Pekin rezygnuje z polityki "jednego dziecka". Będzie więcej Chińczyków

mig
17.09.2010 , aktualizacja: 17.09.2010 18:38
A A A Drukuj
Chińscy studenci szukają pracy na giełdzie w prowincji Jiangsu Fot. AP Chińscy studenci szukają pracy na giełdzie w prowincji Jiangsu
Chiny chcą zrezygnować z polityki "jednego dziecka", która zatrzymała ich eksplozję demograficzną - pisze niemiecki "Die Zeit". Od 2014 roku Chińczykom wolno byłoby mieć dwójkę dzieci. W opinii ekspertów takie rozwiązanie jest konieczne, by utrzymać dynamikę wzrostu gospodarczego Państwa Środka. W starzejącym się chińskim społeczeństwie zaczyna brakować rąk do pracy.
Absolwenci uniwersytetu Jinan w prowincji Guangzhou w południowych Chinach na giełdzie pracy
Fot. AP
Absolwenci uniwersytetu Jinan w prowincji Guangzhou w południowych Chinach na giełdzie pracy
Brak pracy na prowincji sprzyja migracji do miast. Na zdjęciu plac budowy w Pekinie
Fot. GREG BAKER AP
Brak pracy na prowincji sprzyja migracji do miast. Na zdjęciu plac budowy w Pekinie
Jak pisze "Die Zeit", od przyszłego roku w prowincjach Helongjiang, Jilin, Liaoning, Jiangsu i Zhejiang wchodzi w życie pilotażowy program dopuszczający posiadanie dwójki dzieci. Od 2014 roku polityka "dwojga dzieci" ma obowiązywać w całym kraju - niemiecka gazeta cytuje eksperta ds. demografii He Yafu, który powołuje się na źródła w chińskiej Komisji ds. Planowania Rodziny. Plany Pekinu ucieszą większość rodziców na chińskiej prowincji, którzy chcą mieć więcej niż jedno dziecko.

Skutki polityki "jednego dziecka": nawet 400 mln Chińczyków mniej

Ekspert dodaje, że pozwolenie na dwójkę dzieci dostaną ci rodzice, którzy sami są jedynakami - czyli większość Chińczyków. Dzięki wprowadzonej w latach 70. polityce "jedno dziecko na rodzinę" Pekin skutecznie powstrzymał gwałtowny wzrost populacji - według szacunków od lat 70. w Chinach urodziło się nawet o około 400 mln mniej, niż w przypadku, gdyby władze nie zdecydowały się na tak radykalny krok. Obecnie tylko w wielkich miastach, gdzie liczba urodzin jest relatywnie niska, niektórym parom wolno mieć więcej niż jedno dziecko.

Kto zarobi na 300 mln emerytów?

Dziś jednak ta polityka się mści - pisze "Die Zeit". Chińskie społeczeństwo dramatycznie się starzeje - mówi ekonomista Jonathan Anderson z banku UBS w Hongkongu. Za 20 lat w Chinach będzie 300 mln emerytów. A na rynku zaczyna brakować siły roboczej. Na dwójkę Chińczyków przypada obecnie 1,8 dziecka. Według Andersona takie tempo oznacza w perspektywie najbliższych dziesięcioleci niemal pewny spadek wzrostu gospodarczego.

Chińska gospodarka potrzebuje rąk do pracy

Pierwsze oznaki przyszłych problemów pojawiają się już teraz. Chińskie przedsiębiorstwa w przemysłowych miastach na wybrzeżu nie miały dotąd problemu z brakiem pracowników - niekończący się strumień młodych bezrobotnych z głębi chińskiej prowincji zapewniał trwały dopływ taniej siły roboczej. Jednak według "Die Zeit" jedna trzecia przedsiębiorstw z wysoko uprzemysłowionego regionu tzw. Delty Rzeki Perłowej ma obecnie problem z obsadzeniem wolnych stanowisk.

Nadmiar mężczyzn w Państwie Środka

Brak rąk do pracy to nie jedyny powód, dla którego chińskie władze rozważają zakończenie 30-letniej polityki "jednego dziecka". Demografowie ostrzegają też, że polityka "jednego dziecka" doprowadziła do nadwyżki mężczyzn w społeczeństwie. Chińscy rodzice, mając możliwość posiadania tylko jednego dziecka, starali się by był to syn, uciekając się nawet do aborcji niechcianych dziewczynek. Przewidywana nadwyżka 40 mln mężczyzn, dla których zabraknie partnerek, może grozić niepokojami społecznymi - ostrzegają eksperci.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (22)

  • bialychinczyk

    0

    Tak, w Pearl River Delta brakuje ludzi do pracy
    Mlodzi, jedynacy, mali cesarze, nie chca pracowac, bo zawsze wszystko w domu ktos z rodziny robil za nich

    z Chin

  • birnbaum09

    0

    Chińczycy, tak jak Polacy, umieją sobie radzić w najtrudniejszych warunkach.
    Otóż znajomy chiński lekarz, nazywany przez nas Ryśkiem,
    bo jego chińskie imię najbardziej nam przypominało polskiego Ryszarda,
    zdradził, dlaczego on i jego znajomi mają po dwoje dzieci, bliźniaków.
    Mianowicie młoda żona przechodzi kurację stymulującą owulację,
    co prowadzi do ciąży mnogiej.
    W Chinach w ostatnich latach rodzi się bardzo dużo bliźniąt (i trojaczków).
    Oczywiście władze traktują mnogą ciążę jako przypadek,
    więc szczęśliwi rodzice nie są "karani" koniecznością płatnej edukacji
    i opieki zdrowotnej nadprogramowego dziecka.

  • jednolicieczarnykamuflaz

    0

    "Średnia gęstość zaludnienia Chin wynosi dziś ponad 130 ludzi na km2."
    a w Polsce:
    Liczba ludności (2010) 34. na świecie
    • całkowita 38 463 689[3] ▲
    • gęstość zaludnienia 120,92 osób/km²
    • narodowości 120,92 osób/km²
    Polacy: 96,7%[4]

  • ptr0

    Oceniono 2 razy 2

    Teraz będzie za dużo starych, to czas na politykę jednego dziadka ;P Oni zawsze znajdą sposób...

  • cellas

    Oceniono 2 razy 2

    Zło się mści na ludziach, ktorzy je popełniają. Czemu gazeta nie pisze o przymusowych brutalnych aborcjach? Artykuł bardzo łagodnie niemal omija ten temat. Niepoprawny politycznie? Podobnie aborcje na Zachodzie, taki "luksus" a znikną społeczeństwa Niemiec (było przedwczoraj w prasie) a zostaną muzułmanie, oni szanują dzieci. Chińczycy chcieli kontrolować, to będą mieli katastrofę demograficzną. A miliony dorośłych mężczyzn nie może znaleźć żon.

  • zenus59

    Oceniono 2 razy 0

    No to uczmy się chińskiego (jednego z języków chińskich), bo fala nadchodzi....Tak, czy owak skóra noworodków będzie żółta :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX