Kaczyński: Składano fałszywe zeznania przed komisją hazardową

luk, PAP
01.10.2010 , aktualizacja: 01.10.2010 14:27
A A A Drukuj
Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział, że czytał informacje wskazujące, że przed komisją śledczą ds. afery hazardowej składano fałszywe zeznania i że powinno to być przedmiotem postępowania karnego. Afera hazardowa narasta - podkreślił.
Jarosław Kaczyński
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Jarosław Kaczyński
Posiedzenie komisji hazardowej
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja
Posiedzenie komisji hazardowej
Prezes PiS pytany, czy po roku od ujawnienia tzw. afery hazardowej uważa, że taka afera rzeczywiście była i jakie wnioski można z tej sprawy wyciągnąć powiedział, że "jeśli chodzi o aferę, to była". Dodał, że czytał zarówno zdanie odrębne, złożone przez posłów PiS do raportu z prac hazardowej komisji śledczej, "jak i inne dokumenty towarzyszące, pokazujące np. przy pomocy billingów, chociaż one nie zostały dostarczone w wystarczającej ilości i w sposób dostatecznie precyzyjny".

- Czytałem informacje wskazujące na to, że podczas zeznań przed komisją składano fałszywe zeznania, że po prostu mówiono nieprawdę i że to powinno być przedmiotem postępowania karnego. Ta afera nie tylko jest, ale można powiedzieć narasta, bo to co działo się przed komisją, to jest można powiedzieć samodzielna afera - powiedział szef PiS.

Dopytywany, kto składał fałszywe zeznania i na jakiej podstawie uważa, że tak było, Kaczyński odpowiedział: - Sądzę, że te sprawy zostaną publicznie omówione, chociaż zdaje się, że pierwsza część obrad (Sejmu) w tej sprawie będzie w jakiejś mierze utajniona. Więc tylko tyle mogę powiedzieć, ale mam nadzieję, że z czasem wszystko będzie jawne i wtedy będzie państwo mogli sami zobaczyć, na czym to polega - dodał Kaczyński.

"Afera hazardowa" wybuchła na początku października 2009 r. po publikacji "Rzeczpospolitej". Krótko po tym ówczesny szef klubu PO Zbigniew Chlebowski i minister sportu Mirosław Drzewiecki, którzy - według materiałów CBA - mieli podczas prac nad zmianami w tzw. ustawie hazardowej działać na rzecz biznesmenów z branży hazardowej, stracili stanowiska. W listopadzie w Sejmie powołano komisję śledczą do zbadania tzw. afery hazardowej. Jej prace zakończyły się w sierpniu 2010 r. przyjęciem raportu.

Planowano, że Sejm zajmie się raportem z prac hazardowej komisji śledczej na posiedzeniu w ubiegłym tygodniu. Część obrad w tej sprawie miała być utajniona, bowiem zdanie odrębne do raportu złożone przez posłów PiS Beatę Kempę i Andrzeja Derę zawiera załączniki objęte tajemnicą śledztwa. Ostatecznie Sejm nie zajął się raportem z prac komisji hazardowej, bo marszałek Grzegorz Schetyna ponownie zwrócił się do prokuratora generalnego o odtajnienie załączników.

Raport przygotowany został pierwotnie przez szefa komisji Mirosława Sekułę (PO) a później na posiedzeniu komisji wprowadzone zostały do niego poprawki. Wraz ze zdaniami odrębnymi liczy blisko 800 stron. Wynika z niego, że politycy PO nie brali udziału w nielegalnym lobbingu w sprawie tzw. ustawy hazardowej, choć ich zeznania były momentami mało wiarygodne.

Własne wersje przedstawili posłowie PiS, Lewicy, PSL, a także PO. Opozycja wskazywała na nielegalny lobbing polityków PO podczas prac nad ustawą o grach i zakładach wzajemnych.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (38)

  • villk

    0

    wie co mówi sam zeznawał przed komisją....

  • z_absmaczony

    0

    A ja Jarka podziwiam...Przeżyć tyle lat i nie z hańbić się uczciwą pracą, to naprawdę trzeba
    być "geniusiem".

  • drbob20

    0

    jak zwykle klamali kaczynski i zebro

  • jurek4491

    Oceniono 1 raz 1

    Jeżeli billingi z afery hazardowej są wiarygodne a wszystko na to wskazuje i stanowią dowód o winie lub nieprawidłowościach ,to tak samo billingi z kabiny pilotów są wiarygodne: cytuję jeśli Kaczyński zapomniał " Jeśli nie wyląduję to będę miał przechlapane"' , " Jeśli nie wyląduję to mnie zabije " , " Prezydent jeszcze nie podjął decyzji co robić dalej ".Najlepsza prawniczka w Europie Środkowo-Wschodniej powiedziała by, wszystko układa się nam w logiczny ciąg zdarzeń że o locie tego samolotu nie decydował kapitan samolotu tylko prezydent albo zwierzchnik sił zbrojnych.

  • grabic

    Oceniono 3 razy -3

    Żadnej afery nie było, a my mamy autostrady i podatki 3x15%.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX