Wałęsa odpowiada na blogu: Nie dałem się złamać w 1970 roku

rik, PAP
22.09.2010 , aktualizacja: 22.09.2010 16:17
A A A Drukuj
Nie dałem się złamać w 1970 roku - napisał na swoim blogu b. prezydent Lech Wałęsa odpowiadając w ten sposób autorom "Encyklopedii Solidarności", w której znalazła się informacja, że Wałęsa był zarejestrowany jako TW "Bolek".
Lech Wałęsa
Lech Wałęsa Fot. Albert Zawada / AG
Lech Wałęsa
Dziś na swoim internetowym blogu były prezydent zamieścił wpis, w którym napisał m.in.: "Jak zawsze z uporem maniaka ta sama grupa, to samo środowisko, opowiada te same kłamstwa i pomówienia, te same manipulacje. Nie starają się dociekać prawdy, ustalić fakty. Założyli, że dałem się w roku 1970 złamać, czy miałem chwile słabości. Nic podobnego się wtedy nie zdarzyło".

Lech Wałęsa dodał, że "nie dał się podejść, nie dał się złamać, ani na chwilę nie zaniechał walki z komunizmem". "Jako przywódca walki w 1970 r. musiałem wtedy podejmować różne decyzje, nie mając, kogo się pytać. Ten czas walki rozegrałem po mistrzowsku" - napisał także b. prezydent.

Wałęsa wyjaśnił też na blogu, że już w 1970 roku w gdańskiej stoczni, w której pracował, zakładano podsłuchy, które miały służyć inwigilacji opozycyjnego środowiska. Zdaniem b. prezydenta zarówno same podsłuchy, jak i tworzone na ich podstawie przez SB materiały nosiły kryptonim "Bolek".

"Wystarczyło tylko zniszczyć dokumenty prawdziwe, a pozostawić i uzupełnić z innych sąsiednich teczek dopasowane do koncepcji pasującej do prowokacji i zemsty komunistycznej. Tak też zrobiono. Zawodowcy zrobili to dobrze, tak dobrze, że nawet częściowo uwierzyli w ich prawdziwość historycy, a wrogom i przeciwnikom w to graj" - napisał na blogu Wałęsa.

"Tak to się toczy i jeszcze będzie toczyć, ale prawda kiedyś zwycięży" - zakończył swój wpis b. prezydent.

"Korzystaliśmy z wiarygodnych źródeł"

We wtorek w Warszawie zaprezentowano pierwszy tom przygotowywanej przez katowickie Stowarzyszenie Pokolenie i Oficynę Wydawniczą Volumen "Encyklopedii Solidarności". W tomie tym znalazł się m.in. biogram Lecha Wałęsy, w którym napisano, że przywódca Solidarności, w latach 1970-1976 był zarejestrowany w KW MO Gdańsk pod nr 12535 jako TW "Bolek". Autorzy dodali, że realna współpraca trwała prawdopodobnie do 1972 roku, a zachowane materiały dokumentujące ją nie są kompletne.

- Przygotowując biogram (Wałęsy) musieliśmy podać informację o jego rejestracji, jako TW, ponieważ taki fakt odnotowują wiarygodne źródła, z których korzystaliśmy. Redagując to hasło "Encyklopedii" stwierdziliśmy pewien udokumentowany fakt, nie przesądzając jednak o charakterze działalności Wałęsy jako TW. W wielu wypowiedziach Wałęsy można zresztą znaleźć informacje o tej współpracy, jeden z cytatów jej dotyczących zamieściliśmy w biogramie - tłumaczył we wtorek dr hab. Antoni Dudek, jeden z redaktorów "Encyklopedii Solidarności".

Pod notką biograficzną byłego prezydenta nie zamieszczono nazwiska autora, została ona podpisana przez "redakcję". Autorzy "Encyklopedii Solidarności" wyjaśnili we wtorek, że chcieli wszyscy solidarnie wziąć odpowiedzialność za treść tej notki.

Redakcję "Encyklopedii Solidarności" tworzą: Adam Borowski, Włodzimierz Domagalski, dr hab. Antoni Dudek, dr Łukasz Kamiński, Mirosława Łątkowska (redaktor naczelna), Przemysław Miśkiewicz, dr Grzegorz Waligóra. "Encyklopedia Solidarności" dedykowana jest byłemu prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu i szefowi IPN Januszowi Kurtyce oraz kilku innym ofiarom katastrofy smoleńskiej.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (240)

  • michu-najlepszy

    0

    Jako młody chłopak pracował w Kikole w POMie tam zwinął opony od ciągnika i uciekł do Gdańska jak toczyło się dochodzenie i tak zaczęła się jego wielka kariera agenta Bolka, ciekawe na ilu podobnych bohaterach opiera się historia „Solidarności” a przecież było wielu wspaniałych działaczy bezinteresownych znakomitych i inteligentnych, ale oni zrobili swoje i odeszli w zapomnienie, dlatego że nie wystawili piersi do odznaczeń i nie pchali się do władzy i do kasy tak jak Ci, co są teraz na świecznikach.
    Z poważaniem

  • martiniqas

    Oceniono 1 raz 1

    Honorowy obywatel BOLEKsławca bajki opowiada. W latach 70ych furczał aż mu się uszy trzęsły. Wątpie też w jego późniejsze zerwanie z SB. Ot kolejna kapusta. Myśli że wszystko zniszczył w latach 90 ych.

  • manfred211

    Oceniono 1 raz 1

    12345janka,

    co ty chrzanisz. W jakich "policyjnych kazamatach" przebywał Wałęsa?
    W stanie wojennym w Arłamowie wczasował się za nasze podatki w komfortowych warunkach. Poczytaj sobie naiwna kobieto ?(chyba) ile wypił wtedy francuskich koniaków, ile piwa, ile zjadł wszelakich delikatesowych wiktuałów - ty to nazywasz "policyjnymi kazamatami?" - opanuj się kobieto!!!
    Wałęsa tak naprawdę, to nigdy nie splamił się uczciwą pracą (tak jak np. Anna Walentynowicz -spawaczka, suwnicowa!!!), ciągle się OPIEPRZAŁ. Po prostu nie umiał pracować. Chciał być zawsze "społecznym inspektorem pracy", gdyż ta funkcja w komunizmie upoważniała do "nic nie robienia". Wałęsania się po zakładzia i obserwowania pracowników!
    Wałęsa, to nadmuchana przez SB fikcja, nie ma w nim nic ciekwawego ani dla historii, ani dla młodego pokolenia, ani dla świata, ani dla demokracji, ani dla Kościoła katolickiego!!!!! Wałęsa to po prostu TOTALNY OBCIACH.

  • 12345janka

    Oceniono 1 raz -1

    manfred211, jedno pytanie czy ty tam byłeś, kiedy Gwiazda zadawał to pytanie o którym piszesz, chyba nie. Jak mi wiadomo, to Gwiada napisał do Wałęsy sławny list, w którym pouczał Lecha jak ma postępować. Ani jednego zdania o ewentualną agenturę nie przedstawił. Po prostu pan inżynier Gwiazda poczuł się urażony tym, że zwykły robotnik ze stoczni potrafił wznieść się na szczyt i stąd ta niechęć Gwiazdy. Wałęsa nie pozwolił sobą manipulować jak chciał Gwiazda. Taka jest prawda.

  • 12345janka

    Oceniono 2 razy 0

    Dedykacja przedstawionej ksiązki mówi sama za siebie. Redakcyjny zespół tchórzliwych osób bojących się o ewentualne pozwy sądowe , podpisujący się pseudonimem. Niespełnieni ludzie bezwzględnie zazdrośni o sławę przywódcy Solidarności pana Lecha Wałęsy. Jajogłowe mózgi które ani jednego dnia nie przebywali w komunistycznych kazamatach.

  • manfred211

    Oceniono 3 razy -1

    Co za żałosna kreatura z tego Wałęsy. Badania historyczne w sposób NIEPODWAŻALNY dowodzą jego agenturalności (no chyba, że Q-rwa mać za potrzeby niejakiego Wałęsy (przepraszam za wyrażenie!) unieważnimy naukę.

    Odważny Esbek - prowadzący dokumentację Wałęsy zeznał pod przysięgą w niezawisłym sądzie, że TW Bolek to Lech Wałęsa.

    O co więc chodzi temu żałosnemu człowieczkowi? dlaczego od 32 lat robi nam wodę z mózgu (od roku 1978, gdy Gwiazda na zebraniu WZZ Wybrzeża spytał go o jego agenturalność?!)

    Co mnie obrzydza w tym człowieku? - to, że robił to dla pieniędzy, że zgodę na współpracę wyraził w dniach 16-19 grudnia 1970, a zatem tuż po masakrze grudniowej - ODRAŻAJĄCE! oraz to, że podał SB w sumie 23 nazwiska swoich "kolegów" ze stoczni, dla których SB założyło "sprawy oberacyjnego rozpracowania".

    Z tej podłości nie da się ani wyspowiadać, ani ją zakłamać.

    Panie Wałęsa -
    nikt nie jest tak bogaty - nawet Pan, żeby mógł unieważnić i/lub zakłamać własną przeszłość!!!

    Pana miejsce jest po prostu na śmietniku historii, niezależnie od tego, co wymyśli jeszcze w tej sprawie rząd Donalda Tuska (jaką kłamliwą socjotechnikę polityczną?).

    Na Pana miejscu powinna być po prostu ś.p. Pani Anna Walentynowicz - nieskazitelna kryształowa postać o FANTASTYCZNYM życiorysie.
    To, że pożal się Boże samorządowcy z Gdańska nie chcą nadać ulicy jej imienia, to niewyobrażalna podłość, to skrzywdzenie jej po raz kolejny już po śmierci!!! -
    nie mam słów pogardy dla PO (Podłości Obywatelskiej)!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX