Kancelaria Prezydenta: Krzyż został przeniesiony do kaplicy Pałacu

16.09.2010 09:26
Krzyż sprzed Pałacu Prezydenckiego został u mieszczony w prezydenckiej kaplicy

Krzyż sprzed Pałacu Prezydenckiego został u mieszczony w prezydenckiej kaplicy (Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta)

- Około godziny 8 rano krzyż został przeniesiony do kaplicy Pałacu Prezydenckiego - poinformował szef Kancelarii Prezydenta Jacek Michałowski. - Trwanie dotychczasowego stanu rzeczy godziło w autorytet państwa i Kościoła. Krzyż stał się zakładnikiem sporów politycznych - mówił na konferencji prasowej.
Jacek Michałowski poinformował dziennikarzy, że krzyż został ustawiony w kaplicy Pałacu Prezydenckiego obok tablicy upamiętniającej wszystkie ofiary katastrofy związane z urzędem prezydenckim. - Będzie tam czekał na dogodny moment sprzyjający wykonaniu umowy - zawartej 21 lipca pomiędzy Kancelarią Prezydenta, Kuria Metropolitalną Warszawską i organizacjami harcerskimi - o przeniesieniu krzyża do kościoła św. Anny - tłumaczył. Co to jest "dogodny moment? - Dogodny moment to jest taki moment, w którym strona kościelna powie, że jest gotowa na przyjęcie krzyża w kościele św. Anny. Nie jestem w stanie powiedzieć, kiedy to będzie - stwierdził Michałowski.

- Docelowym miejscem krzyża jest Kościół św. Anny, jestem przekonany, że tam trafi - zapewnił szef Kancelarii.

"Niezależna decyzja Kancelarii"

Michałowski zapewniał, że decyzja o przeniesieniu krzyża była "niezależną decyzją kancelarii prezydenta". - O decyzji uprzedziliśmy wczoraj późnym wieczorem panią prezydent Warszawy, pana premiera i marszałka Sejmu - powiedział. - Oczywiście pan prezydent o tym wiedział. Bez pana prezydenta taka decyzja nie mogła zapaść - podsumował szef Kancelarii Prezydenta.

Pytany, dlaczego zdecydowano się na przeniesienie akurat dzisiaj, Michałowski odpowiedział że "nie było specjalnego powodu, żeby to było akurat dzisiaj; zdecydowaliśmy się to zrobić, ponieważ w pewnym sensie, można powiedzieć, że poczuliśmy, że jesteśmy już z tym problemem zupełnie sami". W jego ocenie każdy termin byłby "tak samo zły lub tak samo dobry".

Szef Kancelarii Prezydenta powiedział, że ceremonia przeniesienia krzyża odbyła się bez udziału przedstawicieli Kościoła. - Około 8 rano podszedłem do krzyża, następnie przyszli czterej panowie, obróciliśmy krzyż i przenieśliśmy go głównym wejściem do Pałacu Prezydenckiego. Następnie ustawiliśmy krzyż w kaplicy prezydenckiej patrząc na ołtarz po lewej stronie ołtarza - wyjaśnił Michałowski.

- Wszyscy czujemy, że trwałe upamiętnienie ofiar katastrofy samolotu prezydenckiego powinno powstać w wyniku zgody, a nie konfliktu - mówił Jacek Michałowski. Zdaniem szefa Kancelarii, decyzja, czy krzyż pojedzie do Smoleńska, należy do rodzin osób, które zginęły. Zabiegało o to - w liście do Pierwszej Damy Anny Komorowskiej - 28 rodzin.

Krzyż przy Krakowskim Przedmieściu ustawili harcerze 15 kwietnia, kilka dni po katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem. Początkowo miał zostać przeniesiony 3 sierpnia do kościoła św. Anny, lecz z powodu licznych protestów tzw. obrońców krzyża, pozostał przed Pałacem Prezydenckim.

Nie ma już krzyża przed Pałacem Prezydenckim. Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię: Kliknij, by obejrzeć galerię

Co sądzisz o usunięciu krzyża?
Zobacz także
Komentarze (163)
Zaloguj się
  • jarek_hipis

    Oceniono 21 razy 19

    Z początku myślałem że uprzątnął to Sanepid. Trochę się zrehabilitowałeś, Michałowski.

  • obywatel_nienumerowanej_rp

    Oceniono 18 razy 16

    Za konkurencyjnym portalem: "Przed Pałacem jest kilka osób, modlą się, jedna gra na skrzypcach."

    To dobitnie świadczy o powadze sytuacji pod "krzyżem".
    Parę wsiowych bab zawodzących baranimi głosami kościelne hiciory + Janko Muzykant.
    Przekrój "katolickiego" społeczeństwa.

  • jwojnar

    Oceniono 19 razy 15

    Absolutny skandal. Czemu nie szukano kompromisu? Obrońcy krzyża gotowi byli nawet zgodzić się na pozostawienie pałacu za pomnikiem Lecha Kaczyńskiego, oczywiście pod warunkiem usunięcia tego śmiesznego facecika na psie. Pałac, rzecz jasna, musiałby zostać przekształcony w Centrum Pamięci o Ofiarach Zbrodni Tuska, Putina i Komorowskiego. Czy nie można było spełnić nawet tak skromnych postulatów?

  • opin

    Oceniono 18 razy 14

    szkoda, że tak późno..trochę to koczowisko kosztowało Warszawę, a rachunku nie ma komu wystawić.

  • wytrawny_troll

    Oceniono 15 razy 13

    No lepiej późno niż wcale,chyba jednak zmienię zdanie o hrabim Komorowskim.Może z niego będzie dobry prezydent.Bardzo dobre posunięcie.Jarek jak się czujesz......."posunięty" he he he.

  • janek344

    Oceniono 15 razy 13

    Tylko szkoda, że nie uczyniono tego wcześniej.

  • annarocznik1956

    Oceniono 16 razy 12

    Brawo Panie ministrze !!!
    To wybór mniejszego zła.

  • leon000

    Oceniono 14 razy 12

    A teraz każdego mohera który przyjdzie wyć pod pałac potraktować pałą jako nielegalne zgromadzenie i spokój. Liczę na to, że państwo (state) będzie konsekwentne

  • karoldabrowa

    Oceniono 16 razy 12

    W końcu Prezydent stanął na wysokości zadania, dość wymuszania przez garstkę oszołomów i grania krzyżem przez PiS i Jarosława Kaczyńskiego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX