Protest salowych: prezydent to struś i smyk

Grzegorz Kozieł
28.09.2010 , aktualizacja: 28.09.2010 16:25
A A A Drukuj
Trzy tygodnie salowe okupują UM w Dąbrowie Górniczej. Protestują w obronie warunków pracy, po zmianie firmy sprzątającej w Szpitalu Specjalistycznym im. Starkiewicza. - Nasłali na nas policjantów, za zakłócanie pracy i porządku w urzędzie, a przecież nie przeszkadzamy ludziom, którzy chcą coś załatwić w urzędzie - skarżą się salowe. Na jednym z transparentów napisały: "Prezydent to struś i smyk - persona non grata w Dąbrowie Górniczej".
Protest salowych w Dąbrowie Górniczej.
Fot. Grzegorz Kozieł TOK FM
Protest salowych w Dąbrowie Górniczej.
Salowe przebywają w holu na parterze budynku, tuż obok stanowisk dla petentów oraz w salce konferencyjnej na ostatnim piętrze, obok gabinetów prezydenta. Salowe protestują - pod szyldem Solidarności - w obronie swoich warunków pracy po zmianie firmy sprzątającej w Szpitalu Specjalistycznym im. Starkiewicza.

- Nasłali na nas policjantów, za zakłócanie pracy i porządku w urzędzie , a przecież nie przeszkadzamy ludziom , którzy chcą coś załatwić w urzędzie - żalą się salowe, które protestują w "białym miasteczku" na parterze. Rzeczywiście, wczoraj funkcjonariusze chcieli wylegitymować protestujące. Kobiety trzymają transparenty m.in. z napisem: " Prezydent to struś i smyk - persona non grata w Dąbrowie Górniczej".

Biuro prasowe urzędu również prowadzi swoją akcję propagandową . Przy każdym stanowisku leży ulotka z hasłem - "Protest salowych w Urzędzie Miejskim nie ma sensu".

Dlaczego salowe protestują właśnie w urzędzie miejskim, a nie w szpitalu? - To urząd zdecydował o wyłączeniu nas ze struktur szpitala. Niech nam teraz pomoże - tłumaczą. Kobiety domagają się gwarancji zatrudnienia na dotychczasowych warunkach, czyli umów na czas nieokreślony. Od 2004 r. pracowały w firmie Aspen, która wygrała wtedy przetarg na sprzątanie szpitala. Nowy pracodawca - Spółdzielnia "Naprzód" - który wygrał niedawno przetarg w szpitalu zaoferował im umowy na dwa lata. Kobiety nie zgodziły się na takie warunki.

Domagają się interwencji ze strony władz miasta i radnych. Prezydent Dąbrowy Górniczej - Zbigniew Podraza - podkreśla, że nie jest stroną w sporze. Protestujące czekają też na rozstrzygnięcie sądu w tej sprawie.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (8)

  • kos.1

    0

    A ja POPIERAM, też bym chciał gwarancji zatrudnienia (najlepiej do emerytury), lepszych warunków pracy, dobrych zarobków i podwyżek co rok, itd.... dobrze sobie chociaż chwilę POMARZYĆ :)))))))

  • kibic_rudego

    Oceniono 1 raz 1

    Normalne ss królików KOR, S i Krk

  • mredziu

    Oceniono 2 razy 0

    Prezydencie "ty smyku" jesteś od tego,żeby salowym zrobić dobrze a nie dbać o jakiś nasz wspólny interes. A właściciel jest od tego,żeby zatrudniał i płacił ile pracownik zażąda.Koniec z wyzyskiem.Czy się stoi, czy się leży.../w urzędzie/...2 tys. się należy. Czy chociaż zadbano o odpowiednią opiekę duszpasterską strajkujących?

  • abalysii

    Oceniono 4 razy 4

    czy protestują też przeciwko opłacaniu plebana jak przełożonej? jak nie to spadać

  • mwjmar

    Oceniono 3 razy 1

    JAKIE SALOWE?!?!?!
    Nie ma tego miejsca pracy od wielu lat - są sprzątaczki!
    Nieuki!

  • igor14141

    Oceniono 4 razy 4

    Na miejsce salowych zatrudnić na etatach szpitalnych jeszcze ze dwóch kapelanów,swoimi sukienkami zmiotą wszystkie kurze-po co salowe!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX