Na szczycie KE dyskusja o polityce Francji wobec Romów. "Ciekawa i emocjonująca"

asz, PAP
16.09.2010 , aktualizacja: 17.09.2010 08:55
A A A Drukuj
Deportowani Romowie wczoraj na lotnisku pod Marsylią Fot. JEAN-PAUL PELISSIER REUTERS Deportowani Romowie wczoraj na lotnisku pod Marsylią
Kontrowersyjna polityka rządu w Paryżu wobec Romów stała się tematem dyskusji na szczycie UE w Brukseli, choć nie figurowała w jego oficjalnej agendzie. - To była najciekawsza i najbardziej emocjonująca część spotkania - ocenił premier Donald Tusk. Co ustalono?
Nicolas Sarkozy i przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso
Fot. CHARLES PLATIAU REUTERS
Nicolas Sarkozy i przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso
Manifestacje przeciwko deportacji Romów we Francji
Fot. FRANCOIS MORI AP
Manifestacje przeciwko deportacji Romów we Francji
- Dyskusja dotyczyła kwestii Romów we Francji i zamieszania wywołanego wypowiedzią pani komisarz ds. obywatelskich Viviane Reding (mówiąc o polityce Francji wobec Romów przywołała II wojnę światową - red.). To był najciekawszy element dzisiejszego spotkania. Zakończył się ustaleniem, które chyba wszystkich satysfakcjonuje, tzn. KE ma prawo prowadzić dochodzenie dotyczące respektowania przez kraje dyrektyw, a prezydent Nicolas Sarkozy ma prawo do pewnej satysfakcji i przeprosin pani komisarz - relacjonował Tusk.

Polski premier podkreślił, że "nie jest tak naiwny", by się opowiedzieć po którejś ze stron sporu. - Każdy z krajów ma większą czy mniejszą wspólnotę romską, i w Polsce, chociaż nie mamy łatwiej sytuacji ekonomicznej, staramy się to robić, jak to w Europie wypada - stwierdził jedynie. Jednocześnie uznał wypowiedzi komisarz Reding za "niefortunne".

"Burzliwa dyskusja w czasie lunchu"

Dyskusja na temat sytuacji Romów we Francji odbyła się podczas lunchu. - Była bardzo burzliwa wymiana zdań między szefem KE a francuskim prezydentem - opowiadał potem dziennikarzom bułgarski premier Bojko Borysow. Inaczej odebrał to sam Sarkozy, twierdząc na swojej konferencji prasowej: "jeśli ktokolwiek zachował spokój i powstrzymał się od komentarzy na wyrost, byłem to ja sam". Zaznaczył jednocześnie, że "nie może pozwalać, by obrażano jego kraj".

Sam Barroso nie chciał ujawniać szczegółów swojej dyskusji z Sarkozym. Powtórzył na konferencji prasowej, że dyskryminacja na podstawie narodowościowej lub etnicznej jest niedopuszczalna w UE. I przypomniał swoje stanowisko ze środy, kiedy bronił Viviane Reding, choć dystansował się od jej słów o II wojnie światowej. - Byliśmy świadkami pewnych przesadzonych stwierdzeń - przyznał, ale powtarzał, że "KE wypełnia tylko swoją rolę strażniczki traktatów".

Przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy podsumował dyskusję, wzywając do oparcia stosunków między KE a państwami członkowskimi na wzajemnym szacunku. Podkreślił, że kraje członkowskie mają prawo egzekwować na swoim terytorium przepisy, w tym dotyczące porządku publicznego. A jednocześnie KE ma prawo sprawdzać, czy kraje respektują prawo wspólnotowe, w tym dyrektywę o swobodnym przepływie osób i zakaz dyskryminacji będący jednym z fundamentów UE. - Nikt nie podał tego w wątpliwość - podkreślił. Zapowiedział, że sytuacja Romów stanie się tematem jednego z posiedzeń Rady Europejskiej w przyszłości.

"Niemcy też będą likwidować". Sarkozy "zmyśla"?

Sarkozy'ego jednoznacznie poparł premier Włoch Silvio Berlusconi. Kanclerz Niemiec Angela Merkel, jak większość uczestników szczytu, skrytykowała aluzję Reding do II wojny światowej, ale co do meritum w pełni poparła Komisję.

Sarkozy tymczasem po rozmowie z Merkel powiedział, że Niemcy też będą wkrótce likwidować obozy romskie. - Pani Merkel powiedziała mi, że w nadchodzących tygodniach zamierza zlecić opróżnienie obozów - cytuje jego słowa dpa. Niemiecka agencja pisze, że unijni dyplomaci zaprzeczyli, jakoby padły takie zapowiedzi, i twierdzą, że Sarkozy "wszystko to zmyślił".

Po wtorkowej zapowiedzi komisarz Reding, że KE otworzy postępowanie karne przeciwko Francji w związku z wydalaniem Romów z tego kraju, rozpoczęła się prawdziwa słowna wojna między Paryżem, Brukselą i Luksemburgiem.

Co takiego powiedziała Reding?

Francuzów rozwścieczyło przywołanie przez Reding II wojny światowej w kontekście sytuacji Romów we Francji. - Napawa mnie grozą, że w jednym z krajów UE są ludzie usuwani stamtąd najwyraźniej dlatego, że przynależą do określonej mniejszości etnicznej. Myślałam wcześniej, że po zakończeniu drugiej wojny światowej to sytuacja, która nie będzie już miała miejsca - powiedziała we wtorek komisarz.

Prezydent Nicolas Sarkozy już w środę zasugerował, by Reding przyjęła deportowanych z Francji Romów w swoim kraju - Luksemburgu. To z kolei zdenerwowało Luksemburczyków. - Komisarz Reding wypowiadała się nie jako Luksemburka, ale jako komisarz odpowiedzialny za sprawiedliwość - powiedział szef dyplomacji Jean Asselborn, zarzucając Sarkozy'emu "nieżyczliwość".

W środę Reding przeprosiła za porównanie z II wojną światową, zapewniając, że nie było to jej celem. - Ubolewam z powodu interpretacji odwracających uwagę od problemu, który wymaga natychmiastowego rozwiązania - powiedziała.

Francja likwiduje i będzie likwidować

- Francja jest głęboko zaszokowana słowami komisarz Reding - oświadczył na zakończenie szczytu prezydent Sarkozy. Zapowiedział, że rząd w Paryżu ma zamiar kontynuować likwidację nielegalnych obozowisk, niezależnie od narodowości ich mieszkańców.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (27)

  • bayadera

    0

    nehsa
    Hitler mowil slowo w slowo to samo o Cyganach. I nawet podobnie sie wyrazal... naukowo. Do pomocy sobie nawet wzial specjaliste, dr. Mendele.
    Churchill proponowal kastrowac lumpenproletariat. Pol Pot wyrzynal intelektualistow. Malthus proponowal redukowac ilosc ludnosci wojnami.

    Ciekawe dlaczego tylu Polakow(?) pragnie 'czystosci rasowej' Paryza. Paryz jest siedliskiem prostytucji, zlodziejstwa, clochardow, zebrakow, zlodziejaszkow, narkomanow, spekulantow i zlodzieji bankowych (tych co spowodowali kryzys ani Cyganow an muzulmanow tam nie bylo) .
    Widac Cyganie sa amatorami i nie dorosli Galom do piet. Stad ta pogarda.
    Miasto 'milosci'.
    Debil Sarkozy nawet nie chce, zeby wiedziec, ze kiedys jego wspaniala rodzine w ramach czystkich rasowej wygonili z Salonik w Grecji. Uciekali do Wegier. Dla niepoznaki sie przechrzcili i uciekli do Francji. Teraz go maja dosc we Francji to udaje 'Francuza" prawie czystej krwi. Cyrk!

  • kara1953

    0

    premier rządu 40 milionowego kraju, musi mieć dość odwagi i mądrości, by wiedzieć gdzie leży słuszność i jeśli zajdzie tego potrzeba opowiedzieć się za tą słusznością bez względu na konsekwencje. Po głowie za to nie oberwie, bo chronią go BOR-owcy i traktaty. Tym bardziej więc może sobie pozwolić na odwagę i opowiedzenie po stronie zasad.

  • aaannemarie

    0

    Do Komentator001: Tak, o krzyżu pisze się prościej, wczoraj miałam już dość (ras-le-bol !). jakby żadne inne problemy na świecie i w Polsce nie istniały. Zupełny brak zawodowstwa u tzw. dziennikarzy. Żeby się czegoś dowiedzieć przełączam na TF1 lub France 24. Co zaś do Tuska, to jego komentarz jest w stylu "nikomu się nie narazić" i nie wynika chyba z niezrozumienia o czym gadka.

  • nehsa

    0

    Powtarzam, chociaż już o tym pisałem.

    Z mocy stworzenia płci człowieka przez Stwórcę(Boga), rodzaj ludzki nie jest przymuszany rują=chcicą do rozmnażania się. Rozmnażanie się rodzaju ludzkiego, nie jest POTRZEBĄ.

    Dlatego akt wspołżycia płci człowieka w celu spłodzenia potomstwa, jest z mocy stworzenia człowieka aktem współofiarnym. Na tę współofiarę, składają się - żeńskie jajo i męski plemnik. Jest to również akt współofiarny, także wówczas, kiedy współżyjący liczą się z ewentualnością spłodzenia potomstwa.

    W Nauce Ojca(Boga), ludzie nie są w żaden sposób nakłaniani do płodzenia potomstwa.
    A prawo do płodzenia potomstwa, jest uzależnione od ZGODY SPOŁECZEŃSTWA.

    Dlatego ci wszyscy, którzy nie rokują, i nie dają gwarancji, na poczęcie zdrowego potomstwa, i na jego staranne wychowanie, powinni być pozbawieni prawa posiadania potomstwa.

    W tym, m.in. i ci z Cyganów, być może nawet większość Ich społeczności, którzy nie spełniają kryteriów uprawniających do posiadania potomstwa.

  • zonzonel

    0

    Sarkozy, tchórzu, podaj jeden przykład poważnej zbrodni (terroryzm, malwersacje finansowe które owocują międzynarodowym kryzysem) spowodowanej przez Cyganów. Zabrałeś się za najsłabszą grupę, za którą nie stoi żadne państwo ani żaden Bin Laden.

  • bogda35

    0

    szkoda że w Unii nie dyskutuje sie jak pomóc Romom efektywnie i zmusic ich (lub przekonac) do zmiany trybu zycia - konieczności edukacji ,dbania o otoczenie,podjęcia pracy i.t.d.Dlaczego toną w brudzie ?czy nie mozna zmusic ich do utrzymania porzadku- posyłania dzieci do szkoły,i.t.d.Samo dawanie im pieniedzy,jak to sie dzieje w Polsce- jest oczywista demoralizacja,niczego w ich trybie życia nie zmienia,nie daje żadnej przyszłosci.Argumenty,że narusza sie ich wolnośc sa głupie.Oni doskonale umieja wykorzystywac sytuację do czerpania korzyści finansowych z bycia Romem- świeta krowa której sie "należy." Czy żebranie z dziecmi odurzonymi narkotykami,trzymanymi w brudzie i zimnie nie jest niemoralne i narusza prawa tych nieszcz esnycvh dzieci do normalnego życia ? W złą strone idzie Unia .To tak jak z małżenstwem Szwaków - osmioro dzieci,z czego czworo oddane obcym.Dzieki mediom dostaja służącą codziennie na dwie godziny,pieniadze i pomoc rzeczową.Bo panstwu Szwak nie chce sie gotowac,sprzątac ,dbac o dzieci.A co z innymi- dlaczego nie dostaja takiej pomocy ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX