Sprawa prof. Gapika: część czynów przedawniła się. Ale śledztwo trwa

Marcin Krzemiński
15.09.2010 , aktualizacja: 15.09.2010 14:33
A A A Drukuj
Prokuratura umorzyła w części postępowanie w sprawie seksuologa, prof. Lechosława Gapika. Postępowanie zostało częściowo umorzone ze względu na przedawnienie karalności czynów. Dotyczy to zdarzeń, które wydarzyły się w latach 80. Z nieoficjalnych informacji TOK FM wynika, że prof. Gapik jest poważnie chory.
Fragment nagrania z ukrytej kamery wyemitowany w programie
Fot. uwaga.onet.pl
Fragment nagrania z ukrytej kamery wyemitowany w programie "Uwaga" w TVN. Profesor wkłada rękę pod bluzkę pacjentki
- W toku prowadzonego postępowania zgłosiło się do prokuratury 10 pokrzywdzonych osoby. Po analizie zeznań prokurator mógł podjąć decyzję co do czterech zdarzeń, do których doszło w latach 80. Te przestępstwa przedawniły się. Trzy kobiety opowiadały o czynach, które miały miejsce w 1984, 1985 i 1986 roku. Czwarta odwoływała się do wydarzeń z 1996 roku, gdy była niepełnoletnia. - poinformowała w rozmowie z reporterem TOK FM rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Magdalena Mazur-Prus.

Ale nie znaczy to, że osoby, które złożyły te zeznania nie będą mogły zeznawać przed sądem. - Jeżeli miałoby dojść do przedstawienia zarzutów to decyzją prokuratora jest, czy takie osoby zostaną umieszczone na liście świadków - wyjaśnia Mazur-Prus. Podobną decyzję może także podjąć sąd. Choć oczywiście "zeznania tych osób nie mogą być przedmiotem postępowania, bo ich karalność uległa przedawnieniu".

Według nieoficjalnych informacji reportera TOK FM prof. Gapik jest bardzo poważnie chory.

Bardzo oryginalne metody terapeutyczne

Poznańska prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie o molestowanie pacjentek przez prof. Lechosława Gapika od marca. Sprawa wybuchła po opublikowaniu w TVN reportażu o metodach stosowanych w czasie terapii przez poznańskiego seksuologa. Z materiału wynikało, że Gapik molestował pacjentki. Śledztwo prowadzone jest w sprawie doprowadzenia ich do poddania się tzw. innej czynności seksualnej. Według terapeuty oskarżenia sa bezpodstawne.

Polskie prawo za tego typu przestępstwa przewiduje do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (18)

  • cham11

    Oceniono 1 raz -1

    czy ktoś tu zauważył (lub choćby jakikolwiek redaktor) że ten zboczeniec seksualnie NIE JEST lekarzem tylko psychoterapeutą (chyba po psychologii, ale to mogłaby sprawdzić redakcja)

  • soldadura104

    Oceniono 1 raz 1

    Dlaczego nie zgłoszono tego do sądu za Gierka.
    Bo Gapik, był przystojny, nie był profesorem i nie miał władzy.
    To samo co z Gućwińskim.

  • abalys

    0

    mery1963 a czy życzyły sobie?

  • mery1963

    Oceniono 1 raz -1

    Oglądałam to,co było w TVN.Sam fakt,że profesor zwracał się do pacjentek per ty,już był dla
    mnie rażący.Poza tym nie rozumiem,jak jakiekolwiek badanie może odbywać się bez pielęg-
    niarki.Gdy bym była na miejscu pacjentki,zażyczyłabym sobie w tej sytuacji obecności pielęg-
    niarki-a jeśli jej nie ma,to musiałby być przy tym mój mąż.Wiem,co piszę,byłam w takiej sytuacji
    i wiem,że żaden normalny lekarz (obojętnie,jakiej specjalności) nie odmówi-bo po co?A jeśli
    profesorowi "upiecze się"-to będzie straszne.

  • krystyna_anna

    Oceniono 2 razy 0

    Można się było spodziewać nagłego pogorszenia stanu zdrowia . Dotychczas oczywiście był okazem zdrowia .

  • abalys

    Oceniono 2 razy 2

    jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o forsę, czekać dwadzieścia naście lat? proponuje psychiatre

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX