Skomentuj:
Komentarze (10)
-
Ja uwazam, ze powinno sie zalegalizowac marihuane. Lepiej sie ujarac czystymi konopiami indyjskimi niz jakims syfem nasaczonym chemia. W tzw "dopalaczach" w Anglii "herball weed" czyli ziolowa trawa, to glownie galka muszkatalowa sie znajduje, ktora normalnie tez sie mozna ujarac. A konopie indyjskie tak jak alkohol - z umiarem bardzo zdrowe, bez umiaru... niestety. Czytalem kiedys wypowiedz pewnego dilera, mowil, ze od kiedy zaczal diloewac, na osiedlu sie bezpiecznie zrobilo, kazdy zrobil sie pokojowo nastawiony i nie szukal juz zadymy tu i tam:)
-
co za ludzie... zamiast jak wszyscy wódkę pić ...
-
huston_mamy_problem napisał/a:
> dzis w nocy po spozyciu alkoholu umrze w Polsce kilka osob ( alkohol jest legalny i
> panstwo czerpie zyski z podatkow) nalezy wiec zamknac wszystkie sklepy monopolowe....
> Dzisiaj rowniez na raka krtani umrze kilku Polakow bo palili papierosy ( legalnie je
> zakupili) wiec nalezy zamknac sklepy z papierosami...
Nie całkiem masz rację, ponieważ i alkoholu i papierosów nieletnim nie wolno sprzedawać. Nawet jeśli się nie uzależnią czy upiją.
Zaś co do dopalaczy i ich dostępności, to nie rozumiem czemu niby kupując tabletki ziołowe o nazwie Neo-Azarina (przeciw kaszlowi) muszę okazać receptę od lekarza, a przecież nie jest to lek wysoce szkodliwy (dużo mniej niż środki przeciwbólowe dostępne w sklepach spożywczych), a mogę sobie w "sklepie kolekcjonerskim" kupić dopalacze będąc nawet nieletnim.
Więc czemu te całe ceregiele z receptami na lekarstwa? Zróbmy "apteki kolekcjonerskie" i będzie po problemie. Dolalacze można spokojnie podciągnąć pod specyfik farmakologiczny, sprowadzony do Polski bez odpowiedniego zezwolenia. Jeśli można karać ludzi za nielegalny import Viagry...? -
ale czad!
-
@szaalony: "art. 162 § 1 k.k., kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3"
jak sam napisałeś, wiadomo że zakaz spożywania dopalaczy na opakowaniu to kruczek prawny i każdy wie jakie jest ich działania - tym bardziej chłopcy którzy przed chwilą sami to zażywali, dlatego powinni byli udzielić kolegom pomocy albo ją wezwać dzwoniąc na pogotowie. odpowiedzialność producenta to zupełnie inna bajka. -
a wcześniej pewnie przyćpali co innego.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX




