W sobotę premier ogłosi parytetową rewolucję w PO. Nawet taką jak w... Indiach

Łukasz Antkiewicz
23.09.2010 , aktualizacja: 23.09.2010 14:27
A A A Drukuj
Do pomysłu parytetów premiera zachęcił jego niedawny pobyt w Indiach - przyznają politycy PO. Reuters/Agencja Gazeta Do pomysłu parytetów premiera zachęcił jego niedawny pobyt w Indiach - przyznają politycy PO.
Podczas sobotniej krajowej konwencji Platformy Obywatelskiej Donald Tusk zaproponuje nowy, rewolucyjny podział miejsc na partyjnych listach wyborczych pomiędzy kobietami i mężczyznami - dowiedział się nieoficjalnie reporter TOK FM.
Parytetowa propozycja premiera będzie dotyczyć list układanych w samej PO. Nowe wewnątrzpartyjne regulacje, o których w sobotę ma powiedzieć premier, mają zapewnić paniom co najmniej dwa miejsca w pierwszej piątce na liście wyborczej. Teraz kobiety mają zarezerwowane jedno miejsce w pierwszej trójce.

Premier chce 50 proc. parytetu na listach? "Spodobało mu się takie rozwiązanie w Indiach"

Ale to nie koniec rewolucji. Premier chce, aby zmiany w parytetach w PO poszły jeszcze dalej. Według naszych nieoficjalnych informacji szef rządu zaproponował na jednym ze spotkań w ścisłym kierownictwie, aby w przyszłości na listach wyborczych w partii obowiązywał aż... 50 procentowy parytet. Premier ma przedstawić tę propozycje w sobotę.

- Takie rozwiązanie Donald Tusk obserwował w praktyce podczas swojej ostatniej podróży do Indii. Bardzo mu się ono spodobało - ujawnia nam jedna z posłanek PO. Dodaje, że od tej egzotycznej podróży premier stał się "gorętszym" zwolennikiem parytetów.

Taki rewolucyjny pomysł mógłby jednak wzbudzić kontrowersje i podziały w partii - przyznają politycy PO, z którymi rozmawialiśmy. Dlatego w Platformie sugerowane jest też inne rozwiązanie. Chodzi o 50-procentowy parytet, ale stosowany tylko na jedynkach list wyborczych. W praktyce oznaczałoby to, że co najmniej połowa pierwszych miejsc na listach należałaby do kandydatek PO. Taki pomysł miałby być wprowadzony przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi

"Rewolucyjna zmiana". "Dobry czas do dyskusji"

- To byłaby bardzo duża, wręcz rewolucyjna zmiana - zauważa posłanka Agnieszka Kozłowska - Rajewicz z PO. Przyznaje, że o wprowadzeniu 50 proc. na "jedynkach" wyborczych w partii mówiło się już rok temu. - Ale wielu podchodziło wtedy do tego z dystansem - zaznacza.

Także posłanka Małgorzata Kidawa-Błońska potwierdza nam, że w Platformie od dawna dyskutuje się o potrzebie zmian w partyjnych parytetach. Jej zdaniem sobotni kongres to dobry czas na powrót do tej dyskusji. - Jesteśmy jedyną partią, gdzie takie regulacje istnieją - przypomina w rozmowie z TOK FM i dowodzi, że już teraz w podobne rozwiązania w dużych miastach przynoszą rezultaty: - Na przykład w Warszawie na jeszcze przecież niedomkniętych listach mamy 40 proc. kobiet. Są dzielnice, gdzie jest ich nawet 60 i 70 procent - mówi Kidawa - Błońska.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (82)

  • magic3

    Oceniono 3 razy 1

    Tusk schodzi na psy. Jak tak dalej pójdzie, nie będę głosował na nich, podobnie jak nie głosuję na pis. Nie będzie już na kogo głosować. Pisiactwo i lewactwo to to samo g...

  • phalene0

    Oceniono 2 razy -2

    Parytety chronią nas przed skutkami naszej własnej patriarchalnej (i to bardzo) kultury. Nie chodzi o to, że ustawa udowadnia, że kobiety są za głupie żeby osiągnąć władzę bez tej ustawy - jak to zasugerował jeden z poprzednich postów. Nie ma mowy (niestety) żeby w naszym kraju w momencie gdy dwaj kandydaci (kobieta i mężczyzna) ubiegający się o pracę - kandydaci o tych samych kwalifikacjach, i mający takie same szanse na zatrudnienie, ubiegający się o to samo stanowisko - aby pracę dostała kobieta. Dostanie ją mężczyzna. Robiłam badania na ten temat i wykazały, że niestety tak jest. Tak samo jest z dostaniem pracy jako poseł w sejmie - w końcu to też praca.

  • kor102

    Oceniono 2 razy 2

    " W sobotę premier ogłosi...."

    Znowu coś będzie miało się wydarzyć ?
    Już tyle miało się wydarzyć - tylko się nie wydarzyło.

  • bloody_ut

    Oceniono 2 razy 2

    Indusy zamienili Tuska! oddajcie Donalda!

  • jan_sobczak1

    Oceniono 4 razy 2

    Parytety to jeden z najgłupszych pomysłów w historii rządzenia. Jeśli już zdrowa demokracja lewaków nie zadowala to powinniśmy być konsekwentni i parytety powinny tylko dotyczyć kobiet ale i wszystkich grup społecznych. Obrońców chomików, klubu "płaskiej ziemi", jehowych, wyznawców kalafiora czy innego mahometa. Nie każdy utożsamia się z płcią ale niektórzy są za głupi żeby to zrozumieć.

  • arcymiszczu

    Oceniono 4 razy 2

    Dziura w budżecie a ten debil parytety wymyśla żeby odwrócić uwagę od rzeczy istotnych.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX