Sikh znów zatrzymany na lotnisku. Odmówił zdjęcia turbanu

awe, luk, PAP
20.09.2010 , aktualizacja: 20.09.2010 13:05
A A A Drukuj
Shaminder Puri, sikh, który chce pozwać Straż Graniczną z Okęcia Fot. Adam Burakowski Shaminder Puri, sikh, który chce pozwać Straż Graniczną z Okęcia
Sikh Shaminder Puri został ponownie zatrzymany przez Straż Graniczną na lotnisku Okęcie - dowiedziało się radio TOK FM. Obywatel brytyjski został ponownie poproszony przez strażników o zdjęcie turbanu. Mężczyzna odmówił wykonania polecenia.
- Funkcjonariusz dokonujący kontroli bezpieczeństwa uprzedził o konieczności zdjęcia nakrycia głowy. Zaproponowano miejsce odosobnienia, w którym można było dokonać takiej kontroli, jednak pan Shaminder Puri odmówił i utrudniał kontrole kolejnym osobom - tak zajście na lotnisku tłumaczy Agnieszka Golias rzeczniczka Komendanta Nadwiślanskiego Oddziału Straży Granicznej. A takie zachowanie - jak dodaje - to wykroczenie, za które pasażerowie karani są mandatem.

7 września Sikh pozwał Straż Graniczą o naruszenie jego uczuć religijnych. Pogranicznicy z Okęcia nakazali brytyjskiemu obywatelowi, by ten w trakcie kontroli na lotnisku zdjął turban. Jest to przedmiot szczególnej czci sikhów. Dziś ta sytuacja się powtórzyła. Shaminder Puri odmówił wykonania polecenia Straży Granicznej i został zatrzymany.

Shaminder Puri jest obywatelem Wielkiej Brytanii pochodzenia hinduskiego. W latach 60. studiował w Polsce, ma tu wielu przyjaciół i dobrze posługuje się naszym językiem. Jest ekspertem wielu międzynarodowych organizacji i stowarzyszeń. W latach 90. był dyrektorem unijnego programu finansowego. Z racji tych obowiązków dużo podróżował po świecie. W zeszłym roku na Okęciu, podczas kontroli bezpieczeństwa, został poproszony o zdjęcie z głowy turbanu. - Zdarzyło mi się to po raz pierwszy od 40 lat, nigdy wcześniej nie spotkało mnie coś takiego na żadnym lotnisku na świecie - podkreślił w specjalnym oświadczeniu.

"Jego kolegę puszczono bez problemu"

- Z informacji posiadanych przeze mnie o 14 odbędzie się posiedzenie sądu w związku z wykroczeniem, jakim jest nieprzyjęcie mandatu przez Shamindera Puri - mówiła w TOK FM Karolina Rusiłowicz, prawniczka Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. - Nie wiem, czemu mandat został udzielony, natomiast łatwo się domyślić, że chodzi o to, że odmówił zdjęcia turbanu. Teraz sytuacja jest o tyle dziwna, że nie pozwolono mu przejść przez pierwszą bramkę kontrolną, tylko od razu mu nakazano zdjąć turban - stwierdziła.

- Warto powiedzieć, że kolega pana Puri, również Sikh, w piątek wylatywał z Okęcia i wtedy przeprowadzono kontrolę za pomocą przejścia przez bramkę, ręcznego detektora metalu, kontroli manualnej turbanu i puszczono go bez konieczności zdejmowania turbanu - zaznaczyła prawniczka.

SG: Zatrzymaliśmy za blokowanie stanowiska kontroli

Straż Graniczna zaprzecza, by zatrzymała sikha Shamindera Puriego na lotnisku Okęcie za odmowę zdjęcia turbanu do kontroli. Według SG, Brytyjczyk blokował stanowisko kontroli bezpieczeństwa. Do sądu grodzkiego trafi wniosek o jego ukaranie.

Jak wyjaśniła rzeczniczka nadwiślańskiej SG Agnieszka Golias strażnicy graniczni przeprowadzający kontrolę bezpieczeństwa przed wylotem sikha poprosili go o zdjęciu turbanu.

- Zaproponowaliśmy mu przejście w odosobnione miejsce, tak by nie musiał go ściągać przy wszystkich. Nie zgodził się jednak, nie chciał też zrezygnować z wylotu i zaczął blokować stanowisko kontroli - powiedziała.

Ponieważ sytuacja przedłużała się, strażnicy graniczni poinformowali Shamindera Puriego, że popełnia wykroczenie, za które grozi mandat (do 500 zł). W końcu ukarali go mandatem, którego jednak nie przyjął.

- Zdecydowaliśmy więc wystąpić do sądu z wnioskiem o ukaranie go. Zrezygnowaliśmy przy tym z możliwości zatrzymania pana Puriego, w celu doprowadzenia do sądu. Otrzymał jedynie nakaz stawienia się w określonym terminie - dodała Golias. - Wszystkie osoby wchodzące na pokład samolotu, także załoga, muszą przejść kontrole bezpieczeństwa. Funkcjonariusze przeprowadzający ją muszą mieć pewność że nic niebezpiecznego nie zostanie wniesione do samolotu. Obowiązuje nas prawo polskie i unijne - podkreśliła.

Obecna na miejscu obserwator z Fundacji Helsińskiej Karolina Rusiłowicz powiedziała PAP, że z relacji Puriego wynika, iż miał on jeszcze przed podejściem do bramki kontrolnej zostać poinformowany, że ma obowiązek zdjąć turban, a jeśli tego nie zrobi, zostanie ukarany za opóźnianie kolejki.

- Pan Puri odmówił zdjęcia turbanu i zażądał prześwietlenia skanerem. Nie doszło do tego i został on zatrzymany do wyjaśnienia. Ukarano go też mandatem. Pan Puri odmówił jego przyjęcia - poinformowała Rusiłowicz. Według niej, na Okęciu są już prawnicy sikha, którzy nie znają jeszcze podstawy prawnej mandatu.

Puri: "Zdarzyło mi się to po raz pierwszy od 40 lat"

Shaminder Puri jest obywatelem Wielkiej Brytanii pochodzenia hinduskiego. W latach 60. studiował w Polsce, ma tu wielu przyjaciół i dobrze posługuje się naszym językiem. Jest ekspertem wielu międzynarodowych organizacji i stowarzyszeń. W latach 90. był dyrektorem unijnego programu finansowego. Z racji tych obowiązków dużo podróżował po świecie.

W zeszłym roku na Okęciu, podczas kontroli bezpieczeństwa, został poproszony o zdjęcie z głowy turbanu.

- Zdarzyło mi się to po raz pierwszy od 40 lat, nigdy wcześniej nie spotkało mnie coś takiego na żadnym lotnisku na świecie - podkreślił w specjalnym oświadczeniu.

Przez wyznawców sikhizmu takie żądanie uznawane jest za publiczną zniewagę. W grudniu został ukarany 500 zł grzywny za "niestosowanie się do poleceń funkcjonariuszy" i "utrudnianie kontroli bezpieczeństwa".

Puri pozwał SG

Shaminder Puri interweniował w tej sprawie m.in. u ambasadora RP w Indiach, komendanta głównego Straży Granicznej i w innych instytucjach - praktyka jednak nie zmieniła się.

Z tych przyczyn Shaminder Puri postanowił pozwać Straż Graniczną do Sądu Okręgowego w Warszawie. Zachowanie funkcjonariuszy SG uznał za naruszające jego godność i wolności religijne. Domaga się przeprosin, nakazania Straży Granicznej stosowania praktyk zgodnych z normami innych państw UE, respektujących godność sikhów, oraz 30 tys. zł na rzecz fundacji pomagającym dzieciom chorym na białaczkę.

"Nakrycie głowy w postaci turbanu składa się z wielu zwojów materiału, tworzących przedmiot na tyle masywny i wielowarstwowy, iż z łatwością może posłużyć do ukrycia plastikowych noży, niemetalowych elementów urządzeń wybuchowych i innych rzeczy mogących stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu lotniczego" - napisała Straż Graniczna.

Zaznaczono też, że zgodnie ze stanowiskiem Urzędu Lotnictwa Cywilnego "przepisy z zakresu ochrony lotnictwa cywilnego nie przewidują możliwości odstępstw od poszczególnych elementów kontroli ze względu na noszone przez podróżnych nakrycia głowy".

Sikhizm jest kompilacją islamu i hinduizmu. Z islamu pochodzi nieposiadający żadnego wizerunku ani wcieleń Bóg, który jednak ma "miliony imion"; z hinduizmu - praktyki medytacyjne, wiara w możliwość uzyskania bezpośredniej łączności z Bogiem poprzez medytację, wiara w reinkarnację. Liczba wyznawców tej religii na świecie wynosi, według Wikipedii, ok. 24 milionów.

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (181)

  • martiniqas

    Oceniono 1 raz 1

    To taka stara metoda. Teraz robi zamieszanie, raz, drugi. Za trzecim razem nie odważą się kontrolować, a on pod turbanem kokę wwiezie (z pół tony się tam zmieści)

  • poszum

    Oceniono 3 razy 1

    Kazdy ma podlegac tym samym prawom, regulom, wymogom, i basta niezaleznie czy wierzy czy nie wierzy w jakiegos boga, mzimu, czy cokolwiek innego i basta.

    Gdyby tak wziac powaznie religinje wierzenia wszystkich ludzi na calym swiecie to bylby nizly wszedzie balagan, i nic nie mozna by zrobic bo zawsze znalazlby sie ktos kto powiedzialby ze nie moze bo mu religia zabrania.

    Albo jeszcze lepiej, zabronic wszelakich religii. I tak nigdy z nich zadnego pozytku nie ma.

  • grabic

    Oceniono 2 razy 2

    Nie jest rolą podróżnego określać w jaki sposób ma być kontrolowany - każdy może być poddany kontroli osobistej, choć w wielu religiach obnażanie się jest naganne. Tylu ostatnio wypowiadało się o rozdziale religii od państwa ateraz ryczą o tolerancji...
    Każdy może przebrać się za Sikha.

  • robs7777

    0

    philos0ff "Pocieszające jest jednak to, że zdecydowana większość komentarzy wyraża zrozumienie dla straży granicznej, bo spodziewałem się wypowiedzi w stylu - "Tylko w Polsce jest możliwe nieuszanowanie czyichś uczuć religijnych i ogólny brak tolerancji"."
    ----
    Chodzi tu przede wszystkim o:
    1. zapewnienie bezpieczenstwa pasazerom
    2. wykonanie #1 powyzej na swiatowym poziomie z jak najmniejszymi utrudnieniami
    dla pasazera

    Gdyby nie dalo sie osiagnac #1 to nikt w USA czy UK czy gdziekolwiek by sie nie piescil ze uczucia religijne sa naruszane i by wymagal zdejmownia turbanu lub czegokolwiek.
    ALE JEDNAK .... znalezli sposob zeby i bezpieczenstwo bylo zapewnione i uczucia religijne byly zachowane bez zdejmowania turbanow. Czasami warto skopiowac rozwiazania innych a nie upierac sie na swoich przepisach. Tu nie chodzi o przepisy tylko o bezpieczenstwo wiec jesli okazuje sie ze nie przyjemne dla kogos przepisy moga byc zmienione *bez* obnizenia stopnia bezpieczenstwa (tak jak w innych krajach wydaje sie to mozliwe) to cos mi sie wydaje ze polskie przepisy wymagaja sprwdzenia i gdzie trzeba aktualizacji ....

  • robs7777

    Oceniono 1 raz -1

    Jak to jest ze caly swiat radzi sobie z podrozujacymi Sikhami a Polska nie moze ?
    Oczywiscie polska odpowiedz to: caly swiat sie myli a my mamy racje a poza tym po co do Polski przyjechal ?

    Rzeczywistosc jest taka ze czy komus sie turbany podobaja czy nie, caly swiat (wliczajac USA i UK gdzie bezpieczenstwo jest powiedzialbym dosc wazne) radzi sobie z podrozujacymi Sikhami jakos bez problemowo. Nikt nie jest zmuszany do zdejmowania turbanu i jakos ich 'security' jest zadowolone. Oczywiscie, w Polsce wszystko musi byc inaczej.

    Juz wiem: powolajmy 'komisja turbanowa' albo zoorganizujmy 'grupe obroncow golej glowy' aby bronic polskich lotnisk przed Sikhami. Najlepiej jeszcze postawic krzyz przed wejsciem do odprawy (no bo czemu go tam nie ma) to by odstraszylo takich infidelow jak Sikhi.

    A moze to jednak przyklad:
    a) polskiej tendencji zeby komplikowac wszystko to co sie da skomplikowac (a nawet jak sie nie da to w Polsce mozna!)
    b) zwalania sytuacji na przepisy 'bo takie sa przepisy - jak sie Panu Panie Sikh nie podoba prosze wypelnic formularze 12, 15, 27a - bez podpisu pana parafii, 3-ech zdjec w formacie paszportowym i dwoch fotokopii nie przyjmiemy. No i musi Pan znalezc okienko gdzie to wszystko dac."
    c) powiedzmy sobie szczerze - glupoty .... Moze by tak polska kontrola graniczna w to zwiazana kupila sobie telewizor i ogladnela jak tak sprawy reszta swiata rozwiazuje ....

    err .... a moze by tak po cichu dolaczyc do reszty swiatowej cywylizacji (?!)

  • szmul.bender

    0

    Ludzieeeee !!! Nazwanie Sikha Hindusem jest gorsza obraza niz nakazanie zdjecia mu turbanu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX