Wybił napastnikowi zęby. Oskarżony, bo źle się bronił

Policja

Policja (Policja)

Krakowska prokuratura chce skazania inwalidy, który stanął w obronie kobiety zaatakowanej przez agresywnego męża. Bo broniąc się przed jego ciosami, wybił mu dwa zęby.
Oskarżony o uszkodzenie ciała: Kazimierz S., 53 lata, żyje z inwalidzkiej renty. Gdy prokurator zażądał dla niego czterech miesięcy więzienia w zawieszeniu, grzywny i jeszcze nawiązki dla uderzonego, miał łzy w oczach. - Przecież tylko się broniłem - mówi.

Grzegorz S., "ofiara" inwalidy, jest sporo młodszy, postawniejszy, ma też kryminalną przeszłość - w toku sprawa o znęcanie się nad rodziną.

Wszystko zaczęło się w sierpniu zeszłego roku, gdy do Kazimierza S. zadzwoniła znajoma sprzedająca precle w centrum Krakowa. Prosiła o naprawę witryny w wózku. Ale oprócz niego na miejscu zjawił się też mąż sprzedawczyni. Kobietę obrzucił wyzwiskami, popychał, w końcu uderzył pięścią w twarz. Próbował interweniować jeden z przechodniów - za zwrócenie uwagi też dostał w twarz. Na sprzedawczynię sypią się znowu wyzwiska, mąż szarpie ją i popycha. Kazimierz S. nie wytrzymuje. Do agresywnego mężczyzny, mówi, by przestał i zostawił żonę w spokoju. W odpowiedzi sypią się na niego ciosy. - Upadłem na kolana. Odpadła mi proteza nogi - opowiadał potem w sądzie inwalida. - Krzyczał, że mnie "zaj...", kopał. Byłem na kolanach, nie miałem jak się bronić. Wówczas sięgnąłem po młotek, który miałem za paskiem. Nadal mnie atakował, więc się nim broniłem i go uderzyłem.

Kazimierza S. policja początkowo przesłuchała jako świadka, ale prokuratura wkrótce zdecydowała, że inwalida ma odpowiadać za uszkodzenie ciała, bo Grzegorz S. dostał w twarz i stracił dwa zęby. Wystarczyło do tego przesłuchanie jego adwersarza. - Oskarżony użył środka niewspółmiernego do obrony - twierdzi prokuratura.

W sądzie żona Grzegorza S. zeznaje, że to jej mąż zaatakował i bił starszego mężczyznę, inni świadkowie też potwierdzają, że Grzegorz S. był od początku agresywny. Gdy toczy się proces, Grzegorz S. siedzi w areszcie za znęcanie się nad rodziną i groźby pod adresem inwalidy. Sąd nie ma wątpliwości: - Użycie młotka było całkowicie uzasadnione. Była to jedyna dostępna możliwość odparcia ataku - argumentował sędzia Konrad Gwoździewicz, uniewinniając inwalidę. Ale prokuratura nie rezygnuje. Składa apelację i na czterech stronach dowodzi, że to "dowolna, bez uwzględnienia zasad prawidłowego rozumowania, wiedzy i doświadczenia życiowego ocena dowodów". Dla prokuratora mało prawdopodobne jest, by inwalida został przewrócony, bo jego zdaniem, leżąc nie byłby w stanie dosięgnąć twarzy napastnika. I w centymetrach wylicza, na jakiej wysokości była twarz, a na jakiej ręka z młotkiem. Powątpiewa nawet, że atak na inwalidę był brutalny, bo według niego z akt nie wynika, by Kazimierz S. korzystał z pomocy lekarskiej. I konkluduje: - Oskarżony mógł uderzyć młotkiem w inną część ciała niż twarz i usta, przykładowo w którąś z kończyn. Bo zasady doświadczenia życiowego wskazują, że uderzenie w takie miejsce nie powoduje poważnych obrażeń, ale łączy się z dużym bólem.

Sąd odwoławczy o losie inwalidy zadecyduje w przyszłym tygodniu.

Dla "Gazety": Zbigniew Ćwiąkalski, b. minister sprawiedliwości, adwokat

Stanowisko prokuratury jest dla mnie bardzo wątpliwe. Każdy ma prawo do obrony i atakujący musi się liczyć z konsekwencjami swojego działania. Nawet jeśli doszło do przekroczenia granic obrony, to działanie w strachu lub pod wpływem wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami jest podstawą do uniewinnienia w takiej sytuacji. Pamiętam sprawę sprzed paru lat, gdy dużo większy mężczyzna próbował wyrzucić z 10. piętra mniejszego i zaatakowany, broniąc się, użył noża. Też padł argument, że można było bronić się inaczej, ale Sąd Najwyższy to wyśmiał.

Zobacz także
  • Samorządowiec wysyłał SMS-y z żądaniem okupu
Komentarze (182)
Wybił napastnikowi zęby. Oskarżony, bo źle się bronił
Zaloguj się
  • no.fate

    Oceniono 11 razy 11

    Proszę podać imię, nazwisko i adres prokuratora!

  • chevreuse

    Oceniono 11 razy 11

    moj Boze, ten prokurator jeszcze nie raz skrzywdzi niewinnego. Jego argumentacja jest na poziomie debila i tak mu juz zostanie. Chyba nie powinien pracowac na tym stanowisku

  • 13ronin

    Oceniono 11 razy 11

    Proponuję wybić cztery zęby prokuratorowi, albo lepiej wyrwać bez znieczulenia.
    Pana, który stanął w obronie tej kobiety uniewinnić i nagrodzić za obywatelską postawę.

  • gazetapl82

    Oceniono 10 razy 10

    Takich właśnie mamy prokuratorów w Polsce. To największe kanalie jakie po ziemi chodzą. Zamiast zajmować się przestępcami, wolą pastwić się nad praworządnymi i spokojnymi. Oni są łatwą ofiarą do znęcania się, a nad bandziorem trzeba byłoby chwilę popracować, można by się zmęczyć. W Polsce prokuratorzy są bardziej niebezpieczni i szkodliwi niż przestępcy.

  • jacol72

    Oceniono 10 razy 10

    Ja rozumiem że nie może być przesady w obronie . Przesada by była gdyby atakowany rencista po wybiciu zębów bandycie dobił go tym młotkiem . Wtedy można by przyjąć że zostały przekroczone zasady obrony koniecznej . Człowiek zareagował prawidłowo . Takie działania prokuratury powodują późniejszą powszechną znieczulicę . Mnie nie biją . Mnie nie okradają , więc mnie to nie obchodzi . Do czasu...

  • virtualtrancer

    Oceniono 10 razy 10

    Rozumiem, ze pan/pani prokurator bedac na kolanach kopana/y po calym ciele zastanawialaby sie, w ktora czesc ciala uderzyc zeby nie spowodowac uszkodzen a jedynie bol. Napastnik moze w tym czasie zrobilby sobie przerwe na fajka.

  • antybandzior

    Oceniono 8 razy 8

    pokażcie more tego frajera prokuratorka? może to z klanu ziobrowatych? dajcie jego nazwisko!!!!! to osoba publiczna więc można podać!!!!!

  • nezzumi

    Oceniono 8 razy 8

    Rozumiem ze ten przewspanialy prokurator skonczyl medycyne jest bieglym z zakresu znajomosci anatomii i sztuk walki i dotego jest bardzo opanowany i potrafi sobie radzic w kazdej sytuacji zachowujac zimna krew nawet jak ktos mu robi z twarzy krwawa miazge.
    czyli nalezy sie spodziewac odpowiednich ustaw ktore nakaza ludzia chodzic na odpowiednie zajecia pod tytulem "jak byc dobra ofiara w swietle polskiego prawa"? a kto niezaliczy odrazu do pudla na 25lat bo przez przypadek moze uszkodzic a nawet zabic biednego napastnika :(.

    Z checia bym zobaczyl jak tego prokuratora dopada banda napastnikow i robi mu z d**y jesien sredniowiecza... takich ludzi powinno sie naznaczac na czole jakims wyrozniajacym sie znakiem i pod zadnym pozorem niepomagac w przypadku zagorzenia zycia badz zdrowia.
    I my sie chelpimy tym ze zyjemy w cywilizowanym kraju i ze mamy "prawo"... a mi sie coraz czesciej wydaje ze to poprostu czasy sredniowiecza tylko mamy ciut lepsza technologie...

  • kunka_79

    Oceniono 8 razy 8

    Czy Pan prokurator mysli troche nad soba??? bo mam wrazenie ze jest obrońcą .....napastnika !!!Gdzie my zyjemy???

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje