"Jest przyjemnie". Zarzuty molestowania dla seksuologa

Marcin Krzemiński, PAP, ga
18.11.2010 , aktualizacja: 18.11.2010 14:43
A A A Drukuj
Zarzuty molestowania dla znanego seksuologa Fot. UWAGA TVN Zarzuty molestowania dla znanego seksuologa
Jeden z najbardziej znanych polskich seksuologów usłyszał zarzuty molestowania swoich pacjentek. Lechosław G. podczas terapii miał je doprowadzić podstępem do tzw. "innej czynności seksualnej". Usłyszał sześć zarzutów, które mu postawiono po zeznaniach sześciu kobiet. Profesorowi grozi do ośmiu lat więzienia.
Profesor nie przyznaje się do winy. Odmówił składanie wyjaśnień, w krótkim oświadczeniu przed prokuraturą stwierdził też nie będzie odpowiadał na jej pytania. Sprawę ujawniła telewizja TVN. Wielokrotnie o tym pisaliśmy.

Dotykał miejsc intymnych

Niekonwencjonalne metody terapeutyczne profesora opisywały w "Uwadze" pacjentki profesora. - Najpierw zaczął od dotykania mojej twarzy, potem dotykał moich ust. Wkładał mi palec do buzi, mówił że jestem wyzwolona, że jestem piękna. Zaczął mnie dotykać również w miejscach intymnych. Pomimo, że mi się to bardzo nie podobało, nie potrafiłam się obudzić - mówi jedna z bohaterek reportażu. Reporterom "Uwagi" TVN udało się nagrać proceder prof. G. Film z przebiegiem wizyty nagrała jedna z wykorzystywanych kobiet, która zgodziła się zarejestrować swoje spotkanie z profesorem ukrytą kamerą.



- Jak wyszłam stamtąd czułam się strasznie. Czułam się jakby mnie zgwałcił po prostu - mówiła Matylda, również pacjentka. - Powinien jak najszybciej zakończyć swoją karierę, jeżeli można to tak nazwać w ogóle.

Lechosław G.: To prowokacja

Prof. G. publicznie odniósł się do tych zarzutów; stwierdził, że audycja była telewizyjną prowokacją, w której przedstawiono jego "działalność kliniczną w sposób wysoce tendencyjny i nieprawdziwy". Zaznaczył też, że nie stosuje hipnozy w leczeniu od 10 lat; swoją obecnie stosowaną metodę nazwał "specyficzną, autorską formą terapii behawioralnej, opracowaną przez niego na podstawie posiadanej wiedzy teoretycznej i wieloletniego doświadczenia klinicznego".

Zeznania sześciu kobiet

Po nagłośnieniu sprawy w mediach kolejne kobiety zdecydowały się zeznawać przeciwko profesorowi. Byłe pacjentki decydowały się też głośno przestrzegać przed profesorem. Podczas audycji o problemie z seksuologiemdo TOK FM zadzwoniła pani Agata z Poznania. Rok temu zgłosiła się po pomoc do prof. G. - Byłam na trzech wizytach. Na czwartą już nie poszłam. Wyglądało to dokładnie tak, jak było opisane na portalu. Byłam wprowadzona w taki stan, trans... W głowie kłębiły się myśli, czy tak to powinno wyglądać, że wkłada mi rękę za bluzkę, dotyka piersi, podciąga spódnicę, przytula. Byłam świadoma, ale nie mogłam nic zrobić. Czułam, że nie mogę się sprzeciwić - opowiada. - O żadnym pytaniu o zgodę, o podpisaniu czegokolwiek nie było mowy - dodaje.

Czekanie na opinię

Profesor zarzuty usłyszałby o wiele wcześniej, gdyby nie choroba i związana z nią operacja. Prokuratorzy czekają jeszcze na opinie biegłego z Francji, który ma stwierdzić czy postępowanie Lechosław G, mieściło się w granicach uprawnień seksuologa. Zarzuty dotyczą zdarzeń z okresu 2008-2009.

Wciąż przyjmował pacjentki

Prof. Lechosław G. to sława w środowisku polskich seksuologów. Gdy wybuchł skandal z ujawnieniem jego "metody" był wykładowcą UAM w Poznaniu i prezesem Polskiego Towarzystwa Terapeutycznego. Wciąż przyjmował pacjentki.

Podziel się

  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (22)

  • xoxim

    0

    no to sie Lachosław doigral...

  • ambl

    0

    Mężczyzna nie został skazany za usiłowanie zabójstwa, ponieważ po kilkudziesięciu ciosach przestał ją bić"

    Jakiś litościwy,dobry człowiek

  • demostenesxt

    Oceniono 2 razy 2

    @system77

    co ty nienormalny jesteś?
    może i te kobiety do najmądrzejszych nie należą, w dodatku naiwne no i niewyżyte a dzięki religii po prostu się bały wyjść na miasto i dobrze zabawić albo i problem miały właśnie z chrześcijańskiego poczucia winy...

    ale nie śmiej się z nich i nie krytykuj... po to poszły do lekarza aby im pomógł a nie wymacał i przeleciał... lekarz to autorytet... przynajmniej w swojej działce jaką jest leczenie.. gdyby im powiedział coś na inny temat mogłyby się sprzeciwić ale działał na nie w sprawach leczniczych i przyszły do lekarza ufając mu... gorzej jakby poszły do księdza - by je wymacał, przeleciał i pozostał bezkarny... jemu też nie przeciwstawiłyby się bo jako bezbronne dzieci były przez kościół, rodziców i otoczenie złowrogo indoktrynowane religijnie w kierunku wychowania ich aby były posłuszne religii i jej reprezentantom...

  • sselrats

    Oceniono 2 razy 0

    Takie wideo? Przeciez tam nic sie nie dzieje. Pan profesor? Zwykly zdrowy erotoman.

  • system77

    Oceniono 2 razy -2

    A co te panie tam robiły? Jak idzie dzieciak na ministanta to nie po to żeby się macać z ksiedzem. Co za głupia analogia. Jakaś ciemnota się tu wypowiada, co to nigdy nie słyszała o kobietach (i facetach) co sami pchają się do łóżka. Kobiety miały problem z SEKSUALNOŚCIĄ, a ich historie raczej brzmią jak następne projekcje niewyżytych samic (wybaczcie to sformułowanie, ale to jakaś parodia - "Czułam, że nie mogę się sprzeciwić"). Co on jakiś gaz paraliżujacy tam rozpylał?

  • mama2synki

    0

    Pan profesor???? Erotoman normalnisty i już,w dodatku chory!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX