Piotr Duda nowym szefem "Solidarności"

zsz, mar, Małgorzata Waszkiewicz, PAP, TOK FM
21.10.2010 , aktualizacja: 21.10.2010 23:24
A A A Drukuj
Janusz Śniadek i Piotr Duda odpowiadają na pytania delegatów Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta Janusz Śniadek i Piotr Duda odpowiadają na pytania delegatów
Piotr Duda - przewodniczący śląsko-dąbrowskiej "Solidarności" - pokonał w wyborach na szefa Komisji Krajowej "S" dotychczasowego lidera związku Janusza Śniadka - podało Radio TOK FM. Duda został wybrany podczas 25. Krajowego Zjazdu Delegatów "S". Zapraszam Janusza do współpracy i tych wszystkich, którzy na mnie nie głosowali. Będę się wsłuchiwał w głos jednych i drugich skończyły się wybory, teraz będzie wspólna praca - mówił po wyborze Duda.
Obrady 25. Zjazdu Krajowego NSZZ
Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
Obrady 25. Zjazdu Krajowego NSZZ "S" w centrum konferencyjnym przy wrocławskiej Hali Stulecia
Obrady 25. Zjazdu Krajowego NSZZ
Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
Obrady 25. Zjazdu Krajowego NSZZ "S" w centrum konferencyjnym przy wrocławskiej Hali Stulecia
Duda pokonał Śniadka stosunkiem głosów 166 do 139.

Piotr Duda zapowiadał, że chce by "Solidarność" była bardziej apolityczną organizacją. - Musimy być bardziej neutralni. To politycy mają zabiegać o nas, a nie odwrotnie - mówił. Ponad 300 delegatów z całej Polski przekonywał w czasie dwudniowego zjazdu związku, że stawia przede wszystkim na równowagę między historią a sprawami bieżącymi.

Tuż po ogłoszeniu wyników głosowania delegaci owacjami na stojąco gratulowali Dudzie, skandując na przemian: "Piotrek, Piotrek" i "Solidarność, Solidarność". Śniadkowi sala również na stojąco podziękowała.

Śniadek gratuluje Dudzie

Tuż przed swym przemówieniem Duda został ubrany w żółtą koszulkę lidera. - Dziękuję bardzo. Jestem wzruszony, dumny. Dziękuję bardzo za to, że mi zaufaliście, że chcecie realizacji programu, który przedstawiłem w swoim wystąpieniu. Chcę zapewnić z tego miejsca, że punkt po punkcie będę realizował wszystko, co zapowiedziałem. Ja słowa dotrzymuję. Jeszcze raz dziękuję Januszowi. Te wybory pokazały, że potrafimy dyskutować o sprawach związku. Zapraszam wszystkich bez wyjątku do współpracy - mówił Duda. Później osobiście dziękował Śniadkowi.

Z kolei Śniadek gratulował Dudzie zwycięstwa i "eleganckiego zachowania". - Zawsze powtarzałem sobie, że nie ma ludzi niezastąpionych. Teraz staję przed taką właśnie sytuacją i ciekaw jestem, jak to zniosę. Życzę ci, Piotrze, abyś w jak największym stopniu zrealizował to, co sobie zaplanowałeś. Dziękuję tym, którzy głosowali na mnie i przepraszam, że was jakoś tam zawiodłem. Myślę jednak, że to wszystko wyjdzie na dobre Solidarności. Solidarność górą! - mówił Śniadek.

Przed głosowaniem, podczas prezentacji programu, Duda mówił, że nie kandyduje, by spełnić swoje osobiste ambicje, lecz, żeby zrealizować oczekiwania wielu członków Solidarności.

"Zapraszam Janusza do współpracy i tych, którzy na mnie nie głosowali"

Tu po wyborze na konferencji prasowej nowy przewodniczący "S" podkreślił, że chce się skupić na reformach struktur wewnętrznych związku. Ich pierwszym wyrazem mają być obrady Komisji Krajowej, która odbędzie się 3 listopada, w innym mieście niż Gdańsk. - W swoim wystąpieniu podkreślałem, że komisje krajowe zgodne z kalendarzem będą się odbywać w Warszawie, a komisje krajowe tematyczne, a taka będzie ta najbliższa, która wybierze prezydium Komisji Krajowej, może odbyć się w Warszawie lub innym miejscu - mówił. Nie zdradził, gdzie obradować będzie komisja.

Nowy szef "S" zaznaczył, że wiele rzeczy, które wspólnie z Januszem Śniadkiem robił w związku "było dobre lub bardzo dobre". - Życzę wszystkim w wyborach, tak dobrych stosunków z przeciwnikiem. Zapraszam Janusza do współpracy i tych wszystkich, którzy na mnie nie głosowali. Będę się wsłuchiwał w głos jednych i drugich skończyły się wybory, teraz będzie wspólna praca - mówił Duda.

Od tokarza do szefa związku

Piotr Duda do związku należy od 1980 r., kiedy zaczął pracę w Hucie Gliwice na stanowisku tokarza. W latach 1981-83 jako komandos służył w elitarnej VI Pomorskiej Dywizji Powietrzno-Desantowej, w tym w siłach ONZ w Syrii. Po skończeniu służby wojskowej wrócił do pracy w hucie.

W 1992 r. został wybrany na przewodniczącego komisji zakładowej. Trzy lata później został wybrany do Prezydium Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego. Od 8 lat jest członkiem Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność". Od 1998 r. jest prezesem Fundacji na Rzecz Zdrowia Dzieci i Młodzieży Regionu Śląsko-Dąbrowskiego im. Grzegorza Kolosy - największej w regionie pozarządowej instytucji zajmującej się organizacją letniego wypoczynku dla dzieci. Jest też członkiem Rady Ochrony Pracy przy Sejmie RP oraz wiceprzewodniczącym Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego.

Duda ma 48 lat, mieszka w Gliwicach, jest żonaty, ma dwoje dzieci: 25-letniego Marcina i 22-letnią Sabinę. Interesuje się sportem i muzyką.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (92)

  • 1normalny1

    0

    ustalenie najniższego wynagrodzenia jest sprzeczne z logiką powoduje jeszcze większe zubożenie najbiedniejszych regionów Polski a najbiedniejszym ludziom nie daje szansy na zatrudnienie czy Pan ma tego świadomość i co Pan zamierza z tym zrobić?

  • bombullo

    0

    Wreszcie tego przydupasa PiSu wyjebano!
    Oby skutecznie i na amen!

  • bogpol

    0

    Gratuluję nowemu przewodniczącemu ale myślę ,ze czas najwyższy by nowy przewodniczący dokonał zmian wyprowadzić związek spod uzależnień dyrekcji zakładów pracy .Dyrekcje zakładów mają wszystkich przewodniczących w KIESZENI i myślę .że może nowy przewodniczący pomyśli o tym

  • sq2bnx

    0

    Gratuluję Panu Dudzie wyboru na najwyższe stanowisko w SOLIDARNOŚCI. Cieszę się ogromnie, że wreszcie Śniadek odejdzie w niebyt, gdyż tyle złego dla Związku ile ten człowiek zrobił to trudno nawet wyliczyć. Mam nadzieję że teraz SOLIDARNOŚĆ przestanie być przybudówka polityczną PiS'u i że nie będzie podpisywała tajnych porozumień z Kaczyńskim.

  • grad1964

    Oceniono 1 raz 1

    Wystarczy zmienić przepis, że jeżeli jakiś związek zawodowy w zakładzie pracy liczy co najmniej 50 członków, to przewodniczący takiego związku już nie pracuje na dotychczas zajmowanym stanowisku tylko zaczyna 'prezesować" !!! Czyli osobny pokój, garnitur i dobra pensja itd.
    Niech związkowi Prezesi działają społecznie po godzinach pracy to byśmy zobaczyli ilu by ich zostało.... . Czyli nie pracują na zajmowanych stanowiskach a w wolnym czasie niech się troszczą o dobro człopnków swojego związku.
    A tak w jednej np. kopalni jest po 8 różnych związków zawodowych a co za tym idzie 8 panu Prezesów, którzy tylko pilnują by liczba członków ich związku nie spadła poniżej 50 bo stracą wygodną posadę,a interesy pracowników mają głęboko w d....e !!!
    Dlatego jest PARANOJA, do roboty panowie Prezesi, do roboty !!!!!

  • janus-z333

    Oceniono 1 raz 1

    Wygrał Duda,co dalej.Czarno to widzę,zagorzały zwolennik Kaczyńskich poległ w demokratycznym boju.Uczony przez kilka lat nienawiści a la Kaczyńscy,też łatwo władzy nie odda.Był przyspawany do stołka,uważał się za alfę i omegę związku zawodowego Solidarność,podobnie zresztą jak jego nauczyciele .Śniadek,człowiek niereformowalny,teraz się zacznie eskalacja nienawiści z jego strony i podkopywanie autorytetu nowego lidera związku.Gratulacje dla nowego szefa związku i prośba o opamiętanie dla ustępującego.
    Opinię panie Śniadek,zszargał pan sobie na wiele lat,nie pogłębiaj pan bardzie tego obrazu
    bubka i niereformowalnego człowieka.Związki zawodowe,to nieprzydomowy folwark,to związkowcy są podmiotem,a szef jest tylko wykonawcą ich woli.U Śniadka było na odwrót,może się to w końcu zmieni.Potrzeba skromności i umiaru,polityka ze związku powinna być wykreślona,na ile to tylko możliwe,należy ten związek odbudować,nadać mu rangę na jaką zasługuje.Śniadek i spółka zszargali imię związku,dlatego dziwi mnie to,że nowy szef chce korzystać z doświadczeń starego.Śniadek to już przeszłość.Panie przewodniczący Duda,Niech pan robi wszystko,by związek uzyskał dawny blask.Byłem
    Solidarnościowcem od zarania związku,ekipa Śniadka wybiła mi z głowy sens należenia do tego i innych związków.Byłem jednym z założycieli zwiąku w Hucie "Katowice",wraz z Andrzejem Rozpłochowskim,boli mnie to że rządny władzy aparatczyk,Śniadek,tak bardzo wypatrzył rolę związku Solidarność,niech pan nie powiela tej organizacji i działalności.
    Jestem już starszym człowiekiem,od 10 lat na emeryturze,jednak nigdy nie bedę nieczuły na sprawy ludzi pracy i zawsze będę hołdował związkowi,któremu przewodniczył w tamtych czasach ,Lech Wałęsa. Zyczę sukcesów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX