Skomentuj:
Komentarze (99)
-
Domagam się referendum w sprawie in vitro, bo na posłach nie można polegać.
-
Prosze Panstwa, nie wiem czemy sie denerwujemy - KK jest jak klub - ma swoje zasady jak kazdy klub jesli chce sie byc czlonkiem ale nikt do czlonkowstwa nie jest zmuszany. Jednak jak juz sie jest czlonkiem to trzeba sie liczyc z jego nie demoktratyczna struktura i zasadami.
Jedyny problem w tym ze to duzy klub, wiekszosc z nas byla lub jest czlonkami i bylo jakos na luzie, fajnie, troche zesmy olewali niektore zasady a teraz czasami klub naciska mocniej jesli chodzi o niektore sprawy.
W sumie jednak nie ma co sie obrazac, denerwowac czy kogokolwiek wyzywac - wolnosc jest taka ze nie musimy glosowac na czlonkow klubu. Moze byc ciezko bo wiele osob sie przyzwyczailo ale moze trzeba pomyslec.
Inne osoby ktore odeszly z klubu to protestanci czy nawet Henryk VIII chociaz jemu tylko chodzilo o to ze chcial filandrowac z wieloma klubowiczkami - jak widac sa rozne powody dla ktorych ludziom sie ten klub moze podobac lub nie.
Pozdrawiam -
Podoba mi sie rowniez wypowiedz Sikorskiego:
"- A jak pan zagłosuje w sprawie in vitro? - dopytywała Wielowieyska. - Zagłosuję tak, jak zobowiązywałem się podczas prawyborów w Platformie, a więc za in vitro, bo uważam, że przeciwnicy popełniają błąd teologiczny - odpowiedział minister spraw zagranicznych. - Człowiek jest istotą dwoistą. Składa się z ciała i duszy. Więc musimy sobie odpowiedzieć na pytanie: kiedy dusza łączy się z ciałem? Ojcowie Kościoła różnie wyznaczali ten moment. Jeśli zarodek miałby być traktowany jak człowiek, to musiałby mieć duszę. A mnie w to trudno uwierzyć - stwierdził Sikorski.
- Konserwatyzm, czyli podejście ostrożnościowe do świata, do życia, polega m.in. na tym, że jak już są zmiany, które już są nie do zatrzymania, to trzeba się z nimi pogodzić - dodał. I zapewnił, że bliżej mu do bardziej liberalnego projektu ustawy przygotowywanego przez Małgorzatę Kidawę-Błońską. - To sam Kościół musi określić co będzie skuteczne do promowania jego stanowiska, a my mamy własne sumienia, odpowiedzialność i odwagę cywilną i według tych przymiotów będziemy podejmować decyzję - podsumował minister spraw zagranicznych w Poranku TOK FM." -
1. z tego co wiem to nie tylko katolików mamy w polsce - są protestanci, ewangelicy, zieloni, świadkowie, ateiści i wiele innych
2. niepłodność to choroba. in vitro pomaga właśnie takim osobom mieć dzieci - czyli jest to sposób leczenia do którego każdy powinien mieć dostęp i to jest sprawa sumienia, czy z niego skorzysta czy nie! -
1. z tego co wiem to nie tylko katolików mamy w posce - są protestanci, ewangelicy, zieloni, świadkowie, ateiści i wiele innych
2. niepłodność to choroba. in vitro pomaga właśnie takim osobom mieć dzieci - czyli jest to sposób leczenia do którego każdy powinien mieć dostęp i to jest sprawa sumienia, czy z niego skorzysta czy nie! -
Brawo brawo brawo Panie Gras ... nie moglbym tego lepiej sam powiedziec ...
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX


