Kowal w TOK FM: To był mord polityczny. Polityk nie może przejść wobec tego obojętnie

psm
20.10.2010 , aktualizacja: 20.10.2010 08:38
A A A Drukuj
- Nie uważam, że w takich trudnych momentach trzeba koniecznie chować emocje. Trzeba po prostu nad nimi panować - mówił w Poranku Radia TOK FM Paweł Kowal, eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości. Odniósł się do tragicznych wydarzeń z Łodzi, gdzie 62-letni mieszkaniec Częstochowy zaatakował pracowników biura PiS. - W sferze publicznej trzeba nazwać to po imieniu i powiedzieć, że to był mord polityczny. Tu nie ma co relatywizować. Próby relatywizacji wprowadzają fałsz do życia publicznego - dodał.
Paweł Kowal w studiu TOK FM
Fot. Tokfm.pl
Paweł Kowal w studiu TOK FM
- To co się wczoraj wydarzyło odbiło się także w Parlamencie Europejskim. Podchodzili do nas posłowie z innych krajów i pytali co się wydarzyło. Nie możemy od tego uciec - mówił w Poranku TOK FM gość Jana Wróbla Paweł Kowal z Prawa i Sprawiedliwości. - W życiu publicznym, jak są takie sytuacje krańcowe, trzeba zastanowić się nad ich źródłami, trzeba w sferze publicznej zrobić rozrachunek i zapytać dlaczego tak się stało. Politycy powinni zadać sobie pytanie jak realizują swoją misję. Z każdym zawodem związane jest pewna etyka i zasady zachowania i nie możemy uciec od pytania jak są w Polsce realizowane - dodał.

Zdaniem Kowala w takich momentach niekoniecznie należy chować emocje. - Trzeba po prostu nad nimi panować - stwierdził.

"Polityk nie może powiedzieć, że to był przypadek"

- Zdarzają się nieszczęścia i to dotyczy pokory codziennego życia. Jednak w tym wypadku był pewien kontekst polityczny - mówił eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości. - Zdarzyło się to po raz pierwszy od lat w Polsce. To, że motywem zabójstwa był motyw polityczny. Zdarzyło się pierwszy raz, że tak wyraźnie zostało to powiedziane - podkreślił.

- Czy nie jest tak, że to się mogło przydarzyć każdej partii politycznej w Polsce? - pytał Jan Wróbel. - Wydaje mi się, że to jest próba zbanalizowania sytuacji - odpowiedział Kowal. - Nie wiem, czy politykowi wolno powiedzieć, że to był przypadek, że to się zdarza, idziemy dalej. Jeśli zdarza się tak, że w jakimś demokratycznym kraju został zabity ktoś za poglądy polityczne, za to, że uznaje jakiegoś lidera, czy jakieś racje, to polityk nie może zgodnie z sumieniem powiedzieć, że jego to nie interesuje i że uważa to za banalne i nieważne - dodał. - Sprawa jest głębsza i trzeba powiedzieć dużo więcej niż tylko, że to się każdemu może zdarzyć, albo że i ci są winni i tamci. Oczywiście trzeba podchodzić z odpowiedzialnością za słowo. Ale w takich kluczowych sytuacjach nie jest najlepszą metodą mówić, żeby nie ujawniać swoich emocji. Te emocje trzeba odpowiednio ukierunkować - zaznaczył.

Zdaniem europosła PiS trzeba krytykować język nienawiści w sferze publicznej. - Trzeba nazwać to po imieniu i powiedzieć, że to był mord polityczny. Ale trzeba też pilnować i napiętnować takie postawy, które rodzą niedobre emocje społeczne. A myśmy takich rzeczy słyszeliśmy dużo w ostatnich miesiącach.

Spojrzeć na zachowanie PiS-u? "Dzisiaj? Nie widzę powodu"

- Jeśli odnosimy się do wczorajszego wydarzenia, to miało konkretny polityczny kontekst - uważa Paweł Kowal. - Mężczyzna, który zamordował pracownika biura, był powodowany nienawiścią do PiS, do lidera Jarosława Kaczyńskiego i jasno to mówił. Więc tu nie ma co relatywizować. Próby relatywizacji wprowadzają fałsz do życia publicznego - podkreślił.

- Jaka jest teraz atmosfera w PiS? Czy jest pomysł na uspokojenie języka? - dopytywał swojego gościa Wróbel. - W Prawie i Sprawiedliwości jest żałoba po tym, co się wczoraj wydarzyło - opisywał eurodeputowany. - Nie widzę powodu, żeby akurat dzisiaj, w kontekście tego konkretnego wydarzenia brać na widelec i przyglądać się szczególnie Prawu i Sprawiedliwości. Jest wiele okazji, żebyśmy mogli krytykować także moich kolegów, ale robienie tego dzisiaj w tym kontekście wprowadza kompletne zamieszanie etyczne do dyskusji publicznej. Jeśli chodzi o indywidualne wybory, to każdy musi sam rozstrzygnąć swoje zachowanie. Ale jak kogoś nie zachęcą jego własne przekonania, jego sumienie, to nic tutaj nie zrobimy naciskiem. Możemy tylko w sferze publicznej sformułować twarde, chłodne tezy, które przed chwilą próbowałem stawiać - podsumował Kowal.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (29)

  • swawolny_dyzio

    Oceniono 3 razy 1

    Zaatakowano człowieka związanego z pisem to pis mówi o politycznym mordzie. Gdyby zaatakowano kogoś z platformy, pis mówił by o rozczarowanym wyborcy i porażkach rządu. Wataha hipokrytów z honorem za 300 zł, brzydzę się pisem

  • tadek-1

    Oceniono 1 raz 1

    Politycznego, to masz fiola.

  • polololo.ltd

    Oceniono 2 razy 2

    Cały pisuar nadaje się do leczenia. D tych ludzi żadne racjonalne argumenty już nie trafiają. Żyją z poczuciem misji danej im chyba od samego Boga po przez osobę nawiedzonego jarkacza. Cokolwiek się wydarzy (np. Smoleńsk, lub psychiczny strzela akurat do zwolennika pis), lub ktokolwiek cokolwiek powie na nich co nie jest zgodne z linią jarkaczowej partyjki traktują to jako śmiertelnie poważny atak personalny wymierzony w jarkacza! Ego jarkacza jest przy tym pompowane do monstrualnych rozmiarów. Uważaj jarkacz byś przypadkiem z tego wszystkiego nie pękł! Jarkacz - Partia, Partia - jarkacz. Skąd my to wszystko znamy? Historia lubi się powtarzać, tylko że w wydaniu kuriozalnym panie nadęty jarkaczu. ŻAL!

  • rezun-one

    Oceniono 2 razy 2

    Panie Kowal, cierpliwość narodu wyczerpała się. Ile można słuchać sporów o pomnik brata? Ile można oglądać marszów z pochodniami? Nie chcieliście słuchać że narodowi to się źle kojarzy. Doczekaliście się odpowiedzi narodu, tak jak zawsze naród odpowiadał faszyzmowi, kulą. Taka nasza Polska tradycja. Czy to nie PiS stawiał pomniki "Ogniowi"? Odpowiedzią dla komucha czy faszysty jest kula. Macie pojętnych uczniów. Na wasze nieszczęście patriotów.

  • a320m

    Oceniono 1 raz 1

    Ryszard C. najwyraźniej nie miał poczucia humoru. Nie wiedział, że Prezes żartuje.
    Może miał dość stawiania go w miejscu ZOMO, nazywania go ruskim lokajem, wmawianiem mu życia w kondominium. Wszak za mniejsze obelgi możnaby natłuc w mordę.

  • korandankon

    Oceniono 3 razy 1

    Ciekawe... Wszak (jak podają media) morderca odmówił składania wyjaśnień co do swego podłego czynu. Można zatem przypuszczać, że motywy działania zna tylko on... i jego ewentualny mocodawca.
    A tu okazuje się, że pan Paweł Kowal już WIE, że to był mord polityczny.
    Czy wnioski nie nasuwają się same? W szczególności wobec faktu, że całe to zdarzenie jest najbardziej na rękę Jarosławowi K., Antoniemu M.... i innym Pawłom Kowalom...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX