Napieralski w liście do biskupów: Nie poniżajcie ludzi, którzy sięgają po in vitro

Łukasz Antkiewicz, TOK FM
26.10.2010 , aktualizacja: 27.10.2010 07:00
A A A Drukuj
Grzegorz Napieralski Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta Grzegorz Napieralski
Szef SLD oficjalnie odpowiada biskupom na ich krytyczne stanowisko wobec zapłodnienia in vitro. W liście do kościelnych hierarchów apeluje m.in. o "nieodbieranie ludziom prawa do szczęścia". - Nie możemy pogodzić się z atakowaniem, krzywdzeniem i poniżaniem ludzi, którzy w dążeniu do posiadania dzieci sięgają po metodę in vitro - napisał Grzegorz Napieralski.
List, który poznało TOK FM, ma jeszcze dziś trafić do przedstawicieli Episkopatu Polski. - Mam nadzieję, że zostanie on pozytywnie przez nich odebrany. Wierzę, że tym listem uda mi się przekonać biskupów do tego, że in vitro to nic strasznego, ale za to coś dobrego, przynoszącego wymierne korzyści społeczne - mówi reporterowi TOK FM lider SLD.

"Ranią nas i bolą złe słowa porównujące in vitro do eugeniki"

W piśmie Grzegorz Napieralski zachęca kościelnych hierarchów do merytorycznego dialogu o zapłodnieniu in vitro.

"Sprawy szczególnie trudne wymagają chęci zrozumienia racji przeciwstawnych i kompromisu. Nie oczekujemy, że podzielicie, Szanowni Księża Biskupi, wszystkie nasze racje w kwestii in vitro. Wiemy, że - poza wszystkim - to nie jest po prostu możliwe. Ale prosimy też nie oczekiwać, że pod wpływem słownej i instytucjonalnej presji, porzucimy własne przekonania i odmówimy ludziom niemogącym mieć dzieci, a pragnących ich, prawa do tego szczęścia" - czytamy w liście szefa SLD.

Ale jednocześnie dalej krytykuje dotychczasowe stanowiska i postępowanie biskupów, którzy z dezaprobatą przyjmowali chęć ustawowego uregulowania przez posłów tej metody zapłodnienia. W tym również stosowanie takich narzędzi presji, jak groźba wykluczenia z Kościoła.

"Nie możemy pogodzić się z atakowaniem, krzywdzeniem i poniżaniem ludzi, którzy w dążeniu do posiadania dzieci sięgają po metodę in vitro. Ranią nas i bolą złe, pogardliwe i głęboko niesprawiedliwe słowa przyrównujące in vitro do eugeniki. Takie słowa nie powinny padać z żadnych ust, również z ust ludzi reprezentujących autorytet Kościoła. Tymczasem dowiadujemy się, że rodzice dzieci poczętych metodą in vitro zapowiedzieli powołanie stowarzyszenia do ochrony swoich dzieci. Przed kim? Przed polskimi biskupami?!" - zauważa Grzegorz Napieralski.

"Prosimy, byście nie odbierali ludziom prawa do szczęścia"

W liście do biskupów zaznacza także, że twórca metody in vitro dostał Nagrodę Nobla, co - zdaniem szefa SLD - "jest głosem za prawem rodziców do szczęścia, a także do wykorzystywania osiągnięć medycyny, by mogło się one spełniać". Co więcej - przypomina, że in vitro w Polsce jest legalne i od kilkudziesięciu lat z powodzeniem stosowane. "Dzisiaj my, parlamentarzyści, chcemy objąć ją ramami prawnymi i zapewnić jej refundację tak, aby sięgnięcie do tej metody nie było zależne od zasobności portfela, bo to jest po prostu głęboko niesprawiedliwe. Prosimy więc, Szanowni Księża Biskupi, byście swoim autorytarnym tonem nie odbierali ludziom prawa do szczęścia i do decydowania o własnym losie" - kończy swój list Napieralski.

Pierwsza oficjalna odpowiedź na list Episkopatu Polski

Pismo szefa Sojuszu to pierwsza taka oficjalna polityczna odpowiedź na niedawny list hierarchów Kościoła katolickiego do najważniejszych polityków, który skierowali przed sejmową debatą w sprawie in vitro. Przewodniczący KEP abp Józef Michalik, przewodniczący Zespołu KEP ds. Bioetycznych abp Henryk Hoser i przewodniczący Rady ds. Rodziny KEP bp Kazimierz Górny napisali, że "dla urodzenia jednego dziecka dochodzi w każdym przypadku do śmierci, na różnych etapach procedury medycznej, wielu istnień ludzkich".

Biskupi napisali też, że metoda in vitro to "młodsza siostra eugeniki - rzekomo procedury medycznej - o najgorszych skojarzeniach". Skutki społeczne, jakie może wywołać rozpowszechnienie tej metody zapłodnienia, określili jako "nieobliczalne". Biskupi przestrzegli rządzących przed "przed uchwaleniem ustaw dopuszczających rozwiązania prawne, które nie są do pogodzenia zarówno z obiektywnymi racjami naukowymi o początku biologicznego życia człowieka, jak też z jednoznacznymi wskazaniami moralnymi".

Wcześniej jedynie tylko premier Donald Tusk stwierdził, że w tej sprawie "nie trzeba politycznie klękać przed biskupami".

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (65)

  • tybet64

    0

    Klechy mają gó..o do gadania.Każda kobieta może robić jak chce.T nie ich zasrany interes.Niech się wreszcie nauczą modlić anie modlić się o władzę i pieniądze.Śmiecie.

  • sushi2010

    Oceniono 4 razy 4

    euro67
    Ile masz adoptowanych dzieci?
    A co takiego strasznego w checi posiadania dziecka z wlasnym DNA? Naprawde takie to 'niegodziwe'.
    Po twojej wypowiedzi widac, ze nie jestes kobieta w wieku prokreacyjnym, ktora nie moze zajsc w ciaze.
    Nie masz macicy ani jajnikow, ktore okazaly sie niesprawne, to sie nie odzywaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • muminka1277

    Oceniono 2 razy 2

    rafiboss

    "To skandal, że w sytuacji kiedy obniża się zasiłki pogrzebowe dla rodzin, gdy zamraża się płace, podnosi VAT minister finansów dorzuca 4,6 mln. zł na zapłatę składki ZUS dla 18 tys. kapłanów. I jeszcze próbuje to ukryć - oskarża poseł SLD Sławomir Kopyciński.
    Informacja o przeznaczeniu tych pieniędzy to konsekwencja dzisiejszej debaty budżetowej w Sejmie. Poseł zarzuca, że rząd próbował ukryć ten wydatek, bo znalazł go w pozycji, gdzie mowa była o dodatkowych środkach na najpilniejsze potrzeby, m.in. paliwo dla policji. - Pochodzą z rezerwy budżetowej, która naruszana jest w sytuacji bezwzględnie koniecznych wydatków. Czy zapłata za rzeszę księży należy do państwa?. Czy nie ważniejsza jest troska o ludzi, którzy stracili bliskich i nie mają za co ich pochować - pyta Kopyciński.

    Twierdzi, że jego oburzenie budzi też fakt, że na przyszły rok rząd planuje w budżecie wydać 3 miliony więcej niż w roku obecnym na tzw. Fundusz Kościelny, z którego opłacane są m.in. składki zdrowotne za księży. - A już w tym roku wydaliśmy na to gigantyczną kwotę około 90 mln. zł - mówi posel Sojuszu."
    kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262,8477418,Rzad_zabiera_biednym__daje_kosciolowi.html
    Masz racje, rzad woli obywatelom odjac od ust byle by dac Kosciolowi, i wlasnie to robi

  • boogie79

    Oceniono 2 razy 2

    @euro79

    Ile dzieci adoptowales? Jesli tak bardzo Ci lezy ich los na sercu, adoptuj jedno dziecko. Fantastycznie jest pisac moralitety z poziomu klawiatury i ekranu. Dzialaj chlopie! Jesli by takie uwagi robila pani Krzywonos, ktora zaadoptowala kilkoro maluchow, to bym jej chociaz wysluchal. Ty jestes po prostu niewiarygodny.
    Projekty Kidawy i Balickiego nie mowia o refundacji - mowia o tym, ze nie mozna wielokrotnie faszerowac kobiety hormonami i nakuwac jej jajniki tylez samo razy pod przykrywka dbania o nienarodzone embriony (Gowin). Sami zasponsorowalismy swoje in vitro i nie uwazam, ze trzeba je sponsorowac ludziom bogatym. Ustalilbym w tym wypadku cenzus majatkowy, by wspomoc jedynie najbiedniejszych

  • muminka1277

    Oceniono 1 raz 1

    fun005
    "moim zdaniem nie nalezy refundować zabiegu in vitro tylko leczyć poważnie chorych, przecież nie ma kasy na insulinę, hormony wzrostu itp....... moża oczywiście pomóc w otrzymaniu jakiś kredytów poręczanych przez panstwo "

    To moze zacznijmy od zerwania konkordatu, kosztuje nas rocznie 5mld zl rocznie, nastepny Fundusz Koscielny 100mln zloty rocznie, wyplaty dla katechetow, ksiezy, kapelanow szpitalnych i wojskowych jakies 3mld rocznie. Moze zlikwidujmy to a pieniadze znajda sie i na in vitro i na ciezko chorych.

  • lechoo

    Oceniono 2 razy 2

    @fun005: Twoja wypowiedź przypomina rozważania w stylu: "Przed snem należy myć ręce czy nogi? Chyba należy myć ręce, bo nogi można zawsze przykryć pierzyną."

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX