Szef izraelskiej dyplomacji chce wykluczyć izraelskich Arabów
19.09.2010
, aktualizacja: 19.09.2010 17:18
Szef izraelskiej dyplomacji Awigdor Lieberman wezwał do wytyczenia na nowo granic Izraela tak, aby wykluczyć część arabskich obywateli państwa żydowskiego.
ZOBACZ TAKŻE
- Clinton: Izrael i Palestyna rozpoczęły poważne negocjacje (15-09-10, 10:58)
- Izrael: pokój z Palestyną do końca roku (07-09-10, 22:51)
- Negocjacje Izraela i Palestyny rozpoczęte. "Sukces jest możliwy" (02-09-10, 18:26)
Lieberman zakwestionował podstawę negocjacji z Palestyńczykami, czyli wymianę terytoriów okupowanych na pokój.
Zdaniem Liebermana wytyczną dla negocjacji pokojowych "nie może być ziemia za pokój, lecz wymiana ziemi i ludzi". Szef dyplomacji mówił na ten temat na spotkaniu z dziennikarzami przed cotygodniowym posiedzeniem rządu Izraela.
Agencja Associated Press odnotowuje, że w ubiegłorocznych wyborach partia Liebermana Israel Beiteinu (Nasz Dom Izrael) wiele zyskała, głosząc hasła, kwestionujące lojalność arabskich obywateli Izraela, stanowiących ok. 20 proc. ludności kraju.
Lieberman proponuje zmianę granic tak, by izraelska społeczność arabska przeszła pod rządy palestyńskie, a osiedla żydowskie na Zachodnim Brzegu Jordanu chce formalnie włączyć do terytorium izraelskiego.
W wywiadzie radiowym Lieberman powiedział, broniąc swych propozycji, że przywódcy izraelskich Arabów nie uznają prawa Izraela do istnienia. W przeszłości przywódca partii Israel Beiteinu bez powodzenia podejmował próby uchwalenia ustawy, pozbawiającej obywatelstwa tych, którzy odmówią złożenia przysięgi lojalności wobec państwa żydowskiego.
2 września wznowione zostały bezpośrednie negocjacje palestyńsko-izraelskie po trwającej 20 miesięcy przerwie. W ciągu roku rozmowy mają doprowadzić do ramowego porozumienia w sprawie trwałego uregulowania konfliktu, co pozwoliłoby na utworzenie państwa palestyńskiego i ustanowienie pokoju w regionie. Jednym z najpoważniejszych problemów w tych negocjacjach jest osadnictwo żydowskie.
Zdaniem Liebermana wytyczną dla negocjacji pokojowych "nie może być ziemia za pokój, lecz wymiana ziemi i ludzi". Szef dyplomacji mówił na ten temat na spotkaniu z dziennikarzami przed cotygodniowym posiedzeniem rządu Izraela.
Agencja Associated Press odnotowuje, że w ubiegłorocznych wyborach partia Liebermana Israel Beiteinu (Nasz Dom Izrael) wiele zyskała, głosząc hasła, kwestionujące lojalność arabskich obywateli Izraela, stanowiących ok. 20 proc. ludności kraju.
Lieberman proponuje zmianę granic tak, by izraelska społeczność arabska przeszła pod rządy palestyńskie, a osiedla żydowskie na Zachodnim Brzegu Jordanu chce formalnie włączyć do terytorium izraelskiego.
W wywiadzie radiowym Lieberman powiedział, broniąc swych propozycji, że przywódcy izraelskich Arabów nie uznają prawa Izraela do istnienia. W przeszłości przywódca partii Israel Beiteinu bez powodzenia podejmował próby uchwalenia ustawy, pozbawiającej obywatelstwa tych, którzy odmówią złożenia przysięgi lojalności wobec państwa żydowskiego.
2 września wznowione zostały bezpośrednie negocjacje palestyńsko-izraelskie po trwającej 20 miesięcy przerwie. W ciągu roku rozmowy mają doprowadzić do ramowego porozumienia w sprawie trwałego uregulowania konfliktu, co pozwoliłoby na utworzenie państwa palestyńskiego i ustanowienie pokoju w regionie. Jednym z najpoważniejszych problemów w tych negocjacjach jest osadnictwo żydowskie.
Najczęściej czytane
- 1.Polskie dworce jak lotniska. Co zobaczą kibice na Euro 2012 [ZDJĘCIA]
- 2.Jacek Bochenek nie żyje. Dziennikarz TVP miał 48 lat
- 3.Będzie trudniej wziąć ślub kościelny. Specjalne ankiety, dłuższy kurs
- 4.Komorowski u Lisa: Choćby mnie pan pokroił, nie wyrzeknę się przyjaźni z Niesiołowskim
- 5.Euro 2012: 13 tys. za... 3 dni w Gdańsku. Władze: Hotelarze, opamiętajcie się
- 6.Dzielny student uratował kobietę tonącą w Wiśle
- 7."Euro to przekleństwo. Czuję się jak w Korei Północnej"


