KSP ma zapłacić 250 tys. zł fotoreporterowi, który stracił oko

asz, PAP
23.11.2010 , aktualizacja: 23.11.2010 11:45
A A A Drukuj
11 lat temu podczas demonstracji pracowników radomskiego "Łucznika" Robert Sobkowicz został postrzelony z policyjnej broni gładkolufowej. Stracił oko. Sąd uznał dziś, że Sobkowiczowi należy się 250 tys. zł zadośćuczynienia.
Ws. Sobkowicza wyrok wydał warszawski sąd okręgowy. Komenda Stołeczna Policji ma wypłacić mu 250 tys. zł zadośćuczynienia. Fotoreporter ma otrzymać także ponad 4 tys. zł renty od 2000 roku, a w przyszłości - ok. 5,9 tys. zł. Wyrok jest nieprawomocny.

24 czerwca 1999 r. Sobkowicz, fotoreporter "Naszego Dziennika" robił zdjęcia demonstracji związkowców z radomskiego Łucznika w Warszawie. Manifestanci rzucali w stronę policjantów śrubami, płytami chodnikowymi, a nawet znakami drogowymi, funkcjonariusze odpowiedzieli ogniem z broni gładkolufowej. Jedna z kul trafiła Sobkowicza; stracił prawe oko.

Proces w tej sprawie trwał osiem lat. W 2007 r. warszawski sąd okręgowy uznał, że za trwałe kalectwo fotoreportera winę ponosi policja. Wyrok utrzymał Sąd Apelacyjny, a MSWiA ostatecznie zrezygnowało z wniesienia o kasację.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (113)

  • pyzz

    0

    Jedno należałoby przypomnieć, tak a'propos wyszkolenia: Otóż 11 lat temu w oddziałach prewencji policji nie służyli wcale żadni policjanci, tylko niewolnicy, którzy zostali tam zesłani na "służbę zastępczą". Mieli przyjść na okres niewolniczej służby wojskowej, pobić odpowiednią liczbę kibiców, ewentualnie zostać pobitymi i pójść. W takiej "służbie" nie było mowy o jakichkolwiek szkoleniach, bo ani czasu na to, ani taki policjant dla "służby" nie był wart czegokolwiek, aby w niego cokolwiek inwestować.

  • skin-hed

    Oceniono 2 razy 0

    Hańba , ktoś tu napisał . Owszem , dlatego , że gdyby to był reporter z jakiegoś innego szmatławca polskojęzycznego , toż by to dopiero był szum . Leciały by głowy od dowódcy oddziału począwszy , ale tak to aż 8 lat proces trwał . Już przecież taka jedna zamykała się w klatce .

  • orientespl

    Oceniono 4 razy 0

    drattewka: dobrze to napisałeś

  • drattewka

    Oceniono 7 razy 1

    Sędzia szyderca z ludzi, czy co?!!!!! Jeżeli już ma ktoś płacić odszkodowanie, to związkowcy, to oni zaczęli zadymę. A za co renta?!!!!!!! Czy ten reporter wojenny jest niezdolny do pracy? Jeżeli tak, to niech dostaje rentę z ZUS na zasadach, jak inni, którzy ulegli wypadkom w pracy. Tfu z takimi pokazówami!!! Dla kogo to ma byc przestroga, albo gdzie tu ważny interes społeczny, aby ferować takie głupie wyroki. Czekam teraz na odszkodowania dla gapiów, których straż pożarna obleje wodą i dostaną zapalenia płuc z powikłaniami. Kto udowodnił policjantowi, że strzelał w kierunku reportera? Bycie reporterem uprawnia do głupich zachowań? Co policja ma za każdym razem przerywać akcję, bo jaśnie pan reporter żądny sensacji pcha się na pierwszą linię? Nic nie rozumiem z tej dziwnej logiki niektórych naszych sędziów...chcą być oryginalni, czy czują złość do społeczeństwa...

  • fleshless

    Oceniono 2 razy 2

    nie Policja, tylko Skarb Państwa, czyli my.
    @cezar: szkopuł w tym, że to nie prokurator prowadzi takie postepowanie, bo tu chodzi o postępowanie cywilne, a dokładniej o proces o odszkodowanie/zadośćuczynienie.

  • abalysii

    Oceniono 3 razy 1

    a orzecznik powiedział beznogiemu facetowi że może pracować jako stróż, pierd.....na mafia watykańska

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX