MSZ: Polscy archeolodzy ruszają do Smoleńska

ps, PAP
29.09.2010 , aktualizacja: 29.09.2010 12:25
A A A Drukuj
Smoleńsk Fot. Mikhail Metzel AP Smoleńsk
Dziś z Warszawy do Smoleńska wyjeżdża grupa archeologów, która będzie pracować na miejscu katastrofy prezydenckiego samolotu z 10 kwietnia - poinformował rzecznik MSZ Marcin Bosacki.
- To, co my robimy, czyli MSZ, to jest pomoc konsula tam na miejscu do jutra - powiedział rzecznik. Dodał, że polscy archeolodzy mają pracować w szerszej grupie wraz z Rosjanami.

W zeszłym tygodniu Kancelaria Premiera informowała, że podczas kilkudniowego pobytu w Smoleńsku archeolodzy dokonają oględzin miejsca katastrofy. Polacy będą mieli status ekspertów i będą korzystać z pomocy służb konsularnych oraz polskiej ambasady. Wyjazd został zorganizowany we współpracy polskiej i rosyjskiej prokuratury.

Podczas pierwszego etapu prac archeolodzy dokonają wstępnych oględzin miejsca katastrofy, żeby dostosować metody badawcze do tego, co tam zastaną; po oględzinach będą mogli zaplanować swoje dalsze działania, które mają nastąpić w możliwie krótkim terminie.

Nie będą prowadzone żadne badania

Archeolog dr Anna Zalewska z UMCS w Lublinie, która ma znaleźć się w grupie udającej się do Smoleńska informowała w zeszłym tygodniu, że archeolodzy mają przedstawić stronie rosyjskiej strategię badań, jakie zamierzają tam prowadzić. Jak dodała, będzie to kilkuosobowa grupa z dyrektorem Instytutu Archeologii i Etnologii PAN w Warszawie prof. Andrzejem Buko na czele.

- Nie będą tam podejmowane żadne badania, do tego nie jesteśmy upoważnieni, będą to wyłącznie archeolodzy, którzy podejmą rozmowy ze stroną rosyjską i przedstawią strategię badań - podkreślała Zalewska.

Jak poinformowała, przedmiotem rozmów ze stroną rosyjską będą "szczegóły ewentualnej prospekcji terenowej oraz podjęcie badań powierzchniowych". - Strona rosyjska chce, byśmy przedstawili szczegóły strategii badań - powiedziała.

Dodała, że do rozmów z Rosjanami archeologów zaprosiła polska prokuratura. - Dopiero po tych rozmowach zapadną decyzje, co dalej - podkreśliła archeolog.

Wśród 21 osób proponowanych pod koniec maja przez polską prokuraturę wojskową do udziału w oględzinach obszaru tragedii znajduje się 10 pracowników Instytutu Archeologii i Etnologii PAN w Warszawie; oprócz nich na liście jest jeszcze czterech geofizyków z krakowskiej firmy "Geopartner". Są także geodeci z "Geoprzem" ze Skawiny, a także badacze z Uniwersytetu im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, Instytutu Archeologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie i Uniwersytetu Wrocławskiego.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (39)

  • jerzy.zywiecki

    0

    Co to da?Znajdą może jeszcze jedną komórkę,może palec od dłoni.Jakie to ma znaczenie dla śledztwa?Jakie dla pamięci o zmarłych?Szkoda naszych pieniędzy i czasy jakiejś grupy specjalistów.

  • tarura

    Oceniono 1 raz 1

    Wykopki kartofli to trzeba zrobić ale na Wawelu

    No po prostu nie daruję !

  • fakitol

    Oceniono 2 razy 2

    Archeolodzy? Nie kryminolodzy?

    A może trzeba wysłać architektów lub hydraulików - Polak potrafi !

  • mieszaniec-zopola

    Oceniono 1 raz -1

    ciekawe po jaką cholerę oni tam jadą? Grant dostali?
    Kilku zrobi doktorat, a jeden nawet habilitację zapewne.
    Co za bzdura!

  • brabec

    0

    Wykopki czas zacząć a po- wielkie kopce kartofli o wdzięcznych nazwach Borubarki !

  • sadam2

    Oceniono 1 raz 1

    Rosjanie beda patrzec im na rece.- musza pilnowac zeby nasi nie wykopali czegos kompromitujacego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX