Niemiecki poseł porównał kolegów do nazistów?

mig
28.10.2010 , aktualizacja: 28.10.2010 21:35
A A A Drukuj
Niemiecki Bundestag Fot. Matthias Schrader AP Niemiecki Bundestag
Debata w niemieckim parlamencie nad rządową propozycją wydłużenia życia niemieckich elektrowni atomowych poza rok 2021 miała być ostra i była - pisze "Die Zeit". Widząc ubranych w jednolitą czerń posłów Zielonych poseł współrządzącej Niemcami FDP stwierdził, że nigdy żadnemu parlamentowi w historii nie wyszło na dobre, jeśli jedna z frakcji nosiła identyczne ubranie. I rozpętał burzę.
Poseł Zielonych protestuje w Bundestagu przeciwko przedłużaniu działania niemieckich reaktorów atomowych
Poseł Zielonych protestuje w Bundestagu przeciwko przedłużaniu działania niemieckich reaktorów atomowych
Wściekli Zieloni uznali, że poseł rządzącej w Niemczech koalicji porównał ich do posłów hitlerowskiej NSDAP, którzy również wsławili się występowaniem w parlamencie w jednolitych uniformach. - To jest mocne: (...) van Essen porównuje nas Zielonych z NSDAP" - napisał na Twitterze deputowany Zielonych Harald Terpe.

Czy poseł porównał kolegów do nazistów?

Tymczasem już wcześniej koalicyjny kolega van Essena, poseł chadecji z Düsseldorfu Thomas Jarzemborek, zapytał w tym samym internetowym serwisie, "czy Zieloni niczego nie nauczyli się z historii?". Ale van Essen nie wspomniał wprost o nazistach - zauważa "Die Zeit". Jak zaś twierdził sam poseł zaraz po swoim wystąpieniu, w jego trakcie miał na myśli "chiński kongres ludowy, sandinistów w Nikaragui i Czarne Koszule we Włoszech".

Zieloni: nie dla energii atomowej!

Niemieccy Zieloni ostro protestują przeciwko planom chadeckiego rządu przedłużenia działania niemieckich elektrowni atomowych poza rok 2021. W czasach rządów czerwono-zielonej koalicji socjaldemokratów z SPD i Zielonych parlament przegłosował zakończenie działania niemieckich reaktorów do tej daty. Obecny gabinet CDU-SPD utrzymuje, że Niemców nie stać na rezygnację z atomu, bo alternatywne ekologiczne źródła energii są wciąż po prostu za drogie. Ale nawet równoczesne wprowadzenie przez rząd Angeli Merkel specjalnego podatku dla operatorów elektrowni, dochody z którego finansowane mają być badania nad energią słoneczną i wiatrową, nie przekonały ani opozycji, ani ekologów. Dziś na gmachu siedziby chadecji organizacja Greenpeace rozwiesiła transparent, na którym pani kanclerz pije toast z jednym z szefów koncernów energetycznych. Protestujący opasali też ludzkim łańcuchem siedzibę parlamentu.

Niemieckie elektrownie pożyją dłużej

Mimo protestów decyzja o przedłużeniu życia elektrowni przeszła stosunkiem głosów 308 do 289. To oznacza, że 17 niemieckich reaktorów podziała minimum 12 lat dłużej. Opozycja już zapowiada nowe marsze i protesty przeciw nowej atomowej polityce rządu w Berlinie. W sierpniu na ulicach niemieckiej stolicy demonstrowały tysiące ludzi.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (20)

  • zepsuty-ojciec

    0

    zieloni są tak samo bezwzględni jak np.NSDAP,tak samo chcą narzucić swoją wole innym,są tak samo destrukcyjni i tak samo głupi,trzeba ich się bać bo są nieobliczalni jak wszyscy fanatycy,nie wiem czemu nazywa się ich zielona zaraza zamiast czerwona zaraza

  • synziemi

    Oceniono 1 raz 1

    Jezeli odnosil sie do czlonkow innej partii to chyba nie "kolegow"... Koledzy to sa z tej samej partii.

  • pamejudd

    0

    Hmmm... Zielonoczerwonemu szambu marzy sie zaleznosc energetyczna Niemiec od Rosji...

    @dramat1: dobre :D

  • forgedzik

    0

    dramat1 godzinę temu:

    "kogo interesuja problemy energetyczne Turcji :) ?"

    dramat, masz u mnie flaszkę czego tam lubisz wypić...
    Ale się uśmiałem :)

    ------------------------------------------------------------
    Nie jestem PiSiorem!!!

  • queserasera

    Oceniono 3 razy 3

    @poszum "...Dania, ktora jest bardzo zaangazowana w energie odnawialne... ma stac sie energetycznie samowystarczalna, wlasnie przez zrodla alternatywne, w roku 2050"

    Ależ po co tyle czekać?! Już teraz cena energii jest tak 'uregulowana', że tona trocin kosztuje od 500 zł wzwyż. Przecież wystarczy ją podkręcić do 2000 zł za tonę i debilne wiatraki staną się OPŁACALNE!
    Problem w tym, że Duńczyk tego nie może zapłacić, bo z czego - przy takich cenach energii pójdzie z torbami, bo jego produkty nie znajdą na świecie nabywcy. Trzeba więc zmusić do tego wszystkich. Europa już została po części wyru...a, ale USA i Japonia jeszcze się dzielnie bronią (Chiny się śmieją i zacierają ręce). A po co to? Ano po to, by wytargać od ludzi miliardy. Setki miliardów!
    Na przeszkodzie zaś stoi technika jądrowa: Zieloni wrzeszczący o efekcie cieplarnianym postulują elektrownie na gaz, które wytwarzają efekt cieplarniany przez emisję CO2. Elektrownie jądrowe są bezodpadowe (zużyte paliwo jądrowe jest mniej niebezpieczne niż przed zużyciem, czyli w formie w jakiej występuje w przyrodzie)... a więc są jedynym czynnikiem uniemożliwiającym, by za tonę trocin do kominka żądać 2000 zł lub więcej.
    I to by było na tyle!

  • joasia_krk

    Oceniono 1 raz 1

    W końcu i Zieloni i partia Hitlera to socjaliści skrajni. Obie partie bez skrupułów wciskają ciemnotę ludowi, trochę podobieństw jest.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX