Popełnienie plagiatu przez rektora, kradnący profesor - powstaje studencki ranking

psm, PAP
08.11.2010 , aktualizacja: 08.11.2010 06:19
A A A Drukuj
PRZEGLĄD PRASY. Studenci wybierają w internecie największe skandale akademickie - informuje "Dziennik Polski". Idea powstała, by pokazać, że środowisko akademickie nie jest oderwane od rzeczywistości i nie jest wolne od wad - czytamy w gazecie.
Studenci
Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta
Studenci
W tym nietypowym rankingu widnieje już kilkanaście przykładów niechlubnych zachowań studentów, profesorów i pracowników uczelnianej administracji z różnych miast. Wśród zgłaszających te zdarzenia będą przydzielane nagrody.

Warunkiem jest, aby sprawy były udowodnione i podawane do publicznej wiadomości. Studenci mogą głosować i zgłaszać kolejne propozycje, również takie, które do tej pory nie ujrzały światła dziennego.

Popełnienie plagiatu przez rektora, okradanie studentów przez profesora, studenci oskarżeni o pobicie na tle rasistowskim - to tylko niektóre przykłady, piętnowane w internecie. Mowa jest też o pirackich programach i filmach a także naigrawaniu się przez grupę studentów z tragedii smoleńskiej.

Pomysł na zrobienie takiej listy zrodził się w celu zachęcenia środowiska do reagowania na złe zachowania, a jednocześnie pokazania, że społeczność uczelniana także nie jest wolna od wad - czytamy w "Dzienniku Polskim".

Więcej w dzisiejszym wydaniu gazety.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (51)

  • tanabi

    0

    Hawkingu mialo być ;)

  • tanabi

    0

    do "szydlo4"
    jak najbardziej sie z Toba zgadzam, że badań nie należy dzielić na aż tak drobne części, jak i z pozostałymi punktami. Po prostu uważam, że zawsze musi być również nieco miejsca na badania podstawowe. I oczywiście masz rację, że w naszym kraju zdecydowane gro prowadzonych badań podstwowych jest nikomu do niczego nie potrzebne, a co jeszcze smutniejsze nie wnoszące nic nowego do nauki.
    Podobnie jak Ty uważam, że konieczna jest rzeczywista ewaluacja dotychczasowych dokonań, tematyki badań i sprawniejszy rozdział finasów. Niestety na to nie zanosi się w najbliżym czasie.
    A co do ostatiego mojego wywodu, to po prostu nosi mnie jak slyszę że po co ludzie zajmują się takimi pirdołami jak badania naukowe. Ciekawe czy o Hawkinku myślą i mówią to samo.
    Pozdrawiam
    tanabi

  • szydlo4

    0

    Do "tanabi"

    1. Tzw. badania podstawowe od reformy w 1990 roku wykonują wszyscy, i uniwersytety, i politechniki i nawet instytuty resortowe. Winne są kryteria przyznawania forsy na badania. Za technologi.e ozna dostac 5 % punktów a za publikacje 50 %. Kto będzie robił technologię, idiota.

    2. Dzielenie nazwy badań na: podstawowe, literaturowe, wstępne, końcowe, technologiczne, doktorskie i nie wiem jeszcze jakie jest błędem. Badania należy podzielić na potrzebne i niepotrzebne. Obecnie w Polsce prawie nie wykonuje się badań, bo nie ma czasu, trzeba pisać publikacje aby dostać punkty na finasowanie. Mamy całe pokolenie, które nie umie wykonywać badań bo zostało wychowane na tych kryteriach o których napisałem wyżej. Pójdź na jakąkolwiek UW, to zobaczysz że pracownie badawcze zostały przerobione na biura, laboratoria wyrzucono gdzieś na strych lub do głębokich piwnic (no bo dla studentów jest obowiązek jakichś tam...), a w biurach komputery. Jak wejdziesz to zobaczysz tylko plecy pracujących na kompach, szukających coby to jeszcze opublikować

    3. Jeżeli ktoś lub cały zespół nie wykonuje badań w całym cyklu badawczym, nazwanym przezwe mnie N+B+R to nie znajduje problmów do rozwiązania. A jak nie znajduje problemów to nie jest wstanie postawic nowe zadanie badawcze i wykonać badania natury jak piszesz podstawowej. Nie zrozumieja tego ci którzy w swej karierze nie wykonali żadnych badań w całym cyklu badawczym. A jak widzisz jest ich bardzo mało, bo wykonywali (jeżeli wogóle) badania jakieś tam, nazwali podstawowe i nie wiadomo czy dobrze czy nie dobrze, bo nie ma potwierdzenia w dalszych cyklach badawczych

    4. Nie trzeba przenosic laboratoria do hal przemysłowych tylko należy przenosić wyniki badań z "N" do "B" i dalej do "R", oczywiście pod warunkiem, że na każdym etapie "X" uzyskuje się jakiś efekt, czy to poznawczy, czy technologiczny. Jeżeli poznawczy (piszesz sam poznawania rzeczy i zjawisk - tu się własnie pojawiają) wraca sie do "N" i rozpoczyna sie nowy cykl, jeżeli technologiczny to kontynuuje się poprzez etap "R". I tak doszlismy do wykonywania badań w specjalistycznych zespołach badawczych. Niestety UW cechuja się wogóle brakiem jakiejkolwiek współpracy paracowników badawczych. Każdy sobie rzepkę (publikacje, doktorat, habilitację) skrobie!

    5. Na obecnym poziomie rozwoju technologi, techniki i społeczeństw potrzeba wykonywania badań rośnie w postepie geometrycznym. Nie ma więc obaw, że jakieś dobrze zaplanowane i wykonane badania nie dadzą wyników, które nie bedzie można sprzedać. Publikacji robionej na siłę (stopnie naukowe i punkty dla finansowania) niestey nie sprzeda się. Ja od 20 lat nie czytam publikacji polskich bo można zgłupieć.

  • grawdhaga

    0

    Komu zależy na zniszczeniu oststnih autorytetów jakie mamy?

  • tanabi

    0

    szydlo4,
    po części zgadzam się z Tobą, głównie w kwestii podziału finansów na badania i tego, że niezależnie jak w rzeczywistości wygląda dorobek naukowo-dydaktyczny UW są w najlepszych kategoriach. Lecz to już kwestia na inny temat dyskusji.
    Rzecz, która najbardziej mnie mierzi, w niektórych pojawiających się tutaj wypowiedziach i nie tylko, to twierdzenie, że badania naukowe są wyłącznie po to, aby wymyślić nowy produkt, który będzie mógł wdrożyć przemysł. I to najlepiej od razu. A co w takim wypadku z badaniami podstawowymi, które wedle Ciebie są tylko możliwością pochwalenia się umiejętnością przeprowadzenia określonych badań i napisania publikacji. Nie wiem czy wiesz ale to właśnie dzięki takim "idiotom" wiemy np. co to są antybiotyki. Ale czy to ważne, przecież w tym czasie opracowalibyśmy najlepsze pustaki na świecie. No dobra, trochę przesadziłem.
    Niestety taki dziki pęd w kierunku "uprzemysłowienia" badań obserwowany jest na całym świecie. Osobiście zaczynam mieć wrażenie, że może lepiej zlikwidować jakiekolwiek placówki badawcze i przenieść laboratoria do hal przemysłowych. Same korzyści, nie trzeba będzie ich finansować, a przemysł otrzyma brakujące zaplecze badawcze. Oczywiście jest to ironia. Nie twierdzę, że nauka ma nie służyć dobru ogólnemu i poprawie funkcjonowania przemysłu, ale gdzie sama idea poznawania nowych rzeczy i zjawisk. Po prostu uważam, że konieczne jest znalezienie zdrowych proporcji pomiędzy oboma tymi aspektami nauki. A nie jak ma to miejsce teraz, popieranie tylko tych badań, które mogą przynieść wymierne korzyści najlepiej w tej chwili.
    Pozdrawiam
    tanabi

  • konsta-nty12

    0

    Za kilka lat nie będzie można odróżnić głupiego od mądrego wszyscy będą mieć papierek z fabryki magistrów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX