jarosława Kaczyńskiego). O tym, że "rozstanie jest nieuchronne" pomyślał, gdy z partii wyrzucone zostały
Joanna Kluzik-Rostkowska i
Elżbieta Jakubiak. Nie potwierdził jednak, że to on wpadł na pomysł założenia nowej partii przez członków PiS, niezadowolonych z kierunku, jaki obrała partia. Jak mówi, po wyborach przez kilka tygodni "resetował się", ograniczył kontakty z politykami, a odpowiedzialnych za nowy projekt "mózgów jest znacznie więcej".
Projekty polityczne nie powstają dlatego, że "ktoś się na kogoś obraził" Bielan zaprzeczył też w wywiadzie, że odszedł i poparł PJN dlatego, że w komitecie politycznym PiS nie było dla niego miejsca po wyborach. Według niego nowe projekty polityczne nie powstają dlatego, "że ktoś się na kogoś obraził". -
Jarosław Kaczyński (...) wiedział, że wyrzucając szefową sztabu wyborczego i prowadząc totalną krytykę kampanii wyborczej, której strategię współtworzyłem, nie pozostawia nam wyjścia - stwierdził Bielan. Europoseł PJN ostro skrytykował zmianę strategii PiS po wyborach prezydenckich - W przeszłości, jako rzecznik, czasem musiałem uzasadniać publicznie decyzje, z którymi się nie zgadzałem. Tym razem chodziło (...) o całą strategię.
"Kaczyński popełnił fatalny błąd" - Jarosław Kaczyński (...) popełnił fatalny błąd - stwierdził Bielan. Według byłego rzecznika PiS strategia tej partii po wyborach prezydenckich nie tylko doprowadziła do utraty 3 mln wyborców w 5 miesięcy, ale ograniczyła szanse na wyjaśnienie katastrofy smoleńskiej. - Zrobiono wszystko, by proces wyjaśniania tej tragedii upartyjnić i nadać mu radykalną twarz - stwierdził Bielan. - Gdyby PiS kontynuował strategię z wyborów prezydenckich, to wygrałby wybory samorządowe - dodał były spin doktor partii Jarosława Kaczyńskiego. PiS nie zdobył się na "żadne podsumowanie 3 lat rządów Donalda Tuska, a marnuje siły na konferencje o śniegu leżącym na ulicach" - podsumował Bielan. I zapowiedział, ż"show" Joanny Kluzik-Rostkowskiej z okazji ogłoszenia przekształcenia stowarzyszenia PJN w partię. Nie potwierdził, czy nowa partia też będzie nazywać się PJN, ale jest przekonany, że po przyszłorocznych wyborach wejdzie ona do Sejmu, "na tyle, na ile w Polsce można czegokolwiek być pewnym".
"Drugie miejsce jest absolutnie w naszym zasięgu" - Drugie miejsce jest absolutnie w naszym zasięgu - oświadczył Bielan. - Będą do nas dołączać kolejni ludzie, także spoza polityki - mówił Bielan. Porównał dynamikę swojej nowej formacji z Prawem i Sprawiedliwością. - PiS ma realnie dziś 7 tys. członków. Na naszej stronie internetowej w ciągu pierwszych dwóch tygodni od jej powstania 12 tys. osób zadeklarowało poparcie dla naszego stowarzyszenia - powiedział Bielan i podkreślił, że on i jego koleżanki i koledzy nie starają się budować tożsamości "na kontrze wobec kogokolwiek". - Już wkrótce przedstawimy nasz własny program - zapewnił.