Krasowski, Michalski, Bugaj o nowej książce Migalskiego

mip, IAR
13.10.2010 , aktualizacja: 13.10.2010 23:38
A A A Drukuj
Marek Migalski Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta Marek Migalski
Mieszane odczucia wzbudza u publicystów nowa książka europosła Marka Migalskiego zatytułowana "Nieudana rewolucja, nieudana restauracja". W Bibliotece Publicznej przy Placu Konstytucji w Warszawie, z udziałem autora, odbyła się dyskusja na jej temat.
Marek Migalski mówił, że zdecydował się na pisanie o polskim życiu politycznym ostatnich pięciu lat dlatego, że właśnie w tym okresie stał się jego bardzo uważnym obserwatorem i uczestnikiem.

''I tak parę rzeczy wyrzuciłoby mnie z PiS''

- Ta podwójna rola - jak przyznaje Migalski - była dla niego poważnym wyzwaniem przy pisaniu książki. Najcięższe było to, że w trakcie pisania byłem politykiem PiS-u. Była to próba bardzo ciężka, bo samoograniczająca się, autocenzorska, a i tak parę rzeczy, które tam napisałem wyrzuciłoby mnie prawdopodobnie z PiS-u - mówi autor.

Krasowski: jest heretykiem

Publicysta Robert Krasowski uważa, że Marek Migalski w swojej oceni życia politycznego ostatnich pięciu lat jawi się jako gorący zwolennik projektu IV RP. - Z jednej strony jest heretykiem, który krytykuje założenia projektu PiS-owskiego, pokazując Tuska, jako osobę, która byłaby najbardziej wiarygodnym realizatorem IV RP i Kaczyńskiego jako człowieka, który przyłożył się do tego, że ta IV RP nie powstała - tłumaczy Krasowski.

- Z drugiej strony z pełnym fanatyzmem odtwarza projekt IV RP, jako coś co jest najbardziej wartościowym projektem politycznym ostatnich lat - dodaje Robert Krasowski.

Bugaj: pełno fałszywych tez

Książkę Migalskiego bardzo krytycznie ocenia Ryszard Bugaj. "Nieudana rewolucja, nieudana restauracja'' jest jego zdaniem ,,pełna fałszywych tez''. - Ta książka nie wzbogaca naszej wiedzy, natomiast jest uwikłana ze względu pewnie na autora w grę polityczną' - uważa Ryszard Bugaj. W dyskusji o książce europosła Marka Migalskiego, poza Robertem Krasowskim i Ryszardem Bugajem udział wzięli Ludwik Dorn i Cezary Michalski.

Marek Migalski do europarlamentu dostał się z listy Prawa i Sprawiedliwości. We wrześniu tego roku został wykluczony z delegacji PiS w Parlamencie Europejskim w związku z listem do prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego. Migalski skrytykował w nim sposób w jaki Jarosław Kaczyński zarządza ugrupowaniem.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (30)

  • j-agat

    0

    Nawiedzony DUPEK zaczyna być coraz płodniejszy ! Zgaśnie tak jak zabłysnął !!!

  • drojb

    0

    do a.k.traper: Autorami "wojny na górze" byli... dwaj tacy, co ukradli księżyc, a potem stali się doradcami Wałęsy (to największy błąd ekipy Mazowieckiego, że odpuściła ambitnego Wałęsę i nie "zagospodarowała go jakoś).
    Jarkacz został naczelnym red. "Tysola" - i tygodnik stał się antysemicki. Potem Podwójne Zjawisko biologiczne próbowało namówić prezydenta Wałęsę do zamachu stanu. A kiedy ich wywalił na zbity pysk - zaczęli urządzać demonstracje z paleniem (jeszcze nie pochodni) - kukły Wałęsy.

  • czarnowidz61

    Oceniono 1 raz -1

    Migalski w krótkim czasie doprowadziłby PIS do 60% poparcia opinii społecznej, tyle tylko, że metodami marketingu politycznego stosowanymi przez PO. Na to nie chce zgodzić się Kaczyński, który swoje dojście do władzy łączy z faktyczną zmianę postaw moralnych w społeczeństwie a nie obłudną licytacją między partiami na kłamstwa wyborcze. "Straciliśmy cnotę" to dezaprobata dla skutecznej metody zdobywania władzy za pomocą wyrafinowanych chwytów marketingowych. które proponował mu jego sztab wyborczy.
    We własnym domu rodzinnym jak i w Polsce liczyć się powinna prawda, odpowiedzialność za słowa i czyny, uczciwa praca i wzajemna życzliwość... Chyba naprawdę oszalał...

  • mat-tab

    0

    tEN CZŁOWIEK, KTÓRY NIE NADAJE SIĘ NA NAUKOWCA, ZA WSZELKĄ CENĘ CHCE ISTNIEĆ W POLITYCE. jEST DOSYĆ ZDOLNY I BEZCZELNY. a WIĘC NIEBEZPIECZNY.

  • executioner

    0

    ˙
    Cóż... Migalski jest po prostu głupi.
    Ale za to jaki śliczny jest!
    ˙

  • samozwaniec1

    Oceniono 1 raz 1

    Przeciez nikt w Polsce nie traktuje politologa ze szczurza twarza z powaga.Teraz zarabia jak potrafi.Po Brukseli wszyscy o nim zapomna.I wtedy niech sobie zamieszka w swojej IV RP...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX