Rząd chce usunąć naczelnego "Rz"? Rostowski: Nic nie wiem. Michnik: Znajdzie się miejsce w "GW"

Wiadomości >  Archiwum
psm
19.11.2010 13:16
A A A Drukuj
Paweł Lisicki

Paweł Lisicki (Fot. Sławomir Kamiński / AG)

- Nic o tym nie wiem - tak Jacek Rostowski skomentował w Radiu ZET doniesienia "The Economist", jakoby rząd chciał usunąć Pawła Lisickiego z funkcji redaktora naczelnego "Rz". Minister finansów podkreślił jednak, że "Rzeczpospolita" była "partyjnym organem PiS". A Adam Michnik nie wyklucza, że miejsce dla Lisickiego znajdzie się w "Gazecie Wyborczej".
"Osoby znające kulisy rozmów między rządem i brytyjskim funduszem Mecom, który jest większościowym właścicielem "Rzeczpospolitej", powiedziały "The Economist", że rząd wykorzystuje swoje udziały, aby wymusić dymisję redaktora naczelnego gazety. Rząd mówi, że traktuje dziennik, jako projekt biznesowy" - czytamy w dzisiejszej "Rzeczpospolitej", która przedrukowała tekst brytyjskiego tygodnika.

Zemsta za ujawnienie afery?

Zwolnienie Pawła Lisickiego zdaniem "The Economist" miałoby być zemstą m.in. za ujawnienie afery hazardowej, po której stanowisko stracił szef MSW, minister sprawiedliwości i Adam Szejnfeld.

- Panie ministrze, czy rząd chce wymusić dymisję Pawła Lisickiego, naczelnego "Rzeczpospolitej"? - zapytała dziś Jacka Rostowskiego w Radiu ZET Monika Olejnik. - Nic o tym nie wiem - odpowiedział minister. - Byłby pan oburzony, gdyby tak było? - dopytywała. - Byłbym zdziwiony. - A oburzony? - dopytywała dziennikarka. - Tego nie wiem. To by zależało, jakie byłyby powody. Przez dłuższy czas "Rzeczpospolita" była takim... można by powiedzieć, partyjnym organem PiS. Teraz widać to dużo mniej. Jednak to trochę dziwne, żeby gazeta - w której jednak państwo ma tak duży udział - była tak zaangażowana - odpowiadał Rostowski.

Co z Lisickim? Miejsce będzie nawet w "Gazecie Wyborczej"

Tymczasem dziennikarze zastanawiają się, co będzie robił Paweł Lisicki, jeśli rzeczywiście przestanie być redaktorem naczelnym "Rzeczpospolitej". Zaskakującą deklarację złożył w najnowszym numerze "Polityka" Adam Michnik, redaktor naczelny "Gazety Wyborczej".

- Trzeba docenić ludzi zdolnych do zmiany poglądów - powiedział Michnik. Na pytanie Jacka Żakowskiego, czy będzie miejsce dla Pawła Lisickiego w "Gazecie Wyborczej", gdyby został zwolniony z "Rz", ten odpowiedział krótko: "Będzie".

Michnik podkreślił przy tym, że każdy ma prawo do zmiany poglądów i że jemu samemu też się to zdarzało. - Jest niezwykle ważne, by ludzie zmieniający poglądy mogli znaleźć sobie nowe miejsca - podsumował.

Kliknij, by zobaczyć zdjęcia

Tagi:

Skomentuj:

Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX