Incydent podczas wizyty prezydenta Niemiec - fotografowie opuszczają salę

Podczas rozpoczynającej się dzisiaj wizyty prezydenta Niemiec Christiana Wulffa kancelaria przewidziała czas na wspólne zdjęcia obu głów państw z młodzieżą. Fotoreporterzy solidarnie zbojkotowali jednak ten moment, ponieważ nie udostępniono im miejsca, z którego mogliby zrobić odpowiednie zdjęcia.
Fotoreporterzy mieli udokumentować spotkanie prezydentów Bronisława Komorowskiego i Christiana Wulffa z młodzieżą w Pałacu Prezydenckim. Przed podestem, z którego zazwyczaj robione są zdjęcia, ustawione były kamery transmisyjne Polsatu, TVP Info i TVN. Podest był pusty, fotoreporterom nie pozwolono jednak robić z niego zdjęć, tylko kazano ustawić się z boku.

- Stamtąd nie moglibyśmy zrobić dobrego zdjęcia, nie dałoby się ująć prezydentów razem z młodzieżą. Byliby oni ustawieni z boku kadru i zwróceni twarzą do podestu - tłumaczył fotoreporter Agencji Gazeta Sławomir Kamiński. Jak mówił, na podeście "spokojnie zmieściłoby się 10 fotografów".

Ponadto, jak twierdzi nasz pracownik, przedstawiciele Kancelarii Prezydenta w opryskliwy sposób zachowywali się w stosunku do fotoreporterów. Ci, oburzeni tym zachowaniem, solidarnie wyszli z sali. Byli to fotografowie "Gazety Wyborczej", "Rzeczpospolitej", Agencji Forum, Agencji Reporter, agencji East News, oraz PAP-u, agencji AP i AFP.

Kancelaria faworyzuje kamery telewizyjne. "Skandal"

Oznacza to, że w mediach nie będzie w ogóle zdjęć dokumentujących spotkanie Wulffa i Komorowskiego z młodzieżą. Na sali zostały tylko kamery telewizyjne. - To skandal, to po prostu oburzające. Jak można tak faworyzować jedne media? - mówił Kamiński.

Kancelaria Prezydenta tłumaczyła, że za ochronę podczas wizyt głów państw odpowiada BOR. Biuro Prasowe twierdzi, że w podobnych sytuacjach "funkcjonariusz BOR zazwyczaj kilkakrotnie grzecznie prosi" o zajęcie odpowiedniego miejsca.

Poinformowano nas także, że w serwisie PAP dostępne są zdjęcia ze spotkania Wulffa i Komorowskiego z młodzieżą. Jedno z tych zdjęć zamieszcza na swojej stronie internetowej dziennik.pl. Zdjęcie jest podpisane przez fotografa prezydenta. Jak udało nam się ustalić fotoreporter PAP nie był obecny na spotkaniu.

Więcej o:
Komentarze (173)
Incydent podczas wizyty prezydenta Niemiec - fotografowie opuszczają salę
Zaloguj się
  • birdy-niam-niam

    Oceniono 13 razy 9

    i jak tu teraz żyć ?

  • marqr

    Oceniono 19 razy 7

    coś nam Bronek gnidzieje..

  • jan_sobczak1

    Oceniono 17 razy 7

    Skoro TVN zrobiło go prezydentem to ma przywileje.

  • tomasz62

    Oceniono 15 razy 7

    a kto transmitował podpisywanie wielkiej trójki maluczkich w obecności tylko tv wytrwam i żaden wtedy nie zbojkotował bo się bał trafić na czarną listę

  • syn.ksiedza.proboszcza

    Oceniono 16 razy 6

    To jest ich prezydent i mogą sobie z nim robić co im się podoba.

  • 1234qwerty

    Oceniono 5 razy 5

    Sami popie...liście w głowach tzw politykom a teraz macie pretensje. Byle palant idzie to się tratujecie przewracacie popychacie a im wodotrysk wali z łbów. To oni powinni zabiegać u was o uwagę a nie odwrotnie. Jak się sami nie szanujecie to macie. Pretensje do lusterka drodzy żurnaliści..

  • szeregowy_agent

    Oceniono 5 razy 5

    A tak na marginesie: Czy trwa jakaś wyprzedaż Polski, przedświąteczna promocja, że tak walą drzwiami i oknami?

  • tesla_rf

    Oceniono 11 razy 5

    Nie po to żeśmy Kaczyńskiego pogonili, żebyście takie numery wykręcali. Poprawić się i to szybko.

  • dvla

    Oceniono 4 razy 4

    paparaty się obraziły, och....... biegać do mamusi, do cyca

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX