Komentarze (10)
-
-
Chciałabym wyjaśnić, że parytet nie oznacza obowiązku wprowadzenia kobiet do Sejmu. Parytet dotyczyć ma jedynie obligatoryjnego umieszczenia na liście wyborczej określonej ilości kobiet (tak, jak zresztą sytuacja wyglądała na wielu listach w tegorocznych wyborach samorządowych). Reszta, czyli wybór osoby, pozostaje w rękach wyborcy i od niego zależy, kto zdobędzie mandat: kobieta czy mężczyna, ładny czy brzydki, kompetentny czy produkt socjotechniki itp.
Pamiętajcie, że parytet nie oznacza OBLIGU wprowadzania pań, tylko umieszczania ich na listach wyborczych! -
-
-
-
@elucha-0 O ile wiem, to ani ordynacja wyborcza, ani konstytucja nie zabraniają startować kobietom w wyborach.
Czy Ty w ogóle rozumiesz o czym tu mowa ?
A te zwody podałem jako przykład i myślałem że zrozumiesz, że jeśli kobieta ma mieć gwarantowane miejsce na liście wyborczej tylko dlatego że jest kobietą, to dlaczego taki np. fizyk nuklearny miałby nie mieć takiegoż zagwarantowanego ?
Zrozum, że parytet (jakikolwiek) , to niczym nieuzasadniony przywilej.
Wyobraź sobie hipotetyczną sytuację, że na liście wyborczej są same kobiety.
połowa z nich zajmuje się polityką i w ogóle wiedzą po co kandydują, a druga połowa to właśnie parytet, czyli kompletna łapanka nie mająca nic wspólnego z jakąkolwiek polityką i praca dla społeczeństwa w ogóle.
A teraz wyobraź sobie, że wszystkie te panie zostały wybrane do np. rady gminy.
Przecież obrady tej (sorry za rym) rady, to byłby cyrk że głowa mała. -
-
-
elucha-0 , a co z cyklistami, mechanikami precyzyjnymi, fizykami nuklearnymi i psimi fryzjerami ?
Czy im nie należy się (obligatoryjnie) miejsce na liście wyborczej ?
Reszta, czyli wybór osoby, pozostaje w rękach wyborcy i od niego zależy, kto zdobędzie mandat:
Cyklista czy np. psi fryzjer.
No i takie pytanie na koniec.
A dlaczego kobiecie należy się cokolwiek tylko dlatego że jest kobietą ?
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

