Sejm rewolucjonizuje wybory: głosowanie możliwe przez dwa dni, także listownie

Łukasz Antkiewicz
03.11.2010 , aktualizacja: 03.11.2010 13:31
A A A Drukuj
Fot. Marta Błażejowska / Agencja Gazeta
Przyszłoroczne wybory parlamentarne mogą być pierwszymi organizowanymi na nowych, rewolucyjnych zasadach: przez dwa dni, a nawet korespondencyjnie. Jeszcze w tym roku nowe przepisy mają być uchwalone przez Sejm - zapowiadają posłowie koalicji PO-PSL.
Nowe zasady umieszczono w projekcie tzw. kodeksu wyborczego. Ma on być zbiorem wszystkich ordynacji wyborczych i to właśnie na podstawie tego dokumentu mają być organizowane każde wybory w Polsce.

Posłowie projekt kodeksu wyborczego pisali w specjalnej nadzwyczajnej sejmowej komisji.

- W końcu jest gotowy. Możemy przystąpić do głosowania nad nim na posiedzeniu Sejmu - mówi TOK FM Waldy Dzikowski z Platformy, szef komisji. Według jego zapowiedzi dokument trafi pod obrady parlamentu już pod koniec listopada.

Każdy wyborca dostanie zaproszenie na wybory, a Polacy za granicą zagłosują także listownie

Kodeks wyborczy nie tylko ma ujednolicić przepisy we wszystkich wyborach organizowanych w Polsce, ale i doprowadzić do zwiększenia udziału w nich Polaków. Dlatego posłowie zdecydowali, że wybory będą mogły być organizowane przez nawet dwa dni. Pod warunkiem, że odpowiednie organy władzy odpowiedzialne za głosowanie, uznają, że jest taka potrzeba.

Co więcej na głosowanie każdy wyborca dostanie także indywidualne zaproszenie. Prawie 30 mln takich listów do uprawnionych do głosowania Polaków rozsyłać będą władze samorządowe. W kodeksie wyborczym wprowadzono też możliwość głosowania korespondencyjnego. Ale z takiego prawa będą mogli skorzystać jedynie Polacy przebywający za granicą.

Na dniach posłowie jeszcze mają rozstrzygnąć tylko jedną kwestię - godziny pracy lokali wyborczych. Według proponowanych przepisów w każdych wyborach miałyby być one otwierane o godzinie 6 rano, a zamykane o 20. PSL proponuje jednak by głosowanie trwało od godziny 7 do 21.

Kodeks wprowadza także jeszcze jedną rewolucyjną zmianę - jednomandatowe okręgi w wyborach do Senatu, a także w samorządach do 40 tys. mieszkańców.

Ludowcom nie każdy pomysł się podoba. "Ale kopii nie będziemy kruszyć"

Projekt powstawał w nadzwyczajnej komisji przez ponad półtora roku. Nie było łatwo, bo wiele pomysłów blokowali koalicyjni ludowcy. Choćby np. na jednomandatowe okręgi wyborcze. - No, ale o to specjalnie teraz kopii nie będziemy kruszyć - mówi nam Eugeniusz Kłopotek z PSL. - Różnie było z naszą frekwencją na posiedzeniach komisji. Więc niektóre pomysły przeszły, nawet bez naszej zgody - dodaje.

Zapowiada jednocześnie, że już podczas obrad Sejmu jego klub złoży kilka poprawek do projektu kodeksu wyborczego.

Waldy Dzikowski liczy jednak, że - pomimo możliwych poprawek - dokument uda się w tym roku szybko uchwalić.

- Musimy się śpieszyć. Żeby nowe przepisy obowiązywały już w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych, prezydent musi je zatwierdzić podpisem najpóźniej do 7 lutego - twierdzi poseł Dzikowski.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (8)

  • kos.1

    0

    A co z głosowaniem przez internet ???

  • funkenschlag

    0

    Cieszę się, że będzie można głosować listownie, bo nikt nie płacił za 2-godzinny dojazd pociągiem do innego miasta i stanie przez godzinę w kolejce do oddania głosu.

  • konsta-nty12

    0

    Kiedyś reformowano komunizm teraz się reformuje ochlokrację.
    Niech reformatorzy przeczytają naszą konstytucję trzeciomajową.

  • jerjar

    Oceniono 1 raz -1

    Pomysły tu prezentowane zmierzają do wyeliminowania PiS. Mnie z nimi też nie po drodze, ale uciekanie się do segregacji wyborców przez jakąś komisję uznaję za żart.

    Zgadzam się natomiast z postulatem odebrania możliwości głosowania w wyborach parlamentarnych tym, którzy nie mieszkają w Polsce. Ja im prawa do polskości nie odmawiam, jedynie zastanawiam się, czy rzeczywiście powinni brać udział w wyborze władz, skoro konsekwencje działania tych władz ich nie dotkną. Żyją w państwach i społeczeństwach nowocześniejszych, a nas w jakimś sensie skazują na los zakładników partii antymodernistycznych.

    Nie wiem, czy sam bym tak nie głosował opalając się na Florydzie, bo miło jest mieć gdzieś na świecie pachnący bigosem i kryty słomą swój rodzinny skansen z wozami konnymi i księdzem całowanym po rękach.

  • jedyny_leon

    Oceniono 3 razy 1

    Zgadzam się co do przedłużenia głosowania do kilku dni. Jednak co do głosowania listownego lub przez internet myślę, że jeszcze do tej formy nie dorośliśmy.
    Dopiero mentownia była by oblegana przez różne komitety wyborcze. Oczywiście ma to swoje zalety bo cena za głos niewiarygodnie by wzrosła.
    Jedynym Naszym zasranym obowiązkiem jest ruszyć cholerne dupsko i pójść na wybory. Przy frekwencji ok 80% gwarantuje, że pozbędziemy się jarków, ziobrów, macierewiczów i innej hołoty.

  • 8pasazer

    Oceniono 3 razy -1

    Mamy AD 2010.
    Gdzie jest głosowanie przez internet???
    Poza tym - pamiętamy PSL-owi stosunek do jednomandatowych okręgów: zadbajmy by za rok szajki strażaków nie było już w sejmie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX