Policja robi akcje antypedofilskie, ale zarzuty padają rzadko

dżek, IAR
21.09.2010 , aktualizacja: 21.09.2010 06:11
A A A Drukuj
CBŚ Fot. Policja CBŚ
PRZEGLĄD PRASY. Większość zatrzymywanych osób, podejrzanych o pedofilię, nie dostaje zarzutów - pisze "Rzeczpospolita".
Prokuratury zwracają się bowiem o opinie do biegłych, co trwa co najmniej miesiąc. W czasie przeprowadzonej przed dwoma tygodniami operacji "Regina" zatrzymano 102 osoby, podejrzane o ściąganie z sieci lub rozpowszechnianie pedofilskich filmów i zdjęć.

Według "Rz", do tej pory aresztowano tylko jednego zatrzymanego, a zarzuty postawiono czterem. Prokuratura chce mieć bowiem mocne dowody i zanim postawi zarzuty, zleca biegłym badanie komputerów zatrzymanych osób. Ekspertyza trwa co najmniej miesiąc i kosztuje od kilkuset do kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Seksuolodzy i antropolodzy badają też, czy znalezione materiały mają charakter pedofilski.

Mariusz Sokołowski, Rzecznik Komendy Głównej Policji, zapewnia, że zatrzymanym stawia się zarzuty, choć po dłuższym czasie. Prezes fundacji Kidprotect Jakub Śpiewak zwraca jednak uwagę, że policja łapie głównie "płotki", trudno jej natomiast dotrzeć do wytwórców pedofilskich materiałów. Więcej pisze on tym dziś "Rzeczpospolita".

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (28)

  • sadyl

    0

    Jeszcze jedna uwaga...
    Rozumiem, że karanie za pornografię dziecięcą ma na celu (taka była idea ustawodawcy) walkę z wykorzystywaniem seksualnym dzieci.
    OK.
    Należy zatem z całą surowością karać osoby dopuszczające się wykorzystywania dzieci w tym np. producentów filmów pedofilskich) oraz osoby czerpiące z pornografii dziecięcej zyski (bo nakręcają koniunkturę).
    Jednak jaka jest szkodliwość _darmowego_ściągnięcia_ z Netu takiego filmu?
    Kto jest pokrzywdzonym? (oprócz producenta-przestępcy, któremu naruszono prawa autorskie :)
    Karanie (i to bardzo surowe) za przestępstwo wirtualne (bo nie ma pokrzywdzonego), to karanie za MYŚLOZBRODNIĘ
    Brawo, p. Orwell.. pomylił się Pan raptem o kilka lat...

  • andre_kuba

    0

    - gdyby chcieli ,to by sobie poradzili z tym problemem!!

  • sadyl

    0

    Policja nie zatrzymuje pedofilów, tylko osoby _podejrzane_ o posiadanie materiałów pornograficznych z udziałem dzieci (a i tego nie bardzo potrafi udowodnić).
    Od _posiadania_ do pedofilii jest dosyć daleko.
    Osoba posiadająca zdjęcia czy filmy z np. egzekucji może i ma wypaczoną psychikę - ale nie jest mordercą.
    Analogicznie - w przypadku pornografii dziecięcej.
    No ale... liczy się statystyka zatrzymań i krzyczące nagłówki w "rzetelnych" mediach..

  • three-gun-max

    Oceniono 1 raz 1

    Zrozumcie, policjanci to tylko ludzie. Taki prawdziwy przestępca może się do nich brzydko odezwać albo nawet i po mordzie dać. Dlatego wolą chłopaki siedzieć w ciepełku przed komputerem i łapać onanistów. Łatwe i wygodne. Potem szef jednostki razem z ministrem mogą oświadczyć, że rozbito groźny gang :) Dodatkowo można zboczone zdjęcia podrzucić przeciwnikowi politycznemu, tak jak to próbowali zrobić w przypadku Tymochowicza.

  • ali3n7

    Oceniono 1 raz 1

    Polskie prawo jest tak skonstruowane że bardziej szkodzi niż pomaga. Dotyczy się to każdego paragrafu.

  • zonzonel

    0

    @newyorker: chłopie, ja Cię widziałem na Brooklynie. Masz niemodny, wypłowiały dres i dla Ciebie Polska to _musi_ być katastrofą, abyś racjonalizował trwanie w tym marnym jobie (pralnia?). Głosuj na pis, pisz posty i czekaj na merlin w Twoim kartonowym domku.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX